środa, 15 października 2014

BingoSpa - Odchudzające algi do peelingu

Odchudzające algi do peelingu z firmy BingoSpa kupiłam przy okazji korzystania z promocji -50zł. Jak już kiedyś wspominałam, wcześniej nie miałam do czynienia z tą marką. Każdy kupiony u nich produkt był u mnie nowością. Jeśli chodzi o ten kosmetyk to zdecydowałam się na niego ze względu na to, że akurat skończył mi się peeling oraz zaciekawił mnie jego opis. 


Opis producenta:
Odchudzające algi do peelingu BingoSpa Bodytherm  - skuteczny preparat z algami Laminaria Digitata, mocznikiem, olejkiem miętowym i naturalną, drobnokrystaliczną solą.

Peeling, czyli złuszczanie, polega na usuwaniu z powierzchni skóry martwych komórek naskórka. W wyniku naturalnego procesu regeneracji skóry, który powtarza się cyklicznie co 28 dni, powstają nowe komórki, zaś stare obumierają. Peeling BingoSpa pomaga się ich pozbyć, odsłaniając jaśniejszą i zdrowszą skórę. Poprawia również mikrokrążenie - po jego użyciu skóra ma natychmiast ładniejszy koloryt i jest gładsza. Ponieważ peeling oczyszcza ją głębiej niż zwykłe mycie, jest dzięki temu lepiej przygotowana na wchłanianie substancji aktywnych zawartych w preparatach BingoSpa.
Sole mineralne zawarte a algach Laminaria, szczególnie jod, stymulują ogólny metabolizm i powodują zwiększenie przemian osmotycznych, zmniejszając w ten sposób nadmierną ilość płynów co skutkuje zmniejszeniem objawów cellulitu oraz grubości podskórnej warstwy tłuszczu. 
Substancje te zwiększają metaboliczne działanie komórek, stymulują przemianę materii i przyczyniają się do usuwania złogów tłuszczu.
Sposób użycia odchudzających alg do peelingu BingoSpa Bodytherm: Nałożyć preparat na zwilżoną gąbkę i masować skórę okrężnymi ruchami. 
Stosować 1-3 razy w tygodniu.


Już na pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, że pojemność peelingu jest bardzo duża. Jest to aż 600g (!) produktu, zamkniętego w zakręcanym słoiczku. Dodatkowym zabezpieczeniem jest przykrywka. Jak widać na zdjęciu jego konsystencja jest również ciekawa. Jest to postać soli, ale oprócz drobnych kryształków, znajdziemy tu również większe grudki, w kolorze zielonkawym. Zaraz po otworzeniu pojemnika uderza nas zapach mocnej mięty. Mi on nie przeszkadza, ale zdaję sobie sprawę, że może dla niektórych może być zbyt mocny.
Producent zaleca nakładanie produktu na gąbkę. Owszem, czasem do tego się stosuję, ale bywa, że po prostu aplikuję go za pomocą rąk. I w tym miejscu pojawia się pierwsza wada produktu... niestety, sól bardzo łatwo się rozsypuje i nie trafia na naszą skórę. Kolejną wadą jest to, że gdy używamy tego peelingu pod prysznicem, trzeba bardzo uważać, aby do pojemniczka nie dostała się woda!
Lubię mocne zdzieraki. Nie jestem pewna czy ten produkt można do nich zaliczyć. Wiem, że można znaleźć coś mocniejszego. Wydaje mi się, że sól pod wpływem masażu i wody rozpuszcza się.
UWAGA! Podczas aplikacji odczuwałam delikatne pieczenie i mrowienie. Efekt ten występował jedynie na udach. Możliwe, że jest to skutek działania "odchudzających" składników. 
Po aplikacji skóra jest naprawdę gładka! Przyznam się, że to mnie zdziwiło. Nie spodziewałam się aż tak dobrego działania. Produkt poprawia wygląd naszej skóry. Poprawia się jej koloryt, staje się delikatnie napięta i bardziej jędrna. Ten efekt nie utrzymuje się długo. Tutaj liczy się systematyczność.

Muszę przyznać, że jestem zadowolona z tego peelingu! Z pewnością jest wart uwagi, jeśli tylko nie przeszkadza Wam zapach mięty i uczucie mrowienia. Uważam, że przydałaby się zmiana opakowania. Nie wiem, może forma butelki byłaby lepsza?

Macie jakiś swoich ulubieńców z BingoSpa? A może używałyście tego peelingu?

48 komentarzy:

  1. lubie uczucie mrowienia :) wypróbuje :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym wypróbowała :D

    http://thepaulciak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. może spróbuj go zmieszać bezpośrednio przed użyciem z balsamem do ciała bądź olejkiem. myślę że w ten sposób sprawdzi się lepiej niż aplikowany jako suchy proszek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Peeling prezentuje się całkiem fajnie, ale nie miałam nic z produktów tej firmy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od odchudzających produktów stronię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze nic takiego nie słyszałam, bardzo fajny produkt i na prawdę sporo go!
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetnie wygląda! :) lubię uczucie mrowienia:) chętnie bym Ci podkradła ten peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach mięty uwielbiam, więc używałabym tego peelingu z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi by się spodobał na pewno, lubię mrowienie :) Tylko ta aplikacja suchego proszku :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy produkt, ja się jednak zupełnie przerzuciłam na peeling cukrowy domowej roboty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety nie miałam tego produktu, więc nie za bardzo mogę się wypowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię miętowe zapachy, więc z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawie wygląda. Jeśli będę u nich robiła zakupy to chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wypróbować!!!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie bym wyprobowala Bo wygląda naprawdę ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Konsystencja tego peelingu jest bardzo ciekawa, ale nie jestem przekonana czy byłaby dla mnie wygodna. Zazwyczaj sięgam po peelingi na bazie maseł, które przy okazji odżywiają i nawilżają skórę. W każdym razie będę o nim pamiętać, czasem warto poeksperymentować z nowymi formułami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze zaciekawiłaś mnie ;) żałuję, że się na niego nie zdecydowałam, gdy składałam swoje zamówienie ;|

    OdpowiedzUsuń
  18. algi to dobra rzecz, muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie będę zamawiać produkty z BingoSpa i spojrzałam na te algi już wcześniej. Nie wiedziałam czy się sprawdzą, ale chyba się skuszę ; ))
    Pozdrawiam i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie później daj znać jak się sprawdziły :)

      Usuń
  20. Jakoś nie wierzę w odchudzającą moc produktów kosmetycznych ale jakby ten działał to chętnie wypróbuję...na całym ciele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby ten peeling sam odejmował centymetry to bym się nimi tarła cały czas :D

      Usuń
  21. Odchudzające kosmetyki są mi niestety zbędne, wolałabym te na przybranie kilku kilogramów, a takich raczej nie znajdę :)
    Pozdrawiam kochana ! :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja po raz pierwszy kupiłam ich maskę algową i piecze i szczypie na twarzy, ale efekt całkiem niezły. Nie jest jednak mpim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam pilingi zarówno te kupne jak i zrobiony domowym sposobem z kawy-polecam. Tego nie używałam i chętnie wypróbuję. Pozdrawiam
    http://jeanettegloves.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Peeling odchudzający już sama nazwa zachęca do kupna. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy go nie miałam, ale może się skuszę na zakup :)
    http://anettexstuff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze mówiąc nie miałam jeszcze kosmetyków tej firmy, ale podobają mi się ich produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm odchudzający powiadasz? :)
    Zaciekawilo mnie to jak napisalas ze poczulas mrowienie na udach. Obecnie nie mam zbyt duzej gotowki wiec bede wypatrywala w sklepach podobny peeling za mniejsza cenę i koniecznie wypróbuje, bo ciekawi mnie ten proces odchudzania ciała :D
    + dziekuje kochana za komentarz :)

    http://obiektyw-mym-okiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim ulubieńcem od BingoSpa jest płyn do kąpieli z kolagenem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawy produkt ;) Ja mam maseczkę z tej firmy, ale jeszcze jej nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziś dostałam informację, że zostałam wybrana ambasadorką testowania BingoSpa, pochwalę się więc niedługo efektami swoich (a właściwie kosmetycznych) działań :)
    Na moim blogu, specjalnie dla obserwatorów - starszego grona oraz tych zupełnie nowych - pojawił się konkurs, w którym do wygrania są buty Ugg Australia w wybranym kolorze. Mam nadzieję, że spodoba Ci się mój pomysł i weźmiesz udział :-) Pozdrawiam, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znałam takiego produktu. Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wygrałam kiedyś w konkursie zestaw do kąpieli właśnie tej właśnie marki. Algowy żel pod prysznic, balsam do ciała itp bardzo pozytywnie oceniam, choć bez nadmiernej ekscytacji. Ale przyznam szczerze, że tym peelingiem mnie szczerze zainteresowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba pierwszy raz się z nim spotykam, ogólnie jakoś nie ciągnie mnie do produktów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy blog. Zapraszam do mnie.
    Męski blog o modzie i lifestyl'u.

    http://gabriel-data.blogspot.com/

    Obserwacja za obserwację?
    Zaobserwuj, zobaczę zrobię to samo!
    Na końcu komentarza dopisz: "Obserwuję"
    www.gabriel-data.blogspot.com - KLIK
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń

  35. Brzmi ciekawie. :D Peeling robię sama - kawa, sól gruboziarnista, czasami cukier i cynamon. :D Skóra też jest mega gładka. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja na pierwszy rzut oka zdjęcia, myślałam, że to maska do włosów również firmy BingoSpa :) Nigdy nie stosowałam takiego peelingu, ale wiele czytałam pozytywnych na temat odchudzających właściwości cynamonu :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. jak wymyslą peelingi które będą dodawały ciałka to chętnie wypróbuję haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszędzie widzę teraz BingoSpa. W końcu się przekonam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego tylko o nich głośno ostatnio bo mieli całkiem dobre promocje ;)

      Usuń
  39. Nie miałam go, ale sama forma produktu mnie mega zainteresowała ;))

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne kosmetyki, z wielu z nich juz korzystam, ale inne dzieki Tobie poznaje :) Pozdrawiam
    http://fashionliloo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń