sobota, 16 września 2017

Nivea Sun Protect & Moisture Nawilżający balsam do opalania

Lato nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Słońce powoli nas opuszcza i chowa się za chmurami. Wypada powoli podsumować ten wakacyjny czas, dlatego dziś zaprezentuję Wam balsam do opalania, który towarzyszył mi w czasie tegorocznego urlopu, gdzie zdążyłam go dobrze poznać. Pewnie wiele z Was już zna ten produkt, więc zapraszam do wyrażania opinii na jego temat :-)

Nivea Sun Protect & Moisture Nawilżający balsam do opalania

NIVEA SUN Protect & Moisture Nawilżający balsam do ciała zapewnia natychmiastową i długotrwałą ochronę przed poparzeniem słonecznym oraz zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jego zaawansowana formuła pielęgnacyjna skutecznie chroni skórę i jednocześnie głęboko i długotrwale ją nawilża. Skuteczny system filtrów UVA/UVB zapewnia natychmiastową ochronę oraz redukuje ryzyko uczuleń słonecznych. Produkt dostępny jest w różnych wariantach ochrony przeciwsłonecznej: z faktorem 15, 20, 30 i 50+. 

Produkt znajduje się w opakowaniu o pojemności 200ml, zamykanym na klik. Kolorystyka jednocześnie nawiązuje do marki Nivea, ale i do słońca. Widzicie to żółte zamykanie i promyki wyłaniające się zza loga producenta? :) Ogólnie opakowanie podoba mi się pod względem graficznym, jest także wygodne.
Zapach kosmetyku jest przyjemny. Ma w sobie jednocześnie nutkę klasyki, czyli typowej woni dla balsamów Nivea, jak i czegoś "innego" - to pewnie składniki czyniące go produktem do opalania.
Szczególną uwagę należy zwrócić na aplikację balsamu, która jest bezproblemowa. Kosmetyk ładnie się rozprowadza i szybko wchłania. Przy okazji nie pozostawia na skórze tłustej i lepiącej warstwy, która tak potrafi denerwować. Dla mnie super! Skóra po aplikacji jest delikatnie błyszcząca, ale nie klei się. W dodatku balsam faktycznie poprawia nawilżenie.
Ochrona, którą ja stosowałam, czyli 30 bardzo dobrze sprawdziła się podczas wakacji nad morzem. Ja, osoba o jasnej karnacji, nie wyglądałam jak rak po kilku dniach na plaży.

NIVEA SUN Protect & Moisture to produkt wodoodporny, ale i tak musimy pamiętać o jego regularnej aplikacji podczas kąpieli słonecznych.

sobota, 9 września 2017

Denko Sierpień

I kolejny miesiąc szybko minął... Gdzie ten czas tak się spieszy? Ok, ale skoro nadeszła pora to podsumujmy zużycia sierpnia. Zapraszam :)

Denko Sierpień

1. Balea, trawa cytrynowa i mięta, szampon do włosów - wspaniale sprawdzał się w okresie wakacyjnym! Zwłaszcza w te gorące i upalne dni. Bardzo przyjemnie chłodził skórę głowy, pewnie to za sprawą mięty. Poza tym dobrze mył i nie plątał włosów. Polecam! Chętnie bym do niego wróciła, gdy znów pojawią się upały. Może go gdzieś spotkam :)

2. Indygo, krem do rąk - o jego działaniu przeczytacie tu: KLIK ogólnie krem nie był zły, ale niestety popsuła mi się w nim pompka i jego wykończenie było dla mnie bardzo męczące. Nie wiem czy kupię ponownie.

3. Schwarzkopf Essence Ultimate, szampon do włosów - o jego działaniu wiele nie powiem, ponieważ zużyłam jedynie wersję miniaturową. Bardzo podobał mi się zapach szamponu, który w dodatku utrzymywał się na włosach przez pewien czas. Pozostawiam bez oceny. Może kiedyś skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.

4. Equilibra, Balsamo Disciplinante Idratante, odżywka do włosów - również wersja miniaturowa, więc pozostawię bez oceny. Mała pojemność dobrze sprawdziła się na wakacjach.

5. Long4Lashes, Serum przyspieszające wzrost rzęs - coś wspaniałego! Sprawiła, że moje rzęsy były długie i mocne. Chciałam napisać jej pełną recenzję i pokazać Wam efekty, ale niestety straciłam zdjęcia... myślę, że jeszcze kiedyś do niej wrócę, więc może uda mi się to nadrobić :) Kupię ponownie.

6. Venus, pianka do golenia - zazwyczaj preferuję żele do golenia, ale ta pianka okazała się bardzo dobra. Sztywna i konkretna, nie znikała szybko z nóg. Polecam.

7. Wibo, żel do stylizacji brwi - bardzo dobrze mi się z nim pracowało. Sięgałam po niego prawie codziennie. Bardzo prosty w użyciu, a efekt jaki pozostawia jest całkiem zadowalający. Moim zdaniem największą zaletą tego żelu jest szybkość aplikacji. Polecam.

8. La Roche-Posay, woda termalna - przynosiła ulgę w czasie wakacji :) Super koi skórę. Lubiłam ją stosować także do wykończenia makijażu. Niestety, po jej użyciu konieczne jest osuszenie skóry po kilku sekundach od aplikacji. Z tego względu nie wiem czy do niej wrócę. Uriage ma małą przewagę.

9. Diamond Cosmetics, aceton - chyba wiele osób go zna. Sprawdzał się bardzo dobrze, co więcej dodać :) Kupię ponownie.

10. Dove, żel pod prysznic - i kolejny raz w denku pojawia się żel z Dove :) Bardzo je lubię. Znowu odsyłam Was do pełnej recenzji: KLIK   

czwartek, 24 sierpnia 2017

ShinyBox Sierpień 2017

Oj już ładnych kilka miesięcy nie kupowałam pudełka ShinyBox. Zdecydowałam się jednak na najnowszą, sierpniową wersję - The Beauty Jungle. Przyznam, że motyw przewodni pudełka, jak i podpowiedzi publikowane na profilu ShinyBox bardzo mnie zaintrygowały i ostatecznie skusiły.
Założę się, że znacie to uczucie oczekiwania i zżerającą ciekawość "Co będzie w pudełku?". Czekasz... i w końcu jest! Otwierasz i... ;-)

ShinyBox Sierpień 2017

Na początku podzielę się moim małym spostrzeżeniem. Jak już wspomniałam, boxów nie zamawiałam kilka miesięcy. Bardzo lubiłam ich pudełka, które zawsze później mogłam w jakiś sposób wykorzystać. Później forma opakowania się zmieniła. Zostały wprowadzone pudełka z klapką, które moim zdaniem były bardzo tandetne, po prostu zbyt cienkie i mało trwałe. Teraz widzę, że jakość tektury poprawiła się :) Forma klapki pozostała, ale moim zdaniem samo pudełko jest bardziej solidne.
Ok... a jeśli chodzi o szatę graficzną sierpniowego boxa to musicie przyznać, że jest świetna! Bardzo mi się podoba :) A co z zawartością?

ShinyBox Sierpień 2017

1. Kueshi, Regenerująca emulsja do twarzy - wykorzystywana głównie do zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jego mieszanka aktywnych składników regenerujących, takich jak ekstrakt ze śluzu ślimaka i olejek różany przeciwdziałają oznakom starzenia się skóry i drobnym zmarszczkom, ukrywając plamy, blizny, oparzenia i inne niedoskonałości skóry (...). Cena: 76zł/50ml W pudełku znajdziemy opakowanie o pojemności 30ml.

2. Shefoot, domowe spa dla stóp: maska + peeling - peeling z naturalnymi składnikami peelingującymi zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Formuła dodatkowo wzbogacona o panthenol i glicerynę aby zapewnić skórze pielęgnację i odżywienie (...). Produkt pełnowymiarowy (w formie saszetki). Cena: 5,31 zł 

3.  Cztery pory roku,  krem do rąk - hypoalergiczny krem do rąk o właściwościach regenerujących, intensywnie odbudowuje skórę dłoni. Zawarty w recepturze bio ekstrakt z avocado chroni naskórek przed utratą wody i głęboko ją nawilża (...). Produkt pełnowymiarowy. Cena: 4,98zł Zamiennie można było otrzymać balsam do ciała.

4. Efektima, chusteczka brązująca do ciała - wyjątkowa, odpowiednio nasączona chusteczka brązująca o przyjemnym zapachu, do stosowania na twarz i ciało (...). Produkt pełnowymiarowy. Cena: 1,87zł

5. Dr Barbara, Voucher Dostęp do aplikacji - dostęp do aplikacji, która dopasuje spersonalizowaną dietę i pomoże w jej stosowaniu (...). Aplikacja przypomni i zbliżających się posiłkach, przygotuje listę zakupów oraz pozwoli obserwować zmiany wagi. Produkt pełnowymiarowy. Cena: 369zł za 3 miesiące.

6. AA, regenerujący balsam do ciała Tucuma - wyjątkowe właściwości pielęgnacyjne egzotycznego masła Tucuma z bardzo kremowym balsamem, którego aksamitna formuła szybko się wchłania i widocznie poprawia elastyczność i koloryt skóry (...). Produkt pełnowymiarowy. Cena: 15,99zł Zamiennie można było otrzymać kremową emulsję do mycia Tucuma.

7. Delia, farba do włosów Cameleo Omega - farba trwale koloryzująca. Przełomowa technologia High Conditioning Enhancer zapewnia intensywne wnikanie koloru we włosy i maksymalny efekt (...). Produkt pełnowymiarowy. Cena: 9,50zł

8. Produkt niespodzianka!
Vis Plantis, Betula Alba Care, serum do skóry głowy - do stosowania w przypadku problemów z łuszczycą skóry głowy owłosionej, łojotokowym zapaleniem skóry głowy, łupieżem tłustym. Z tego co znalazłam w internecie cena wynosi około 15zł

W pudełeczku dostajemy jeszcze próbkę kremu Mincer Pharma Vita C Infusion.

I to wszystko :) Dajcie znać co myślicie o zawartości pudełka The Beauty Jungle. Ja mam bardzo mieszane odczucia... Uważam, że farba jest złym pomysłem. Poza tym nie mam problemów ze skórą głowy, więc produkt niespodzianka okazał się mega słaby.
Czekam na Wasze wrażenia :)

czwartek, 10 sierpnia 2017

Denko Lipiec

Dzień dobry :-) Jak mijają Wasze wakacje? Mam nadzieję, że korzystacie ze słońca i ładujecie baterie. Ponownie zaproszę Was na mój Instagram, gdzie możecie podejrzeć co u mnie :) KLIK
Tradycyjne Denko być musi! A więc lecimy :)



1. Apart, żel pod prysznic - co jakiś czas w mojej kosmetyczce pojawiają się żele tej firmy. Mają niską cenę, nie wysuszają i dobrze myją. Oczywiście nie oszałamiają, ale nie są takie złe. Możliwe, że kupię ponownie. Pewnie tak się stanie :) ale tak, jak mówię - na kolana nie powala.

2. GlySkinCare, masło do ciała z olejkiem arganowym - bardzo treściwy produkt, który super nawilża. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Brakuje mu trochę do masełek z The Body Shop, ale i tak jest nieźle :) Kupię ponownie.

3. Fa, żel pod prysznic - jestem zakochana w tym zapachu! Świetny żel, idealny na lato. Zdecydowanie polecam a sama kupię ponownie.

4. Avon Anew Aqua Youth, żel-krem - byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego produktu. Raczej nie lubiłam się z kremami z Avon, a tu zaskoczenie! Krem jest bardzo lekki, trochę żelowy. Szybko się wchłania i bardzo dobrze nawilża. Super! Polecam.

5. Dove, żel pod prysznic - zdecydowanie ulubieniec! Pełna recenzja tu: KLIK Kupię ponownie

6. Nivea Care, lekki krem odżywczy - więcej tu: KLIK Kupię ponownie bo bardzo lubię

7. Montibello, HDs Lux Gloss, nabłyszczacz do włosów - niestety nie zauważyłam spektakularnego efektu nabłyszczania... produkt miał ładny zapach, pomagał w rozczesywaniu włosów, nie sklejał ich ani nie przetłuszczał. Stosowałam go bardziej jako odżywkę po myciu włosów i osuszeniu ich ręcznikiem. Jest to dobry produkt, ale nie wrócę do niego, ponieważ uważam, że znajdę coś tańszego. 

8. Eveline, delikatny krem - żel do mycia twarzy - wspominałam już wiele razy, że lubię produkty Eveline. Ten nie był zły - zmywał wszelkie zanieczyszczenia z buzi i w sumie tyle... ja jednak lubię, gdy produkt robi coś więcej, np. walczy z niedoskonałościami. Tylko z tego względu nie wiem czy do niego wrócę.

9. La Roche-Posay, kojący balsam po opalaniu - potrafi przynieść ulgę :) fajnie łagodzi skórę po kąpielach słonecznych. Niestety jego cena jest dość wysoka... nie wiem czy kupię ponownie. Może, gdy będę już bogata... krem działa, mogę go polecić, ale to już wyższa połka.

10. La Roche-Posay, woda termalna - u mnie gościła miniaturka. Produkt dobry, ale denerwuje mnie to, że trzeba osuszać po nim twarz. Nie wiem czy kupię, chyba wygodniejsza jest dla mnie woda Uriage.

11. Venus, regenerujący balsam do ciała - myślałam, że będzie to mój niezbędnik na wyjazdach... mały format i wygodna aplikacja - to mogło być coś! Niestety okazał się totalnym bublem! Nie dość, że pompka się zacinała to w dodatku wydostanie produktu z buteleczki nie było takie proste. Konsystencja balsamu powodowała to, że po kilku psiknięciach robił się w kremie dołek i pompka już nic nie mogła zassać. Trzeba było potrząsnąć opakowaniem, aby znowu krem opadł. Wiecie o co chodzi? To uciążliwe... nie kupię ponownie!

12. Marion, olejek orientalny, migdały i dzika róża - stosowałam go do wygładzenia włosów. Dobrze się sprawdzał :) Kupię ponownie

13. Eveline, Big Volume Explosion, tusz do rzęs - świetny! Szczerze i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić. Daje cudowny efekt na rzęsach - wydłuża i pogrubia. Polecam!

14. Optrex, nawilżające krople do oczu - niestety moje oczy często są suche i potrzebują dobrych kropel. Nie czułam, aby te przynosiły mi ulgę. Nie kupię ponownie.

I to wszystko :) Dajcie znać czy znacie te produkty.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Denko Czerwiec

Cześć :) Jestem, żyję! Pozwalam na siebie nakrzyczeć za to, że tak rzadko publikuję nowe wpisy. Należy mi się... Brak czasu oraz niemałe problemy z komputerem robią swoje. Jeżeli ktoś za mną tęskni (są tu tacy?) to zapraszam na mój Instagram, tam znacznie częściej można mnie spotkać.
A teraz przechodzimy do Denka, którego nie może zabraknąć :)

Denko Czerwiec

1. Nivelazione, dezodorant do butów i stóp - nie mam większego problemu z potliwością czy nieprzyjemnym zapachem stóp, ale ze względu na konieczność noszenia potężnych buciorów w ostatnich miesiącach po prostu musiałam sięgać po tego typu produkty. Spray sprawdzał się całkiem dobrze i dbał o obuwie. Myślę, że kupię ponownie.

2. Organique, żel do mycia twarzy - już ładnych parę miesięcy temu była akcja prowadzone przez firmę Organique, w której można było otrzymać ten żel. Skorzystałam, wypróbowałam i muszę powiedzieć, że mi się spodobał :) Ze względu na pojemność towarzyszył mi głównie podczas wyjazdów. Był delikatny dla twarzy, a jednocześnie dobrze oczyszczał i nie wysuszał. Polecam! ale ja raczej do niego nie wrócę. Regularna cena po prostu mnie powala. Cieszę się, że mogłam go wypróbować i mam nadzieję, że kiedyś będę zarabiała na tyle dużo by bez żalu kupić pełnowymiarowe opakowanie. Nie wiem czy kupię.

3. Miravena Cosmetics, preparat żelowy hipoalergiczny do higieny intymnej - wersja z maliną i jabłkiem. Wprawdzie produkt przeznaczony jest dla młodych dziewcząt i kobiet, no ale bez przesady... bardzo mi pasował :) Jest to łagodny kosmetyk i przyjemnym zapachu. Nie podrażnia. Chętnie kupię ponownie.

5. Pilomax, szampon do włosów ciemnych - dobrze myje, jest wydajny :) ma przyjemny, lekko ziołowy zapach. Łagodny dla skóry głowy. Niby ma podkreślać ciemny kolor włosów, nic takiego nie zauważyłam, ale też nie liczyłam na taki efekt. Ogólnie pozostawił po sobie bardzo przyjemne uczucie :) Możliwe, że kupię ponownie.

6. No. 36 - Jedwab w Spray'u - nie jestem do końca pewna czy działa tak jak obiecuje producent. Teoretycznie jest to produkt, którego zadaniem jest nie tylko chronić przed potem, ale również przed otarciami i pęcherzami. Fakt, żaden bąbel na mojej stopie się nie pojawił, ale czy to zasługa sprayu? Nie wiem. Prawdą jest natomiast, że tworzy jedwabistą osłonę. Sam produkt jest delikatnie śliski, ale szybko się wchłania. Bardzo przyjemnie pachnie. Czy jest to coś niezbędnego lub bardzo pomocnego? Mam jeszcze jedno opakowanie - postaram się wyrobić jakąś konkretną opinię na jego temat. Nie wiem co myśleć :-)

7. Nivea, invisible antyperspirant - bardzo lubię :) przyjemnie pachnie, pozostawia uczucie świeżości i oczywiście chroni pachy oraz ubrania. Naprawdę nie pozostawia śladów na ciuszkach i to wielki plus! Kupię ponownie.

8. Essence, baza lakieru do paznokci - jednym z jego zadań jest przedłużenie trwałości lakieru. W to akurat nie wierzyłam. Produkt traktowałam jako ochronę płytki, na przykład przed zafarbowaniem od lakieru - wiecie pewnie co mam na myśli. Baza dawała radę, ale obecnie na rynku jest wiele tego typu produktów, więc nie wiem czy kupię akurat taką samą.

9. Yves Rocher, dwufazowy płyn do demakijażu - mój ulubieniec! Wspominałam o tym już wiele razy. Świetny jest :) Kupię ponownie.

10. Yves Rocher, żel pod prysznic Mango i Kolendra - wow, jaki to ma cudowny zapach! Zakochałam się i chyba nazwę go hitem lata :) Bardzo energetyzujące połączenie. Nie wiem czy jest jeszcze dostępny w sklepach, ale jeżeli na niego trafię to kupię!

11. Avon, PlanetSpa, peeling enzymatyczny z minerałami z Morza Martwego - niestety kompletnie się u mnie nie sprawdził. Efekt peelingu był znikomy. Nie czułam by w jakikolwiek sposób spełniał swoją rolę. Poza tym zapach średni, podobnie jak wydajność. Nie kupię ponownie.  

Dajcie znać czy znacie te produkty. Ciekawa jestem Waszego zdania na ich temat :)  

czwartek, 22 czerwca 2017

Denko Maj

Dopiero pojawia się Denko Maja, a tu już powoli trzeba myśleć o czerwcowym... no tak jakoś mi zeszło. Czy w ogóle ktoś z Was zauważył jak długo mnie nie było? Może przynajmniej ktoś zatęsknił? 
Ok, ok - już przechodzę do konkretów.

Denko Maj

1. Isana, olejek pod prysznic - gościł u mnie pierwszy raz i w sumie mam mieszane odczucia... z jednej strony sprawdza się całkiem dobrze. Myje, nawilża, ale... strasznie śmierdzi! Nie mogłam się przyzwyczaić do tego zapachu. Co myślicie? Wiem, że ten olejek ma wielu zwolenników i podobno dobrze sprawdza się do mycia pędzli. Z pewnością jeszcze będę go próbowała, ponieważ w zapasach czeka jedna buteleczka. Jeżeli mam wystawić mu ocenę, to na ten moment - nie wiem czy będzie z tego miłość.

2. Iwostin, oczyszczająca pianka na naczynka - pełna recenzja tu: KLIK Jako pianka jest ok, ale z naczynkami nic nie robi. Nie wiem czy kupię ponownie mimo, że to dobry produkt to jednak cena trochę mnie zniechęca.

3. Dove, żel pod prysznic - różne wersje pojawiały się u mnie już niejednokrotnie. Więcej szczegółów do przeczytania tu: KLIK Uwielbiam! Kupię ponownie.

4. Herbal Care, ekspresowa odżywka do włosów z pokrzywą - dobry produkt, z którego byłam zadowolona :) Stosowałam po każdym myciu, aby ułatwić sobie rozczesywanie. I faktycznie odżywka okazała się w tej kwestii pomocna. Jest to produkt do włosów przetłuszczających się, a więc nie powodował obciążenia i ciężko było z nią przesadzić. Zapach całkiem przyjemny, ziołowy. Nie wiem do czego się przyczepić, więc... kupię ponownie.

5., 6. Aleterra, szampon i odżywka - wersja z granatem. Kupiłam miniaturki, które świetnie sprawdzają się podczas podróży. Produkty mają ładne zapachy i są całkiem wydajne :) Kupię ponownie.

7. Isana, żel pod prysznic - witaminy i jogurt - bardzo fajna wersja, którą poznałam po zakupie wersji mini. Z przyjemnością zużyłam produkt pełnowymiarowy. Żele z Isana chyba każdy zna :) są tanie i dobrze się sprawdzają. Kupię ponownie.

8. Hyal-Drop, krople do oczu - moje ulubione! Pojawiły się już w niejednym Denku. Dobrze służą moim oczom. Kupię ponownie. A jakie krople Wy polecacie?

9. AA, żel micelarny do demakijażu - niby standardowe opakowanie, niby micel, a jednak ma formę żelu! W Biedronce też kiedyś (nie wiem jak teraz) były dostępne żele micelarne, ale ten z AA to coś pośredniego między płynem, a typowym żelem. Jest dość rzadki, ale na tyle gęsty by nazywać go żelem ;-) Tak czy siak, sprawdzał się dobrze. Był łagodny i nie podrażniał oraz bezproblemowo zmywał makijaż. Nie pozostawiał tłustej warstwy. Kupiłam go w drogerii Rossmann, gdy był w CND. Nie wiem czy jeszcze można go dostać, ale ok - daję Tak.

10. Kallos, Blueberry, odżywka do włosów - mój pierwszy Kallos! W końcu się zdecydowałam, wypróbowałam i... jestem zadowolona :) Bardzo fajna odżywka, którą polubiły moje włosy. Mam ochotę na więcej! Jaką wersję teraz polecacie? Kupię ponownie.

11. Nivea, antyperspirant - jakoś ostatnio często sięgam po antyperspiranty Nivea. Mają ładne zapachy i dobrze chronią. Lubię i polecam :) Kupię ponownie.

I to wszystko :) Z małym poślizgiem czasowym, ale tradycji stało się zadość. Denko musi być! :)  

wtorek, 23 maja 2017

Wyniki rozdania!

Uwaga, uwaga! Rozdanie z okazji 3 urodzin bloga zostało zakończone!
Nadeszła pora na wyłonienie zwycięzcy. Pewnie wszyscy czekają w napięciu :-) I mimo, że chciałabym obdarować Was wszystkie to jednak główna nagroda jest tylko jedna...


Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę i miłe słowa :) Jesteście wspaniali!
A teraz pora na wyłonienie głównej zwyciężczyni rozdania... a została nią... Pingwinowa! Gratuluję!

Zgodnie z obietnicą mam jeszcze jedną, małą nagrodę pocieszenia - niespodziankę :) a powędruje ona do... psychodelax3! Gratuluję!
Dziewczyny, dziś otrzymacie ode mnie wiadomości :) w odpowiedzi czekam na adresy, na które mają zostać wysłane paczki. Brawo Wy! :))

Jest mi miło, że znalazło się tylu chętnych na wzięcie udział w zabawie. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną :) Za jakiś czas pojawi się kolejne rozdanie.