piątek, 2 grudnia 2016

Denko Listopad

Listopad już za nami. Pewnie już wiele osób żyje zbliżającymi się Świętami. Ciężko tego uniknąć skoro na każdym kroku można już poczuć ten klimat. Zanim jednak całkowicie poddamy się magii grudnia, trzeba podsumować miniony miesiąc. Czas na Denko Listopada!

Denko Listopad

1. Balea, żel pod prysznic - tutaj jeszcze wkradło się trochę lata, ponieważ żel był o typowo wakacyjnym zapachu. Produkty Balea są naprawdę godne uwagi. Żele mają wspaniałe zapachy. Jeśli będziecie miały okazję je wypróbować to polecam! Ja chętnie kupiłabym ponownie.

2. Nivea, krem do oczyszczania twarzy - więcej o nim pisałam tu: KLIK Kupię ponownie 

3. Rexona, antyperspirant w kulce - całkiem niezły. Nie brudził ubrania i dobrze chronił. Miał całkiem przyjemny zapach. Wolę produkty w sprayu, ale możliwe, że kupię ponownie.

4. Carmex - podobno się go kocha, albo nienawidzi... więcej można przeczytać tu: KLIK Kupię ponownie

5. Apar, próbki perfum - zużyłam dwie próbki, które dostałam razem z pełnowymiarowymi produktami. Świetnie sprawdziły się w podróży, ponieważ wygodnie się je aplikuje, zajmują mało miejsca i są lekkie. Idealne na kilkudniowy wypad. A więcej można przeczytać tu: KLIK 

6. Bielenda, kremowe serum do ciała - więcej o nim już wkrótce :)

7. Isana, chusteczki do demakijażu - niestety nie polubiliśmy się. Chusteczki słabo radzą sobie z makijażem, szczególnie oczu. Nie kupię ponownie

8. AA, zimowa pomadka do ust - mały koszmarek! Może i dobrze chroni usta i je odpowiednio natłuszcza, ale... okropnie bieli usta! Pomadka ma biały kolor, ale myślałam, że po aplikacji będzie bezbarwna - niestety. Stosowałam ją jedynie na noc, ponieważ z tak białymi ustami nie można było pokazać się ludziom. Nie kupię ponownie.

9. Fa, żel pod prysznic - miałam już wersję różową, ale to ta skradła moje serce! Zapach tego żelu wygrywa wszystko! Nie pachnie on typowym kokosem, ale (chyba) wodą kokosową. Wspaniały! Jeśli tylko wyjdą jakieś dezodoranty lub inne produkty z tej linii to kupuję je od razu ;-) Kupię ponownie!

10. Eveline, złoty peeling-masaż - produkt dla tych którzy nie lubią mocnych zdzieraków. Mimo, że jest delikatny to jednak całkiem nieźle wygładza. Możliwe, że kupię ponownie

11. Cztery Pory Roku, krem do rąk - to już kolejne opakowanie tego kremu, które zużyłam. Więcej tu: KLIK Kupię ponownie

12. Bielenda, nawilżający płyn micelarny -  dobrze radził sobie z demakijażem i oczyszczaniem twarzy. Nie podrażniał. Nie nazwałabym go nawilżającym, ale przynajmniej nie powodował wysuszenia. Kupię ponownie.

A jak Wasze zużycia w listopadzie?  

wtorek, 29 listopada 2016

Chriscosmetics E-Style

Czy słyszałyście o Chriscosmetics? A może miałyście już doświadczenie z kosmetykami E-Style? Ja pierwszy raz poznałam je na spotkaniu blogerek, o którym pisałam tu: KLIK
Marka produktowa E-Style to prawdziwa nowość na polskim rynku, ponieważ dopiero w tym roku (2016) miała swoją premierę w naszym kraju. Dziś pokaże Wam ich dwa kosmetyki do makijażu - cienie do powiek oraz zestaw do stylizacji brwi.
 
Chriscosmetics E-Style

Na początek kilka słów na temat marki. Więcej możecie przeczytać na stronie producenta.
"Marka E style wychodzi naprzeciw potrzebom klientów i łączy w sobie piękno, elegancję oraz najwyższą jakość za bardzo przystępną cenę. Nowoczesna linia produktowa E style ma wszystko, czego potrzebuje każda dziewczyna i kobieta, aby podkreślić swoje naturalne piękno. Szczególny nacisk kładziemy na precyzyjny wybór składników o najwyższej jakości (...)"
  
Opakowania kosmetyków są schludne, ale chyba nie wyróżniają się niczym szczególnym na tle konkurencyjnych produktów. Mają standardowy sposób wykonania oraz zamykania. Opakowanie zestawu do brwi jest odrobinę masywniejsze, ale może to za sprawą lusterka, w które jest wyposażone.

Chriscosmetics E-Style

Jedną z propozycji E-Style jest paletka czterech cieni do powiek.
Mocno napigmentowane, aksamitne cienie E style umożliwiają optymalne cieniowanie powiek, które utrzyma się przez długi czas. Kombinacja czterech modnych kolorów została zaprojektowana i dobrana przez profesjonalnych wizażystów w celu wzmocnienia zachwycającej i uwodzicielskiej mocy spojrzenia.

Na stronie producenta dostępnych jest pięć wersji paletki. Moja to 05 Coffee. Wszystkie zestawy są bardzo dobrze dobrane pod względem kolorystycznym. Kolory w zestawie idealnie do siebie pasują.
Najjaśniejszy odcień jest prawie matowy, występują w nim pojedyncze drobinki, które praktycznie nie są widoczne. Pozostałe kolory już są bardziej połyskujące, ale nie w przesadny sposób. Idealne do makijażu wieczorowego.

paletka cieni E style

Zgodzę się z producentem, że cienie są bardzo mocno napigmentowane! To ich duży atut. Dodatkowo są trwałe i dobrze trzymają się na powiece. Nie zbierają się w załamaniu powieki. Łatwo się je nanosi. Nie pylą ani się nie osypują. Mają bardzo ciekawą konsystencję - nie są aż tak suche jak niektóre cienie.
Mały rozmiar paletki oraz dołączony aplikator przemawiają za tym, aby zabrać ją w każą podróż.

zestaw do brwi E-Style

Podkreślone brwi to od dłuższego czasu obowiązek w makijażu. Producenci kosmetyków podążają za tą modą i na rynku pojawia się coraz więcej produktów do stylizacji. W ofercie E-style również możecie znaleźć paletkę do brwi. W tym przypadku do wyboru są trzy odcienie. Moja to najjaśniejsza - 01 Light Brown.

"Zestaw 2 cieni pudrowych i żelu woskowego do brwi w praktycznej palecie z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem jest niezbędnym produktem do końcowej stylizacji brwi. Cienie pudrowe mogą być stosowane również jako cienie do powiek, kresek, ewentualnie do podkreślania policzków."

Tak jak producent obiecuje, w zestawie mamy dwa cienie oraz wosk do ujarzmiania naszych włosków, który w dodatku bardzo dobrze sprawdza się w swojej roli.
Cienie nie są aż tak mocno napigmentowane, ale szybko i dokładnie podkreślają brwi. Jestem z nich zadowolona, ponieważ nie zrobię sobie nimi dużej krzywdy, ale jednocześnie przestrzenie między włoskami są idealnie wypełnione i pokreślone.
Zdjęcie zrobione przeze mnie jest troszkę przekłamane. Kolory wpadają bardziej w brąz niż szary. Ostatni cień to połączenie szarości z brązem.
Jak już wspominałam, opakowanie wyposażone jest w lusterko. Dodatkowo dołączony jest aplikator.
Przyznaję, że do tej pory nie robiłam aż tak precyzyjnego makijażu brwi. Wystarczył mi tusz z Wibo i gotowe. Muszę jednak poćwiczyć bo czuję, że z tą paletką można wyczarować piękne kształty :)

Podsumowując... z kosmetyków jest zadowolona. Cienie najbardziej zaskoczyły mnie swoją pigmentacją. Uważam, że zestaw do brwi jest świetną opcją na początek - dla osób, które dopiero zaczynają używać takich produktów. Nie wiem co powiedziałyby dziewczyny bardziej doświadczone w temacie stylizacji brwi. U mnie to pierwsza tego typu paletka i uważam, że spełnia moje oczekiwania.

sobota, 26 listopada 2016

Naturalny puder Felicea

Kosmetyki naturalne zdobywają coraz większą rzeszę fanek. Przyznaję, że ja w tym temacie jestem bardzo mało doświadczona. Tym bardziej cieszę się, że mogę wypróbować puder od Felicea, polskiego producenta kosmetyków naturalnych. Produkt nie jest testowany na zwierzętach i nie zawiera parabenów.


Od producenta:
Naturalny puder prasowany Felicea ma lekką konsystencję oraz jedwabiście rozprowadza się na skórze. Delikatny połysk pudru daje efekt naturalnego blasku zdrowej skóry, pozwala na subtelne ożywienie twarzy oraz na optycznie wygładzenie niedoskonałości. Dzięki zastosowaniu kaolinu, krzemionki i ekstraktu z bambusa doskonale wchłania sebum i posiada właściwości matujące. Rozprasza światło, w efekcie czego optycznie zmniejsza zmarszczki i drobne defekty skóry, daje efekt soft focus. Oprócz działania wygładzająco-matującego posiada także właściwości pielęgnujące skórę, działa antybakteryjnie, łagodząco, wspomaga gojenie i reguluje aktywność gruczołów łojowych. Puder szafirowy zastosowany w pudrach felicea ma właściwości nawilżające i wygładzające drobne zmarszczki. Dostępny jest w dwóch odcieniach: chłodnym i ciepłym.

Puder znajduje się w okrągłym opakowaniu, wykonanym z solidnego plastiku. Trochę ciężko się otwiera, ale nie stanowi to problemu. Bez obaw możemy wrzucić go to torebki czy kosmetyczki. Opakowanie wyposażone jest w lusterko, ale nie mamy tu gąbeczki do aplikacji. Dla niektórych może być to wada, dla innych nie. Ja nie narzekam :)


Puder Felicea dostępny jest w dwóch odcieniach - jasny piasek oraz ciemny piasek (u mnie gości wersja jaśniejsza). Produkt sprawdza się bardzo dobrze. Nie ma mocnego krycia, daje delikatny, naturalny efekt zdrowej cery. Ładnie wygląda na twarzy, ale niestety musimy przed aplikacją zadbać o nawilżenie, ponieważ podkreśla suche skórki.
Jestem bardzo zadowolona z efektu matu jaki daje. Zgodzę się z obietnicą producenta, że puder wchłania sebum. Moje czoło zdecydowanie dłużej pozostaje matowe, a jeżeli błyszczenie już się pojawi to w mniejszym stopniu niż zazwyczaj. Produkt dobrze utrzymuje się na twarzy przez wiele godzin.
Małym minusem pudru jest to, że podczas aplikacji pyli, niestety to mnie trochę denerwuje.
Mimo kilku wad kosmetyk sprawdza się całkiem nieźle. Sądzę, że Felicea podbije niejedno serce. 
Jestem ciekawa jakie kosmetyki naturalne Wy polecacie oraz czy poznałyście już markę Felicea?

środa, 23 listopada 2016

Iwostin - oczyszczająca pianka na naczynka

Mam cerę naczynkową i mimo tego, że bardzo chcę, aby moje rumieńce w końcu zniknęły (ok, przynajmniej się zmniejszyły) to i tak nic na nie nie działa. Stosowałam już różne kremy, ale czerwone policzki mają się cały czas bardzo dobrze. Może to i moja wina bo nie stosuję przez cały czas specjalistycznych kosmetyków... ale teraz nadarzyła się okazję, aby wypróbować czegoś lepszego, a mianowicie dermoceutyku Iwostin. Produkt, który obecnie używam to oczyszczająca pianka na naczynka. Jak się sprawdza?
 
Iwostin - oczyszczająca pianka na naczynka

Produkt znajduje się w przezroczystej butelce o pojemności 165ml, który jest wyposażony w specjalną pompkę zamieniającą płynny kosmetyk w puszystą piankę. Przyznaję, że do tej pory nie stosowałam w oczyszczaniu twarzy pianek. Sądziłam, że działają one zbyt słabo i nie poradzą sobie odpowiednio ze zmyciem zanieczyszczeń. Nic bardziej mylnego! Iwostin świetnie sobie radzi z oczyszczaniem twarzy. Pozostałości makijażu zostają usunięte. Dodatkowo pianka rewelacyjnie usuwa sebum i nie wspomaga jego nadmiernej produkcji. Znacznie łatwiej jest mi utrzymać efekt matu.

Właściwości:
  • Delikatna formuła, odpowiednia dla wrażliwej skóry naczynkowej
  • delikatna baza myjąca bez SLES i SLS                                                                                           
  • nie podrażnia wrażliwych okolic oczu
  • Zapewnia skuteczne oczyszczanie z zanieczyszczeń i makijażu, przynosząc uczucie ukojenia.
  • Koi i łagodzi podrażnienia
  • Zmniejsza skłonność do występowania podrażnień, zaczerwienień i rumienia, zapewniając redukcję pieczenia, ściągnięcia i mrowienia.
  • Odpowiednia dla osób noszących szkła kontaktowe.
Pianka ma delikatną, kremową konsystencję, a dodatkowo nie znika podczas "zabiegu" mimo, że nie należy to szczególnie gęstych. Bez problemu rozprowadza się ją na twarzy i łatwo się spłukuje. Ma całkiem przyjemny zapach, świeży i może trochę męski. Mi odpowiada :) Do umycia całej buzi wystarczą dwie pompki.

skóra naczynkowa

Skóra po użyciu pianki jest dobrze oczyszczona i złagodzona. Produkt nie podrażnia i nie uczula. Nie występuje także uczucie ściągnięcia skóry, ale nie ma tu mowy o żadnym nawilżeniu, więc z kremu nie możemy zrezygnować, szczególnie jeżeli posiadacie szczególnie suche miejsca na buzi.
A co z naczynkami? Pianki z Iwostin używam już od kilku tygodniu. Niestety jeszcze nie zauważyłam, aby jakoś szczególnie działała na moje rumiane policzki. Zauważam jedynie, że bezpośrednio po zmyciu pianki rumieńce są zmniejszone, ale niestety po kilku minutach wracają do swojej poprzedniej postaci.

Ogólnie z produktu jestem zadowolona. Przyjemnie mi się go używa. Jest to dobry kosmetyk oczyszczający. Bardzo łagodny, osoby z wrażliwą skórą powinny zwrócić na niego uwagę!

poniedziałek, 21 listopada 2016

Receptury Bani Agafii - Wzmacniający tonik do włosów

To już nie jest żadna nowa wiadomość... Rosyjskie kosmetyki opanowały blogosferę i skradły serca nie jednej włosomaniaczki. Od pewnego czasu czytamy wiele pozytywnych opinii na temat produktów Bania Agafii. Ja też musiałam ich spróbować :) Nawet już mogliście przeczytać o masce do włosów, o tu: KLIK A dziś przychodzę z wpisem na temat toniku do włosów. Brzmi ciekawie?

tonik do włosów

Wygodny w użyciu tonik wzmacnia i regeneruje włosy, zapobiega ich rozdwajaniu i łamaniu. Rewitalizuje włosy i zapobiega ich dalszym uszkodzeniom.
Zawiera:
Chmiel zwyczajny - przyspiesza porost włosów, wzmacnia i odżywia
Pokrzywa zwyczajna - znany od lat składnik rewitalizujący włosy, wzmacniając, odbudowując
Łopian większy - wzmacnia cebulki włosowe, zapobiega podrażnieniom skóry i powstawaniu łupieżu
Gipsówka zwyczajna - tonizuje i odżywia włosy.

Tonik do włosów - trzeba przyznać, że ta nazwa wzbudza zainteresowanie. To coś nowego, niespotykanego i wyróżniającego się na tle nazwy "wcierka". Nie wiem czym różnią się te dwa typy produktów, nazwą? Tonik to po prostu płyn, który nakładamy na skórę naszej głowy, nie spłukujemy. Producent zaleca 2-3 aplikacje w tygodniu. Może tu tkwi różnica?
Produkt znajduje się w bardzo solidnej butelce, twardej i nieprzezroczystej o pojemności 150ml. Nawet pod światło nie zobaczymy ile zostało nam płynu. Opakowanie zamykane jest na klik. Mimo, że z otwieraniem i zamykaniem nie ma problemu to jednak sama aplikacja przy pomocy tego dzióbka nie należy do najwygodniejszych. Kosmetyk ciężko rozprowadzić po całej głowie, dodatkowo zamykanie posiada pewnego rodzaju blokadę przed wylewaniem, ponieważ, aby wydostać z opakowania większą ilość produktu musimy potrząsnąć buteleczką. Można się przyzwyczaić ;)

tonik do włosów

Tonik ma kolor żółto-zielony, chyba typowy dla ziołowych produktów. Wspaniałą rzeczą jest zapach! Kosmetyk pachnie lekko ziołowo, ale nienachalnie. Nie czuć tu jakiś chwastów, ale idealnie dobraną mieszankę, świeżą i przyjemną. Ten zapach z czymś mi się kojarzy, gdzieś już go czułam, ale niestety kompletnie nie mogę sobie przypomnieć gdzie... Niestety mimo tego, że zapach jest cudowny to nie utrzymuje się długo. Tonik pozostawia na skórze bardzo przyjemne uczucie, takiej świeżości.
Produkt nie obciąża włosów, nie sprawia, że stają się oklapnięte. Nie przyspiesza przetłuszczania, ale i tak ja tonik stosowałam głownie jakiś czas przed myciem włosów. Bardzo ważne jest, że nie przesusza skóry głowy.
Głównym zdaniem tego produktu jest zahamowanie nadmiernego wypadania włosów oraz przyspieszenie ich wzrostu. Włosy mają być mocniejsze i mniej się łamać. Czy się sprawdził?
Na początku wspomnę, że nie mam problemu z wypadaniem włosów. Wydaje mi się, że tracę je w przeciętnej ilości. Dlatego też nie zwracałam uwagi czy podczas stosowania toniku ich ilość na szczotce była mniejsza. Jeśli chodzi o wzrost to produkt faktycznie działa! Początkowo tego nie dostrzegałam, ale podczas badania trychologicznego okazało się, że mam bardzo dużo małych włosków :) Po pewnym czasie zauważyła to również moja fryzjerka. W końcu zobaczyłam to i ja :) gdy włoski stały się już dłuższe, szczególnie w okolicy skroni i linii czoła. 
Z czystym sumieniem mogę Wam polecić wzmacniający tonik do włosów Agafii. U mnie się sprawdził, a ze cenę około 8zł myślę, że tak czy inaczej warto wypróbować.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Bluesky Polska - lakier hybrydowy

Lakiery hybrydowe już od dłuższego czasu są bardzo popularne. Coraz więcej firm wprowadza je do swojego asortymentu, istnieje również wiele marek, które zajmują się tylko ich sprzedażą. I super :) Hybrydy skradły moje serce na dobre. Bardzo je cenię za to, że są tak trwałe.
Do tej pory poznałam lakiery Semilac oraz NeoNail. A czy słyszałyście o Bluesky? To trzecia marka, którą miałam okazję poznać. 

Bluesky Polska - lakier hybrydowy

Pierwsza buteleczka to baza i top - 2w1. Uważam, że to dobre rozwiązanie. Produkt jest gęsty i trochę lepki, nie różni się zbytnio konsystencją od znanych mi do tej pory baz i topów. Ma standardowy pędzelek, rozprowadza się bez problemu i jeśli nie przesadzimy z nakładaną ilością, to nie będzie się rozlewał po skórkach. Ma dość specyficzny zapach. Ogólnie produkt sprawdza się bardzo dobrze. Jako baza spełnia swoją rolę - trzyma lakier, nie powoduje podrażnień i nie uczula. W roli topu również daje radę - ślicznie nabłyszcza, chroni lakier i nie znika z paznokcia do czasu, aż my sami nie postanowimy się go pozbyć. 

Lakier, który miałam okazję wypróbować to kolor o numerze 80623, pochodzi z kolekcji Aurora. Jest to śliczny odcień różu, delikatnie zmieszanego z pomarańczem. Stonowany, ale kobiecy i elegancki. Jak dla mnie cudeńko! Takiego koloru szukałam już od pewnego czasu. Idealnie będzie sprawdzał się na co dzień jak i na specjalne okazje. Jak wygląda kolor na stronie możecie zobaczyć na zdjęciu obok. W tym przypadku mamy również do czynienia z klasycznym pędzelkiem. Konsystencja lakieru jest zdecydowanie rzadsza niż u innych marek, ale na tyle wyważona, że nie spływa z paznokcia i nakładanie jest bardzo łatwe. Do pełnego krycia wystarczyły mi dwie warstwy. Jednak jeśli chcecie uzyskać większą głębię koloru, można pokusić się o nałożenie lakieru trzeci raz. Hybryda dobrze się utwardza w 60 sekund. Ja dla pewności ustawiam lampę na 90. Pięknym manicure możemy cieszyć się nawet 14 dni! Gdyby nie odrost to sądzę, że ten okres byłby dłuższy. W tym czasie nic złego z hybrydą się nie dzieje. Nadal ładnie błyszczy, nie widać odprysków.
Zdejmowanie także jest bezproblemowe. Podobnie jak w przypadku innych marek do usunięcia hybrydy stosuję drewniany patyczek. W acetonie trzymam paznokcie około 15 minut. 

Oba opisywanie przeze mnie produkty mają pojemność 10ml i znajdują się w ciemnych, nieprzepuszczających światło buteleczkach ze szkła. Wiem jednak, że buteleczki z innych kolekcji mają odcień koloru, który się w nich znajduje.
Asortyment Bluesky jest naprawdę bogaty! Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Cena lakieru hybrydowego to 29,99 zł
Ja jestem bardzo zadowolona. Cieszę się, że miałam okazję poznać Bluesky :)

czwartek, 10 listopada 2016

Apar Perfume

Jedną z rzeczy, które kobiety kochają są perfumy :) Każda z nas uwielbia ładnie pachnieć, kusić zapachem, czuć większą pewność siebie. Niestety najlepsze marki perfum są bardzo drogie i nie zawsze możemy sobie na nie pozwolić. Naprzeciw temu wychodzi firma Apar, która w swojej ofercie ma zapachy inspirowane tymi z najwyższej półki. Wiem, że wśród Was są zwolennicy i przeciwnicy takiego rozwiązania, ale dziś nie o tym... 
Przedstawiam Wam kilka propozycji od Apar Perfume.

Apar Perfume

Firma posiada bardzo szeroki asortyment. Na stronie https://aparperfume.pl/ możemy zakupić produkty o pojemności 50ml (29,90zł), 20ml (14,90zł) oraz próbki 2,4ml. Ceny są bardzo przystępne, zdecydowanie na każdą kieszeń.
Każdą buteleczkę otrzymujemy w kartonowych opakowaniach. Flakonik perfum o pojemności 50ml jest bardzo zgrabny, prosty, ale elegancki. Wygodnie leży w dłoni i ładnie wygląda na toaletce. 20 ml to idealna opcja do torebki!
Zapachy są bardzo podobne do oryginałów. Powiedziałabym, że różnica tkwi w przechodzeniu między poszczególnymi nutami, ale ogólne kompozycje są bardzo starannie dobrane. Z trwałością perfum również nie jest źle. Zapach utrzymuje się kilka godzin. Jednak dodatkowe psiknięcie w środku dnia nie zaszkodzi, wtedy będziemy mogły cieszyć się pięknem perfum aż do samego wieczora. 

Perfumy, które ja miałam okazję poznać to:


F004ZAPACH INSPIROWANY ARMANI CODE. Zmysłowy i tajemniczy. Woda perfumowna o świeżym, kwiatowo orientalnym zapachu. Dedykowany kobietom wyrafinowanym, eleganckim i szykownym. Charakteryzujący się prostotą i energią, podkreślającą luksus włoskiej ikony mody.
Typ: kwiatowo-orientalne
Nuta zapachowa: pomarańcza, gorzka pomarańcza, esencja kwiatu pomarańczy, imbir, miód i drzewo sandałowe




F110 - ZAPACH INSPIROWANY GUERLAIN CHAMPS ELYSEES. Kwiatowe perfumy dla romantycznych kobiet. Zapach piękny, zmysłowy, powabny, kobiecy, świeży, kwiatowy z nutą mimozy i akcentem migdałowym. Zapach, który sprawia, że każdy dzień może być cudowny i romantyczny.
Typ: kwiatowy
Nuta zapachowa: fiołek, migdały, brzoskwinia, czarna porzeczka, anyż gwiaździsty, melon, lilia, mimoza, róża, hibiskus, kwiat migdałowca, konwalia, piwonia, drzewo sandałowe, maltol, wanilia, benzoina, cedr
Dla osób, które nie są pewne czy dany zapach będzie odpowiedni, firma Apar przygotowała próbki o pojemnośći 2,4ml. Podoba mi się, że nawet one wyposażone są w dyfuzor. To bardzo wygodne. 

Apar Perfume


F013
ZAPACH INSPIROWANY BURBERRY LONDON. Kwiatowe, kobiece, eleganckie i wyrafinowane perfumy. Zapach pełen energii i radości, idealnie pasujący do kobiet energicznych. Łączy wielonarodowy styl dzisiejszego Londynu z klasycznym brytyjskim spokojem i relaksem. Potrafi przyciągać swoim zmysłowym aromatem, dodaje wdzięku i nie pozwala przejść obok Ciebie obojętnie. 
Typ kwiatowy
Nuta zapachowa kapryfolium, angielska róża, mandarynka (klementynka), gardenia z Tahiti (Tiare), jaśmin, piwonia, drzewo sandałowe, piżmo, paczula

F141 - ZAPACH INSPIROWANY JUNGLE L'ELEPHANT. Wyrafinowane, orientalne perfumy na wyjątkowe okazje, które sprawią, że staniesz się zmysłowa, seksowna i uwodzicielska. Zapach łączący w sobie nuty świeżej mandarynki, kardamonu i kminku, wraz z nutami ylang-ylang, lukrecji, bursztynu, wanilii i paczuli, tworzy kompozycję, obok której żaden mężczyzna nie przejdzie obojętnie.
Typ: orientalno-korzenny
Nuta zapachowa: mandarynka, kardamon, kumin, goździk (korzenny), ylang-ylang, lukrecja, mango, heliotrop, paczula, wanilia, ambra, cashmeran

F191
ZAPACH INSPIROWANY THIERRY MUGLER ALIEN. Dzięki tym perfumom poczujesz się nadzwyczajna, tajemnicza i pełna pozytywnej energii. Niepowtarzalny i wyjątkowy zapach podkreślający Twoją osobowość. Emanujący spokojem i magią. 
Typ: orientalno-drzewny
Nuta zapachowa: kwiat pomarańczy, amber, jaśmin, nuty drzewne, nuty zielone, wanilia




F216
ZAPACH INSPIROWANY YSL PARIS. Perfumy o łagodnej esencji kwiatów przypominającej świeży wiosenny poranek. Zapach rozpoczyna się niewiarygodnie pięknymi nutami owoców, przede wszystkim czarnej porzeczki, w połączeniu ze słodkimi kwiatowymi aromatami.
Typ: kwiatowy
Nuta zapachowa: czarna porzeczka, zielona nuta, kwiat pomarańczy, mimoza, róża, lilia, jaśmin, korzeń irysa, limonka, konwalia, fiołek, ylang-ylang, heliotrop, irys, piżmo, drzewo sandałowe, cedr, mech, ambra


Jeśli same chcecie poznać markę Apar Perfume zapraszam Was na stronę internetową https://aparperfume.pl/ gdzie teraz możecie skorzystać z darmowej dostawy.