wtorek, 5 sierpnia 2014

Złuszczająca maska do stóp Purederm - część 2

Dzisiaj obiecany pokaz działania złuszczającej maski do stóp z firmy Purederm. Powiem Wam, że zastanawiałam się w jaki sposób mam zabrać się do napisania tego posta. Myślałam czy wstawiać zdjęcia czy też nie. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych mogą być one wstrętne, a nawet ohydne. Powiedzcie mi jednak, jak najlepiej pokazać efekty złuszczania jeśli nie przez zdjęcia? Dlatego ostatecznie zdecydowałam się na ich pokazanie. Ostrzegam, jeśli ktoś nie ma ochoty oglądać schodzącej ze stóp skóry, lepiej niech w tym momencie wyłączy tego bloga ;)

Na początku małe przypomnienie używania maski - odsyłam do części 1: KLIK
Uwaga! Dzisiaj dużo zdjęć :)

Całość "kuracji" trwała ponad 2 tygodnie.


Pierwsze efekty działania maski można było zaobserwować cztery dni po jej zastosowaniu. Na początku było to delikatne złuszczanie na palcach.


Następnie skóra zaczęła się złuszczać pod palcami. Również nie było to bardzo spektakularne. Za to po około tygodniu od zastosowania maski... zaczęło się prawdziwe szaleństwo! Uwaga! W tym momencie zaczynają się bardziej "mocne" zdjęcia.





Proces schodzenia skóry z pięt trwał najdłużej i był najbardziej intensywny. Jeśli czytałyście podobne posty na innych blogach to wiedzcie, że to co tam piszą jest prawdą - skóra naprawdę schodzi płatami.


Złuszczanie w górnej części stopy także zrobiło się mocniejsze. Jednak nie aż takie jak na piętach.
Zdziwiło mnie to, że maska działała tylko na te dwie strefy stopy - okolice palców oraz pięty. Środkowa część była nieruszona.


W kolejnych dniach wszystko zaczęło się uspokajać. Stopa stała się ładniejsza i gładsza. Byłam jednak trochę zawiedziona, że efekty nie objęły całej stopy. Myślałam, że to już koniec całego procesu... ale nie!


Po około dniu przerwy zaczęła się złuszczać skóra w środkowej części stopy oraz jeszcze trochę na obrzeżach pięty. Nie było to aż tak mocne, ale przecież skóra w tej strefie nie jest tak narażona na różne czynniki jak to bywa w przypadku pięty i palców. Nie odchodziły płaty. Złuszczanie było delikatne i bezproblemowe. 



Złuszczanie się skończyło. W tym momencie byłam już zadowolona z efektów.
Ale co to?! Po kolejnym dniu przerwy znowu coś się działo...



Skóra na pięcie zaczęła się złuszczać coraz wyżej i wyżej... Rozpoczęło się jej schodzenie na górnej części stopy. W tym przypadku również odpadały całe płaty, jednak skóra była znacznie delikatniejsza niż w przypadku dolnej części stopy. Przypominało mi efekt jaki występuje, gdy przesadzimy z opalaniem.
Nie powiem, zaczęło mnie to już wkurzać. Miałam już dość schodzącej skóry...




Przyznam się, że nawet sama nie wiem kiedy cały proces dobiegł końca. Jakoś nie zwróciłam uwagi. Stało się to praktycznie niezauważalnie, ponieważ z dnia na dzień złuszczająca skóra stawała się mniej widoczna, aż w końcu wszystko ustało. 

Podsumowując, jestem zadowolona z efektów jakie dała maska. Stopy były naprawdę znacznie bardziej miękkie i gładkie. Niestety nie zeszło mi największe zgrubienie z pięty, które miałam na jednej stopie. Liczyłam, że będzie inaczej, ale jak widać tylko pumeks coś tu może poradzić.
Drugim minusem maski jest to, że cudowna miękkość i gładkość stóp nie utrzymała się długo. Mimo, że złuszczanie zakończyło się kilka dni temu już zaczynam zauważać, że skóra na pięcie staje się twardsza.

Jak widać maska działa i to naprawdę bardzo dobrze. Złuszczanie idzie jak szalone. Zapewnienie producenta są zgodne z prawdą. Efekty jednak nie trwają długo... Mimo to uważam, że warto jest się w nią zaopatrzyć i wypróbować. Na pewno w pewnym stopniu pomaga to naszym stopom i co jakiś czas powinno się taki zabieg przeprowadzić, aby pozbyć się "gorszej" skóry. Jestem pewna, że kiedyś powtórzę cały proces.

Co sądzicie o efektach? Może same stosowałyście maskę, napiszcie jak sprawdziła się w Waszym przypadku.
Mam nadzieję, że zamieszczone przeze mnie zdjęcia nikogo nie przeraziły :) nawet nie zdajecie sobie sprawy jak ciężko jest zrobić zdjęcie swojej stopy :) musiałam się nagimnastykować. 

26 komentarzy:

  1. Miałam z Holika Holika i efekt gładkich stóp trzymał się miesiąc. Muszę spróbować purederm i labiotica ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie jestem z nich zadowolona - fakt skóra się złuszczyła ale efekt końcowy nie był niestety satysfakcjonujący :<

    OdpowiedzUsuń
  3. zdjęcia są świetne, musiałaś się nieźle namęczyć, żeby je sobie zrobić ;p
    poza tym nie próbowałam jeszcze takich eksperymentów, ale chyba będę zmuszona, ponieważ z reguły mam suchą skórę.
    healthfash!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie niestety ta maska sie nie sprawdzila, oczekiwalam po niej wiecej niz uzyskalam ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę zainwestować w taki produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że efekt utrzyma się dłużej, ale i tak ważne że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to mam teraz problem czy kupić czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie działa ta maska, ale wiadomo że to efekt tymczasowy, bo jednak chodzimy na stopach i skóra będzie twardnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stosowałam inną, trwało to 10 dni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie wypróbuję !
    Taka kuracja byłaby idealna dla moich stóp.
    http://pozytywizja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Och to widze ze chyba nie produkt dla mnie :( Bo ja po nadmiernym pedicure w salonie , teraz sie mecze z twardymi pietami :( Moge Ci polecic w aptece jest Emulsifying Ointment BP , nie wiem czy mozna to kupic bez recepty, ja mam od dermatologa do suchej skory , raz na tydzien miesiac mocze nogi w miesce do masazu i zdzieram pumeksem i klade codziennie ten tlusty balsam z apteki . Gladziutka skora , tylko neistety trzeba byc sumiennym :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś coś podobnego. Jest fajny efekt ale na krótko :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam takiej ale fajny efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie się nie sprawdziły niestety,:(
    pozdrawiam♥
    daaisyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. wow ale sie ladnie zluszczalo ;O

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie identycznie to wyglądało.
    Efekt jest zadowalający , ale prawdą jest to że nie utrzymuje się zbyt długo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie cierpię, kiedy skóra na moich stopach się łuszczy, ale muszę przyznać, że taka kuracja z pewnością przydałaby się moim stopom.

    www.lady-aria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. dla mnie efekt jest mega, muszę koniecznie zafundować swoim stopom taką kurację ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądam od czasu do czasu efekty tej maski na różnych blogach i chyba też spróbuję :)Choćby na krótko ale zawsze coś z tego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja wciąż nie użyłam tej maski, jakoś nie było czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. oj zachęciłaś mnie do wypróbowania, moim stopom przyda się odrobina złuszczenia bo ostatnio trochę je zaniedbałam

    OdpowiedzUsuń
  22. szkoda że efekt nie jest długotrwały

    OdpowiedzUsuń
  23. woow! ależ skóra Ci schodziła, szok! chyba jednak skuszę się na tego typu maskę do stóp ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzisz, a u mnie skóra złuszczyła się tylko na dole stopy i byłam tylko w połowie zadowolona z efektów

    OdpowiedzUsuń
  25. Regularnie używam frezarki, ale ta maska "chodzi" za mną od jakiegoś czasu :) Efekt bardzo fajny jak widzę. Pozdrawiam i zapraszam do siebie: gabi-net.eu

    OdpowiedzUsuń