wtorek, 28 października 2014

La Roche Posay - Effaclar, żel do mycia twarzy

W swoim życiu zużyłam niezliczone ilości żelu do twarzy. Stosuję je od kiedy pamiętam. Każdy z nich miał swoje plusy i minusy. A co z Effeclar od LRP? No, muszę przyznać, że delikatnie wybił się przed szereg i zostawił inne żele w tyle.


Żel EFFACLAR delikatnie oczyszcza skórę dzięki zawartości środków myjących dobranych specjalnie do skóry wrażliwej. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, pozostawiając skórę czystą i świeżą. Z łagodzącą, przeciwdziałającą podrażnieniom wodą termalną La Roche-Posay - pH 5,5 - bez mydła - bez alkoholu - bez barwników - bez parabenów.Spieniamy w dłoniach z małą ilością wody i nakładamy na twarz, delikatnie masując skórę. Dokładnie spłukujemy.


Jak widać na zdjęciu, żel jest przezroczysty. Ma dość umiarkowaną konsystencję co jest bardzo dobre. Nie jest za gęsty ani za rzadki. Produkt nie rozlewa się, łatwo go dozować z tubki i ciężko przesadzić z jego ilością. Żel fajnie się pieni. Jego zapach jest dość subtelny, przyjemny dla nosa.
Jeśli chodzi o jego działanie... to jestem nim oczarowana! Żel naprawdę świetnie się spisuje. Nie wysusza. Nie podrażnia. Do mycia wystarcza nam niewielka ilość kosmetyku. Po jego zastosowaniu mam uczucie, że moja skóra jest dokładnie oczyszczona i świeża. Wydaje mi się bardziej promienna i jaśniejsza. Buzia jest gładka w dotyku mimo, że żel nie zawiera peelingujących drobinek. Muszę także przyznać, że od kiedy go stosuję na mojej twarzy pojawia się znacznie mniej niespodzianek. Zdecydowanie moja skóra go polubiła :)
Na koniec dodam, że żel jest w mojej ocenie bardzo wydajny.
Jeśli chciałybyście same przetestować ten produkt to polecam polować na promocje :) Jak dla mnie regularna cena jest troszkę za wysoka. 

piątek, 24 października 2014

SuperPharm - Dni LifeStyle część II

Tak jak obiecałam w ostatnim poście, dziś chwalę się zakupami z drugiego dnia promocji w SuperPharm - Dni LifeStyle. Tym razem do koszyka wpadło trochę więcej produktów. Całe szczęście, że promocja -50% na wybrane marki trwała tylko dwa dni ;)


Objęte promocją były marki: AA Cosmetic, Doppel herz, Dove, Gillette, Homeodent, Max Factor, NeoMag, Noble Health, Olimp, RedBlocker, Scholl, Tołpa.
W dniu 22.10.2014r. można było je kupić -50% taniej. 

 
Z firmy AA kupiłam dwa kremy 40+. Jeden z nich przeznaczony jest do stosowania na dzień, a drugi na noc. Będzie to prezent dla mojej mamy. Mam nadzieję, że przypadną jej do gustu i żaden z nich jej nie uczuli.


Kolejny kosmetyk z AA, tym razem dla mnie, to balsam pod prysznic. Osoby, które śledzą mojego bloga mogą pamiętać, że używałam już balsamu z Eveline i byłam z niego zadowolona. Wiem, że Nivea również ma w swojej ofercie taki produkt pod pryszic. Nie wiedziałam natomiast, że AA też takie posiada... Postanowiłam wypróbować. Dostępne były trzy warianty tego balsamu. Zdecydowałam się na "Jedwabiste wygładzenie". Zobaczymy jak się spisze.


 Lubie markę Dove więc ucieszyłam się, że i ona znalazła się wśród produktów przecenionych. Z racji tego, że żeli pod prysznic na razie mam pod dostatkiem, postanowiłam kupić krem do rąk. Wiem, że są osoby, które go chwalą. Teraz będa miała okazję sama się przekonać czy jest taki dobry. Jednak zanim przyjdzie na niego kolej, muszę wykończyć krem z Green Pharmacy.


Ostatnim produktem jest płyn micelarny z firmy Tołpa. W tym miejscu nawet nie muszę wspominać, że wszyscy wokół się nim zachwycają. Mogę chyba powiedzieć, że jest hitem w blogosferze. Zobaczymy :) Zdecydowałam się na wersję matującą. Niestety on również na razie ląduje w "poczekalni". Do wykończenia mam micel z Biedronki i Vichy.
Inne produkty z Tołpy też mnie ciekawią, ale nie chciałam robić dużych zapasów. Na ten moment kremy, szampony itp. nie były mi potrzebne. Liczę, że taka promocja jeszcze się trafi i może wtedy zdecyduję się na większe zakupy.

Link do części I: KLIK

Znacie te produkty? Chętnie poznam Wasze opinie :)
A może Wy mi polecicie jakieś produkty z Tołpy?

środa, 22 października 2014

SuperPharm - Dni LifeStyle część I

Wczoraj i dziś (21-22.10.2014r.) w drogerii SuperPharm mamy dni LifeStyle! Czyli wybrane marki możemy kupić 50% taniej. Uważam, że to świetna okazja do zakupów i zrobienia małych zapasów. Dzięki tej promocji możemy pozwolić sobie na kosmetyki, które w cenie regularnej mogą nie być tanie.
Udział w promocji mogą brać osoby, które posiadają kartę klubu LifeStyle. Każdego dnia możemy kupić maksymalnie pięć przecenionych produktów.
Teraz mała prezentacja tego na co ja zdecydowałam się pierwszego dnia promocji. Dziś pewnie też pójdę na "łowy", a pochwalę się nimi jeszcze w tym tygodniu.


Pierwszego dnia (21.10) objęte promocją były marki: Belissa, Bourjois, Colgate, Dermedic, Durex, Linea, RedBlocker, SVR, Syoss, Zdrovit.
     Zakupy może i skromne, ale za to treściwe. Pozwoliłam sobie na dwa produkty, których chyba nie kupiłabym, gdyby nie były objęte promocją. Najbardziej ciekawiła mnie firma Dermedic. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat ich produktów, niestety ceny regularne powstrzymywały mnie od kupna. Aż do tej pory...


Wybrałam Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt. Pojawiało się ona na blogach i bardzo mnie ciekawiło. Aplikuje się go za pomocą pipety. Jest to pierwszy produkt w mojej kosmetyczce, który posiada takie rozwiązanie. Pojemność 30ml. Cena promocyjna: 23.99zł Mam nadzieję, że było warto go kupić :) i że wszystkie pozytywne opinie okażą się prawdziwe. Nawilżenie mojej skórze na pewno się przyda.
Recenzja serum na pewno pojawi się na blogu. 


Kolejny produkt, który wybrałam to serum punktowe RedBlocker, które ma za zadanie pielęgnować skórę naczynkową. Może nie mam wielkiego problemu z naczynkami, ale jestem posiadaczką rumieńców na policzkach. Bardzo mnie one denerwują :P i towarzyszą mi zawsze - z mniejszą lub większą częstotliwością. Kilka lat temu używałam kremu (bodajże Perfecta), który był przeznaczony do cery naczynkowej, niestety on nic nie zaradził. Zobaczymy jak spisze się to serum. Pojemność 30ml. Cena promocyjna: 10zł

    W dzisiejszym dniu (22.10) promocją objęte są marki: AA Cosmetic, Doppel herz, Dove, Gillette, Homeodent, Max Factor, NeoMag, Noble Health, Olimp, RedBlocker, Scholl, Tołpa.

Macie w planach skorzystanie z promocji? A może już coś kupiłyście? Pochwalcie się! :)
A może, któraś z tych marek jest Waszą ulubioną i polecacie jakieś jej produkty?

niedziela, 19 października 2014

Blend-a-med Pro-Expert

Pochwalę się :) Zostałam przyjęta do Grona Ambasadorów Everydayme. Pierwszy raz udało mi się zakwalifikować do testów :) Przede mną udział w projekcie, w którym będę testować i zbierać opinie na temat pasty Blend-a-med Pro-Expert.


Do testów otrzymałam pastę do zębów o pojemności 75ml :) dodatkowo w przesyłce znalazło się 17 małych opakowań (pojemność 15ml) oraz 20 ulotek informacyjnych, które muszę przekazać swoim znajomym, rodzinie itd., aby i oni mieli szansę poznać nową pastę. Następnie moim zadaniem jest zebranie od nich opinii i uwag na temat Blend-a-med i zapisanie ich w serwisie w formie raportu.
Nowa pasta Blend-a-med jest dostępna na rynku od połowy września tego roku. Mamy do wyboru trzy warianty:
  • Pro-Expert Kompleksowa Ochrona - Świeża Mięta - właśnie ta jest przeze mnie testowana,
  • Pro-Expert Kompleksowa Ochrona - Łagodna Mięta,
  • Pro-Expert Kompleksowa Ochrona + Doskonałe Wybielania - Mięta
Producent obiecuje, że te pasty zapewniają 3x lepsze oczyszczenie oraz 3x lepszą ochronę, w porównaniu ze zwykłą pastą. 



W przesyłce dostałam także książeczkę, w której mogę przeczytać krótkie informacje na temat chorób jamy ustnej. Poza tym znajdują się w niej informacje na temat formuły Stannous Complex, którą producent zastosował w tej paście. Jest to połączenie trzech składników: fluoru, polifosforanu i fluorku cyny.

Nowa pasta Blend-a-med została zaprezentowana jako niezwykły produkt, który sprosta wszelkim wymaganiom i doskonale oczyści naszą jamę ustną. Czy to naprawdę rewolucja? A może okaże się zwykłą pastą do zębów, która nie wyróżni się niczym nadzwyczajnym?
Zobaczymy... 

środa, 15 października 2014

BingoSpa - Odchudzające algi do peelingu

Odchudzające algi do peelingu z firmy BingoSpa kupiłam przy okazji korzystania z promocji -50zł. Jak już kiedyś wspominałam, wcześniej nie miałam do czynienia z tą marką. Każdy kupiony u nich produkt był u mnie nowością. Jeśli chodzi o ten kosmetyk to zdecydowałam się na niego ze względu na to, że akurat skończył mi się peeling oraz zaciekawił mnie jego opis. 


Opis producenta:
Odchudzające algi do peelingu BingoSpa Bodytherm  - skuteczny preparat z algami Laminaria Digitata, mocznikiem, olejkiem miętowym i naturalną, drobnokrystaliczną solą.

Peeling, czyli złuszczanie, polega na usuwaniu z powierzchni skóry martwych komórek naskórka. W wyniku naturalnego procesu regeneracji skóry, który powtarza się cyklicznie co 28 dni, powstają nowe komórki, zaś stare obumierają. Peeling BingoSpa pomaga się ich pozbyć, odsłaniając jaśniejszą i zdrowszą skórę. Poprawia również mikrokrążenie - po jego użyciu skóra ma natychmiast ładniejszy koloryt i jest gładsza. Ponieważ peeling oczyszcza ją głębiej niż zwykłe mycie, jest dzięki temu lepiej przygotowana na wchłanianie substancji aktywnych zawartych w preparatach BingoSpa.
Sole mineralne zawarte a algach Laminaria, szczególnie jod, stymulują ogólny metabolizm i powodują zwiększenie przemian osmotycznych, zmniejszając w ten sposób nadmierną ilość płynów co skutkuje zmniejszeniem objawów cellulitu oraz grubości podskórnej warstwy tłuszczu. 
Substancje te zwiększają metaboliczne działanie komórek, stymulują przemianę materii i przyczyniają się do usuwania złogów tłuszczu.
Sposób użycia odchudzających alg do peelingu BingoSpa Bodytherm: Nałożyć preparat na zwilżoną gąbkę i masować skórę okrężnymi ruchami. 
Stosować 1-3 razy w tygodniu.


Już na pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, że pojemność peelingu jest bardzo duża. Jest to aż 600g (!) produktu, zamkniętego w zakręcanym słoiczku. Dodatkowym zabezpieczeniem jest przykrywka. Jak widać na zdjęciu jego konsystencja jest również ciekawa. Jest to postać soli, ale oprócz drobnych kryształków, znajdziemy tu również większe grudki, w kolorze zielonkawym. Zaraz po otworzeniu pojemnika uderza nas zapach mocnej mięty. Mi on nie przeszkadza, ale zdaję sobie sprawę, że może dla niektórych może być zbyt mocny.
Producent zaleca nakładanie produktu na gąbkę. Owszem, czasem do tego się stosuję, ale bywa, że po prostu aplikuję go za pomocą rąk. I w tym miejscu pojawia się pierwsza wada produktu... niestety, sól bardzo łatwo się rozsypuje i nie trafia na naszą skórę. Kolejną wadą jest to, że gdy używamy tego peelingu pod prysznicem, trzeba bardzo uważać, aby do pojemniczka nie dostała się woda!
Lubię mocne zdzieraki. Nie jestem pewna czy ten produkt można do nich zaliczyć. Wiem, że można znaleźć coś mocniejszego. Wydaje mi się, że sól pod wpływem masażu i wody rozpuszcza się.
UWAGA! Podczas aplikacji odczuwałam delikatne pieczenie i mrowienie. Efekt ten występował jedynie na udach. Możliwe, że jest to skutek działania "odchudzających" składników. 
Po aplikacji skóra jest naprawdę gładka! Przyznam się, że to mnie zdziwiło. Nie spodziewałam się aż tak dobrego działania. Produkt poprawia wygląd naszej skóry. Poprawia się jej koloryt, staje się delikatnie napięta i bardziej jędrna. Ten efekt nie utrzymuje się długo. Tutaj liczy się systematyczność.

Muszę przyznać, że jestem zadowolona z tego peelingu! Z pewnością jest wart uwagi, jeśli tylko nie przeszkadza Wam zapach mięty i uczucie mrowienia. Uważam, że przydałaby się zmiana opakowania. Nie wiem, może forma butelki byłaby lepsza?

Macie jakiś swoich ulubieńców z BingoSpa? A może używałyście tego peelingu?

poniedziałek, 13 października 2014

Szybki przegląd poczty

Dzisiaj kilka słów o tym, co w ostatnim czasie przyniósł dla mnie listonosz :) Nie jest tego dużo, ale z pewnością są to rzeczy dość oryginalne, niekosmetyczne. 


Na początek Vizir. Dotarła do mnie jedna kapsułka piorąca. Urocze pudełeczko, prawda? Lubię takie mini rzeczy :) Ciekawa jestem jak się sprawdzi ta. Do tej pory gościła u mnie firma Ariel, zobaczymy, które kapsułki okażą się lepsze. Według mnie taki sposób na pranie jest naprawdę dobry i ekonomiczny. Z proszkiem różnie bywa, czasami wsypie się go za dużo i przez to szybciej się kończy. 

Kolejna przesyłka nadeszła do mnie od firmy Knorr. Dostałam bulionetki: dwie do duszonych mięs oraz dwie do duszonego kurczaka. Bardzo spodobało mi się, że została dołączona mała książeczka, w której znajdują się przepisy na dania, do których można użyć bulionetek. Potrawy są bardzo łatwe do sporządzenia. Na pewno na moim stole zagości jakieś jedzonko zaproponowane w książeczce. Jeśli też macie ochotę przetestować te bulionetki to możecie je zamówić na tej stronie: KLIK Jest to darmowe.

Na koniec przesyłka, z której cieszę się najbardziej! Niedawno na blogu Klaudii Talizman Sukcesu, wygrałam herbatkę Slimtox. Ma ona wspomagać proces odchudzania i oczyszczać organizm. Na pewno za jakiś czas napiszę o niej osobną notkę :) na razie piję ją systematycznie, zgodnie z zaleceniami i czekam na efekty. Czy coś zdziała, przekonamy się wkrótce :) 

czwartek, 9 października 2014

Moje zakupy

Ostatnio mam bardzo dużo rzeczy na głowie i ciężko jest mi się zorganizować. Przez to mam mniej czasu na odwiedzanie Waszych blogów, ale staram się to nadrabiać :) Powoli zaczynam łapać nowy rytm dnia, więc jest coraz lepiej i łatwiej.
Dziś krótko na temat moich najnowszych zdobyczy. Musiałam zaopatrzyć się w pewne kosmetyki, a z racji tego, że trochę ich było, zdecydowałam się postawić na te tańsze.
W koszyku wylądowały produkty, które zdążyłam już dobrze poznać, jak i te, których do tej pory nigdy nie miałam.


Zacznijmy od peelingu kokosowego Alterra - nowość na mojej półce. Jest delikatniejszy niż ten z Joanny, ale pachnie obłędnie! Dalej mamy tonik ogórkowy z Ziaja - mój ulubieniec. Przyjemnie pachnie, jest delikatny i wspaniale odświeża buzię. Do koszyka wpadły także dwa antyperspiranty - Garnier i Adidas. Mimo, że zapachy wybrałam w ciemno to jestem z nich zadowolona, przypadły mi do gustu :) Nowością u mnie są także żel oraz chusteczki do higieny intymnej firmy Facelle. Mimo, że do tej pory użyłam tych produktów tylko kilka razy to już czuję, że się polubimy i zostaną ze mną na dłużej. Szczególnie chusteczki, które prawdopodobnie okażą się lepsze niż te z Biedronki. Dalej mamy wazelinę ochronną Flos-Lek, wersja pomarańczowa. Wprawdzie nie miałam jej na swojej zakupowej liście, ale była w CND (Cena Na Do widzenia), więc stwierdziłam, że wypróbuję. Kolejny produkt to zmywacz Isana, dobrze mi już znany. Zdecydowałam się również na zakup olejku pod prysznic tej samej firmy, melon i gruszka. Całkiem przyjemny :) myślę, że napiszę o nim więcej, gdy znajdzie się w Denku. Kupiłam też szampon 2w1 firmy Rossmann. Mam nadzieję, że się w miarę sprawdzi. Ostatnim produktem jest serum do biustu Bielenda. Nie, nie wierzę w powiększające działanie takich produktów, głównie zależy mi na podtrzymywaniu jędrności. Zobaczymy czy to serum zda egzamin :)

Może pojawi się osobna recenzja, którego z produktów. To zależy czy uznam, że warto ;-)
Miałyście do czynienia z tymi produktami?

poniedziałek, 6 października 2014

BeBeauty Balsam do stóp i paznokci

Balsam do stóp z Biedronki firmy BeBeauty, przeznaczony do skóry suchej i zniszczonej, czyli fajny kremik za bardzo niską cenę. Może na kolana nie powala, ale nie wymagajmy wiele za około 3zł.


Zacznę od tego, że opakowanie balsamu jest miękkie i produkt łatwo się z niego wyciska. Forma tubki jak najbardziej tu pasuje. Zapach bardzo przypadł mi do gustu. Jest świeży, lekko cytrusowy. Utrzymuje się na stopach przez pewien czas.
Balsam delikatnie natłuszcza i nawilża nasze stopy, niestety ten efekt nie jest długotrwały. Z pewnością działa wygładzająco. Producent zapewnia, że krem zmniejsza podatność na rogowacenia, tego u siebie nie zaobserwowałam.

Tak jak wspomniałam, krem na kolana nie powala, ale uważam, że jest całkiem w porządku. Nie jestem pewna czy nadawałby się dla osób z bardzo suchą skóra, ponieważ efekty nie utrzymują się długo i nie są bardzo spektakularne. Może podczas stosowania dwa razy dziennie jego działanie byłoby lepsze... Ja używam go tylko wieczorem.
Opakowanie zawiera 75ml produktu. Biorąc pod uwagę stosunek jego ilości do ceny to uważam, że warto jest przetestować balsam BeBeauty. Może akurat komuś przypadnie do gustu. Ja nie narzekam :) 

piątek, 3 października 2014

Liebster Blog Award

Początkowo nie miałam w planach tworzyć tego posta, ale ostatecznie stwierdziłam, 'czemu nie?' :) Od czasu do czasu przyda się mała odskocznia.

Zacznę od tego, że jest mi niesamowicie miło, że zostałam nominowana! :) Dziękuję Wam. Rozpiera mnie taka duma, że o mnie pamiętacie. Dzięki!

Krótkie zasady zabawy:
„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.


Pierwsza nominacja od Emm Blog wiem, że odpowiadam trochę późno :)
1. Twoje prawdziwe imię? 
Karolina

2. Jakie masz oczekiwania wobec przyszłości swojego bloga? 
Chcę, aby moje notki i zdjęcia były coraz lepsze i żeby mój blog podobał się innym.
3. Twoje trzy ulubione pędzle do makijażu? 
Dwa pędzle firmy for your Beauty - jeden do cieni, a drugi do pudru oraz skunks z Sense&Body. Sądzę, że jeśli kiedyś dorobię się np. Hakuro to ta lista się zmieni.
4. Który kosmetyk do makijażu  jest Twoim największym przyjacielem? 
Tusz do rzęs. Co jak co, ale on zawsze musi być.
5. Jaka jest  Twoja ulubiona firma kosmetyków do makijażu oraz do pielęgnacji?
Eveline.
6. Czy masz swoje ulubione kanały makijażowe/kosmetyczne na You Tube? 
nieesia25, nissiax83, AzjatyckiCukier, z doskoku jeszcze kilka innych, ale tylko, gdy zaciekawi mnie konkretny odcinek.
7. Jesteś kolekcjonerką kosmetyków czy stawiasz na minimalizm i masz ich tyle ile potrzeba na dany czas? 
Nie wiem czy mogłabym nazwać siebie kolekcjonerką, mam kilka zapasów, to fakt, ale w porównaniu z niektórymi dziewczynami to wypadają one blado. Jestem chyba gdzieś pośrodku i staram się nie kolekcjonować :)
8. Jaki masz i uwielbiasz kosmetyk do makijażu  najtańszy i najdroższy?
Jeśli chodzi o kosmetyk tańszy to uwielbiam bronzer z Wibo. Co do droższego... hmm nie mam takiego chyba.
9. Jaki jest Twój bubel kosmetyczny wszechczasów? 
Na mojej drodze było takich kilka, niestety na ten moment jedyny, który przychodzi mi do głowy to żel do twarzy Synergen - pomarańczowy.
10. O jakim jeszcze nieosiągalnym dla Ciebie kosmetyku teraz marzysz? 
Przygarnęłabym jakiś podkład od Chanel.
11. Jakie perfumy są teraz Twoimi ulubieńcami? 
Na ten moment: Givenchy, Very Irresistible 


Kolejna nominacja od elpiss

1. Dlaczego zaczęłaś blogować? 
Odpowiedź może banalna, ale szczera - lubiłam czytać blogi innych dziewczyn i w końcu sama postanowiłam dzielić się swoimi przemyśleniami.
2. Jaki masz plan na blogowanie?
Taki jak pytanie numer 2 wyżej.
3. W jaki sposób pozyskujesz nowych obserwatorów?
Po prostu staram się, aby mój blog podobał się innym
4. Kosmetyki czy ubrania? Na co przeznaczasz więcej pieniędzy?
Zdecydowanie na kosmetyki :)
5. Czy ćwiczysz regularnie?
Staram się, ale nie zawsze mi to wychodzi...
6. Co motywuje Cię do zdrowego trybu życia?
Chęć uzyskania wymarzonej figury.
7. Jak wyobrażasz siebie za 5 lat?
Hmm jako szczęśliwą żonę i mamę? Nie mam pojęcia...
8. W jaki kosmetyk Twoim zdaniem warto zainwestować?
Dobry tusz do rzęs i perfumy.
9. Największa Twoja porażka?
Nawet szkoda wspominać!
10. Co najchętniej zmieniłabyś w swoim blogu?
Chciałabym jeszcze popracować nad jego wyglądem. Chętnie przyjmę jakieś propozycje zmian!
11. Co chciałabyś zmienić w swoim wyglądzie?
Usta

I ostatnia nominacja od Patrycji
1. Jakie wartości cenisz sobie najbardziej?
Lojalności i wierność.
2. O co walczyłabyś do ostatniej chwili?
O tych, których kocham.
3. Ulubione miejsce?
Nieważne gdzie, ważne z kim! ;)
4.  Jak radzisz sobie ze stresem?
Staram się myśleć o czymś innym.
5. Piosenka do której zawsze będziesz powracać?
Solar - olejmy wszystko; 18L - jak zapomnieć
6. Góry czy morze?
Wszystko ma swój urok i nie potrafię wybrać.
7. Motto życiowe?
Hmm nie wiem... może "Zes... się, a nie dać się" 
8. Co lubisz robić najbardziej?
Czytać! Jeździć na rowerze, przytulać się do swojego chłopaka.
9. Jak minął Ci dzisiejszy dzień?
Leniwie :)
10. Proste czy kręcone włosy?
Proste.
11. Który z moich postów zaciekawił Cie najbardziej i dlaczego?
Odkąd obserwuję Twojego bloga to "Remington Keratin Therapy Pro Straightener CUDO" dlatego, że już nie jedna prostownicę w życiu miałam i zawsze ciekawią mnie inne modele.

I teraz mój zestaw pytań:
1. Bez czego nie wyjdziesz z domu?
2. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?
3. Lato czy zima?
4. Ulubiony kosmetyk do 10zł?
5. Jak długo prowadzisz bloga?
6. Wolisz mocniej podkreślona usta czy oczy?
7. Czym aktualnie się zajmujesz w życiu?
8. Kraj, który najbardziej chciałabyś odwiedzić to...?
9. Kawa czy herbata?
10. Co zmieniłabyś w moim blogu?
11. Najmilsze wspomnienie to...?

A nominuję... wszystkich chętnych!
Możecie odpowiadać w komentarzach lub u siebie na blogu, wtedy koniecznie podajcie link, chętnie przeczytam Wasze odpowiedzi!

środa, 1 października 2014

Denko Wrzesień

Wrzesień dobiegł końca, a wraz z nim moje wakacje... Co do Denka to w tym miesiącu nie jest szczególnie szałowe. Nie przedłużając...


1. Peeling do ciała, Inell - tani i nawet dobry. Trochę podobny do peelingów z Joanny, ale tylko jeśli chodzi o konsystencję. Zapach nie jest aż taki piękny. Ogólnie jest w porządku, ale przegrywa z Joanną. Nie wiem czy kupię ponownie.

2. Tonik, Ziaja - wersja rumiankowa. Muszę przyznać, że te toniki należą do moich ulubionych. Jeszcze na żądnym się nie zawiodłam. Odświeżają, oczyszczają, lekko nawilżają i nie ściągają skóry. Do tego są tanie. Świetne! Zdecydowanie kupię ponownie.

3. Żel pod prysznic, Apart - Oliwka i buriti. Świetny zapach i genialne nawilżenie. Już pisałam nie raz, że żele z Apartu bardzo lubię. Na tym też się nie zawiodłam. Kupiłabym ponownie.

4. Odżywka do włosów, Pantene - włosy mocne i lśniące. W poprzednim Denku pojawił się szampon z tej serii. Odżywkę wykończyłam w niedługim czasie po publikacji "Denka Sierpień". Tak jak wtedy wspomniałam, podoba mi się zapach. Włosy są przyjemniejsze w dotyku. Kupiłabym ponownie.

5. Żel pod prysznic, Oceania - kolejna wersja zapachowa na jaką się zdecydowałam. Tym razem padło na poziomkę i winogrono. Bardzo dobry produkt w dobrej cenie. Kupiłabym ponownie.

6. Szampon do włosów, Alterra - pisałam o nim już tu: KLIK Kupiłabym ponownie.

7. Płyn micelarny, BeBeauty - o nim chyba zostało już powiedziane wszystko :) Kupiłabym ponownie.

8. Dwufazowy olejek do ciała, Avon - ujędrniająco-naprawczy - Nie wiem o co chodzi z tym produktem. Nie nazwałabym tego olejkiem. Nie pachnie za pięknie i w ogóle nie działa. Jedyne co zauważyłam to rozświetlenie skóry. Najlepsze jest to, że w katalogu został opisany jako ujędrniający, a na opakowaniu nie ma o tym ani słowa. Czytamy natomiast, że "rozświetla skórę, nadając jej miękkość". Więc w końcu do czego on jest? Zdecydowanie więcej go nie kupię!

9. Olejek arganowy, Bioelixire - małe cudeńko :) Wygładza włosy, nadaje im miękkość. Świetnie sprawdza się do stosowania na końcówki. Ładnie pachnie, nie obciąża włosów. Ujarzmia nasze włosy. Kupiłabym ponownie.

10. Mus do ciała, Avon - Ultra Sexy - więcej na jego temat możecie przeczytać tu: KLIK Fajny, ale nie wiem czy kupiłabym ponownie.

11. Odżywka do włosów, Avon Naturals - żółtko i drożdże - niby powinno być ok, przecież te składniki już od pokoleń są stosowane na włosy, ale... mnie na odżywka nie zachwyciła. Nie zrobiła nic szczególnego z moimi włosami. Zapach też nie przypadł mi do gustu. Nie kupiłabym ponownie.

12. Woda toaletowa, Avon - Scent Essence - cudowny zapach na lato! Świeży i przyjemny. Kategoria: cytrusowo-kwiatowa. nuty zapachowe: sycylijska bergamotka, kwiat limonki, cedr Pobudzający zmysły koktajl ze skąpanej w słońcu sycylijskiej bergamotki i soczystych cytrusów przepełni cię radością, a bukiet ożywczych kwiatów pozwoli na słodką chwilę zapomnienia. Kupiłabym ponownie.

I to wszystko :) Chętnie poznam Wasze zdanie na temat tych produktów.