poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wspomnienia z wakacji

Wróciłam. Za mną cudowny tydzień nad Morzem Bałtyckim. Mogę powiedzieć, że wakacje zdecydowanie się udały! Chciałabym Wam tyle opowiedzieć i tyle pokazać... ale chyba serwery by padły ;) dlatego muszę się ograniczyć. A więc w skrócie: 


Pierwsze trzy dni spędziliśmy w Świnoujściu. Sporo rzeczy udało nam się zobaczyć i zwiedzić. Atrakcją była już sama przeprawa promem na wyspę Uznam.
Odwiedziliśmy Fort Anioła oraz Fort Zachodni. Udaliśmy się także na rejs statkiem. Widoki zapierały dech w piersi! Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć Stawa Młyny, czyli znak nawigacyjny. Chyba najbardziej rozpoznawalny symbol Świnoujścia. Widzieliśmy także port przeładunkowy, falochrony i wiele innych ciekawych rzeczy. Codziennie coś innego i nowego. Jeśli chodzi o plażę to jest ona naprawdę ładna i szeroka. Na uwagę zasługują także szlaki rowerowe. Zdecydowanie warto jest udać się na wycieczkę jednośladem. 


Następnym celem naszej podróży było Ustronie Morskie. W planach mieliśmy Kołobrzeg, ale doszliśmy do wniosku, że bardziej odpowiadają nam mniejsze miasta, stąd nasz wybór. Świnoujście pożegnało nad deszczową pogodą i ruszyliśmy w drogę...

Jeśli kiedyś będziecie przemierzać trasę Świnoujście - Ustronie Morskie lub będziecie w Dziwnowie to koniecznie musicie wstąpić na rybną ucztę do Chaty Rybaka. Naprawdę można się porządnie najeść!

W Ustroniu Morskim niesamowicie mi się podobało! Jestem pewna, że kiedyś tam wrócę. Morze w tych okolicach ma prawdziwy urok... a charakterystyczne ostrogi go wzmacniają. 


Przepiękne widoki, na które nie mogłam się napatrzeć. Wiecie jak cudownie jest zjeść obiad nad brzegiem morza, albo wypić zimne piwo na molo przy zachodzie słońca? To jest po prostu nie do opisania.


Poza ciągłym podziwianiem morza i zwiedzaniem, udało nam się pójść na występ kabaretu Paranienormalni. Uśmiałam się naprawdę porządnie :) Podobało się nawet mojemu chłopakowi, który nie jest wielkim fanem kabaretów. Oboje stwierdziliśmy, że było warto :)


Mała przejażdżka na diabelskim młynie również dostarczyła wrażeń i pięknych widoków :)


W czasie wyjazdu udało nam się dwa razy załapać na Kino na Leżakach. W Świnoujściu oglądaliśmy "Śniadanie do łóżka", natomiast w Ustroniu Morskim film "Wkręceni". Świetna sprawa tak rozłożyć się na leżaku pod gwiazdami, oglądając dobry i śmieszny film :)


Jeden dzień poświęciliśmy na wyjazd do Kołobrzegu, gdzie między innymi zwiedzaliśmy latarnię morską.
Przenieśliśmy się także do czasów Dzikiego Zachodu w parku rozrywki w Zieleniewie. Zabawa była naprawdę przednia. Jeździłam na wielbłądzie, karuzeli, autodromach, brałam udział w napadzie na bank, strzelałam z łuku i siedziałam w tipi. Jednak największych emocji dostarczył Off - Road. Polecam każdemu taką zabawę!

Niestety czas szybko mijał i nadszedł dzień wyjazdu. Znowu zostaliśmy pożegnani deszczem.
Po drodze mega kawa, mega korki... i jesteśmy w domu. 


Podsumowując:
- Przejechane około 1640km
- Pogoda była naprawdę bardzo dobra, nie było na co narzekać. Deszcz trafiał się jedynie w czasie naszych wyjazdów. Raz czy dwa padało także w nocy, ale na szczęście w dzień było ciepło i słoneczne.
- Opalenizna jest. Aż człowiek lepiej się czuje i lepiej wygląda :)
- Rybki pojedzone.
- Kąpiel w morzu zaliczona.
- Akumulatory naładowane.
- Zrobione dużo zdjęć i przywiezione jeszcze więcej wspomnień.

A w głowie ciągle słychać szum fal...

33 komentarze:

  1. Do Ustronia Morskiego jeździłam w dzieciństwie :) A diabelski młyn dostarczył na pewno zapierających dech w piersiach widoków :) Fajnie, że wróciłaś wypoczęta:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zazdroszczę :) Piękne zdjęcia! W Świnoujściu byłam tylko raz na wycieczce i płynęłam promem, całkiem fajnie było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Dobrze że wakacje udane:) tez tego roku byłam w Świnoujściu, świetny jest ten wiatrak i ogólnie bardzo ładne miasto:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale pieknie tam jest :) wstyd sie przyznac ze nie bylam jeszcze nad polskim morzem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz to nadrobić :) Może i woda nie jest aż tak ciepła jak w krajach południowych, ale nasze morze ma swój urok i czar :)

      Usuń
  5. piękne widoki..;)
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne widoki:*
    buziaki:*
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko pozazdrościć :) ja w tym roku nigdzie się nie wybrałam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kręciłaś się niedaleko Międzyzdrojów, gdzie przebywałam ja :D
    To piwko nad morzem przy zachodzie czy chociażby w dzień, gdzie można leżeć na leżakach to po prostu fantastyczne uczucie:D Też to zaliczyłam tego lata :P
    Zaliczyłam też Chatę Rybaka, nie jestem pewna czy mówimy o tej samej, ale ja tam zostawiłam dużo pieniędzy a... nie najadłam się... Zdecydowanie za małe porcje.
    Na "Wkręceni" byłam w kinie i jest to moja druga ulubiona polska komedia po "Weekendzie" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne fotki, ja byłam nad polskim morzem tylko raz ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. super zdjęcia ;) nic tylko pozazdrościć , szczególnie że w tym roku zero wakacji tylko praca ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. O Paranienormalni super ;))) Uwielbiam ich! Szczególnie Mariolkę ;)
    Zazdroszczę wakacji, ja w tym roku w domku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że wakacje tak szybko mijają :/ Ja 13 września się wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I obu szumiały jak najdłużej! :)
    Nie pomyślałabym wcześniej, że w Ustroniu Morskim może być tak pięknie, zwłaszcza to zdjęcie z latarnią morską mnie urzekło :)

    Pozdrawiam
    Twisted Mouse

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Młyn to akurat Świnoujście :)

      Usuń
  14. Widzę, że wyjazd zdecydowanie się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mieszkam po drugiej stronie Wybrzeża, i mimo,że mam w Międzyzdrojach rodzinę nigdy nie byłam w tamtych okolicach,a rzeczywiście jest tam pięknie....

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie ;) ja w tym roku niestety nie miałam ookazji odwiedzić morza :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy w tym roku uda mi się dotrzeć nad morze, więc szczerze zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne zdjęcia :) Pomożesz mi i też pokilkasz? Mam prośbę poklikasz w linki? http://aliceerose.blogspot.com/2014/08/wspopraca-z-sheinside.html zaczęłam współpracę i bardzo mi na tym zależy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aj, chciałoby się wyjechać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To masz wspaniałe wspomnienia :) Przepiękne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę, dawno nie byłam nad morzem, a ze Świnoujścia również mam miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Korki faktycznie jak cholera :( ja wracałam z Łukęcina w niedzielę po 15 i i tak na drodze tłok :( Teraz dalej się wczasuje , ale u rodziny w lubuskim ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo ładnie to ujęłaś - w skrócie i na temat ; )) ja miałam okazję być w Świnoujściu i Kołobrzegu. Bardzo miło to wspominam ; )) dobrze, że wycieczka się udała i czekam na zdjęcia!
    healthfash!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejusiu kochany jak ja dawno nie byłam nas polskim morzem! Tak przyjemnie się czytało i oglądało Twoje zdjęcia! <3 Aj te korki, stałam i ja... Tylko na S8... Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja chcę nad morze, a w tym roku nie miałam takiej okazji ;-(

    OdpowiedzUsuń
  26. W tym roku nad morzem byłam tylko w Gdańsku na lotnisku , dawno nie byłam nad Bałtykiem, jakoś wolę polecieć do jakiś ciepłych krajów, aczkolwiek za rok może wybiorę się również nad nasze polskie morze. :)

    OdpowiedzUsuń