czwartek, 15 stycznia 2015

Vichy - płyn micelarny 3w1

Płyn micelarny z Vichy kupiłam już dawno. Pisałam o tym tu: KLIK Spokojnie leżał i czekał na swoją kolej. Czekał, czekał... aż się doczekał :) Używam go już od kilku miesięcy, zamiennie z płynem BeBeauty. A teraz przyszedł czas na recenzję...

Vichy - płyn micelarny 3w1

Łączy właściwości mleczka, toniku i płynu do demakijażu oczu. Delikatnie oczyszczona, wrażliwa skóra jest idealnie czysta bez dyskomfortu lub uczucia ściągnięcia. Dokładnie usuwa wszelkie ślady makijażu zarówno z twarzy, jak i oczu, a zarazem tonizuje skórę. Rezultat: czysta, świeża i wyraźnie delikatniejsza skóra.
Hypoalergiczny. Zawiera Wodę Termalną z Vichy. Testowany na skórze wrażliwej. Produkowany według ścisłych norm przemysłu farmaceutycznego. Skuteczność potwierdzona pod kontrolą dermatologiczną.
A aktualne informacje możecie znaleźć tu: KLIK

Vichy - płyn micelarny 3w1

Vichy kojarzy mi się za bardzo porządnymi kosmetykami, na których nie można się zawieść. Nie mam niestety z tą marką wiele wspólnego, dlatego nie mogę powiedzieć, że mam rację w stu procentach. Wiem jednak, że w przypadku płynu mineralnego to się sprawdza :)
Kupiłam go w promocji. Byłam bardzo ciekawa jego działania i nie mogłam się mu oprzeć. 
Produkt zamknięty jest w plastikowej, solidnej buteleczce zamykanej na tzw. "klik". Jest łatwy w aplikacji i nie wylewa się go zbyt duża ilość.
Płyn ma delikatny zapach. Naprawdę nie uważam żeby komuś mógł przeszkadzać. Mi z pewnością przypadł do gustu i umilił chwile korzystania z produktu. Micel jest bardzo delikatny. Nie podrażnił mojej buzi, obyło się również bez zaczerwienień czy też szczypania. Nie zaszkodził także moim oczom.
Świetnie radzi sobie z makijażem, usuwa go perfekcyjnie. Po jego aplikacji nie występuje uczucie ściągniętej skóry. I jedna z najważniejszych cecha dla mnie - nie lepi się :) Płyn jest bardzo wydajny.
Gdy już go wykończę, chciałabym kupić go ponownie. Niestety cena regularna trochę mnie odstrasza. Mimo, że jest naprawdę świetny to i tak sądzę, że powinien być tańszy. Pozostaje czekać na jakąś promocję ;-)

Jestem naprawdę zadowolona z tego płynu micelarnego. Wspaniale spisuje się w swojej roli. Chyba mogę nazwać go swoim ideałem :)
Znacie go?

65 komentarzy:

  1. Ja obecnie kończę Lierac, a po ten moze kiedys sięgnę. Z kosmetykami Vichy bywa różnie, jedne sa dobre inne nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji go poznać, ale myślę, że wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja teraz ma bielendę mezo z kwasami moj ulubieniec, a potem będe się brał za micel z wodą miętową od zielone laolatorium ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego akurat jeszcze nie miałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie znam, ale chyba bym się z nim polubiła :)
    Używam teraz płynu micelarnego z Bourjois i też jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam kolejkę płynów micelarnych, więc w najbliższym czasie się nie skuszę. Ale w przyszłości kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ogólnie bardzo lubię produkty Vichy, tego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam kiedyś próbkę - mini wersję - to rewelacyjny produkt. Może kiedyś do niego powrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam, na razie testuję micela z Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nadal szukam swojego idealnego płynu micelarnego ;) będę musiała go przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ja zawiodłam się na marce Vichy i jak Tobie kosmetyki ich marki kojarzą się z niezawodnoscia, tak moja opinia o ich kosmetyckach nie jest najlepsza. ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam go kiedyś i zgadzam się z Tobą :) Jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosowałam. Obecnie mam "bialy jeleń", ale jak się skończy może skusze się i na ten:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz naprawdę wspaniałego bloga. Jestem tu pierwszy raz, ale piszesz ciekawie i z sensem więc postanowiłam przeczytać parę notek wstecz. Oby tak dalej!
    Zapraszam też do siebie : maymiodek.blogspot.com
    Może znajdziesz coś dla siebie, co mogłoby Cię zainteresować! :)
    Oczywiście - dodaję do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi bardzo miło :) ślicznie dziękuję

      Usuń
  15. U mnie na półce płyn micelarny z Garniera który na chwilę obecną jest numerem 1;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nigdy go nie miałam :) ale kiedyś na pewno spróbuję

      Usuń
  16. Szkoda, że płyny micelarne tak słabo się u mnie sprawują bo lubię markę Vichy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba kupię przy następnej promocji:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tego micela jeszcze nigdy nie miałam. Na razie w zapasach mam około 8 różnych firm więc na nowości żadne się nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż 8? Wow! Ja mam dwa w użyciu i jeden w zapasie

      Usuń
  19. Z Vichy płynu micelarnego jeszcze nie miałam, ale ostatnio jestem zachwycona płynem Avene.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Vichy nic nie miałam tylko właśnie innym dawałam bo właśnie ta firma mi się kojarzyła z dobrymi produktami. =)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego cudeńka, ale sama chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może sięgnę po niego następnym razem ;) Obserwuję z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś marka Vichy zraziła mnie swoim nieudanym kremem matującym... teraz nie mam ochoty na żaden ich produkt pomimo, ze jest to firma bardzo prestiżowa.

    Pozdrawiam, obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś moja mama miała podkład z Vichy - dostała go od koleżanki i był bardzo fajny. Ja mam w kosmetyczce kilka produktów, które czekają na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem wierna Garnierowi spisuję się całkiem dobrze wiec nie mam potrzeby zmieniać;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam Garniera - po prostu tani i dobry :)

      Usuń
  26. Tonik z Vischy pare lat temu niezle wysuszył mi skóre na twarzy i od tej pory nie stosuje ich kosmetykow. Przeczytalam Twoj post odnoscie plytek do zdobien i kupilam ostatnio identyczna. Zmienialam lakiery, juz chcialam ja wyrzucic i wyczytalam w Google, zeby sciagnac folie, ktorej dobre 2 minuty nie moglam znalesc :/
    Z przyjemnoscia zostaje 200 obserwatorem bloga, zapraszam do zaobserwowania mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam. W sumie to chyba nie miałam ani jednego kosmetyku Vichy...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam nigdy, mam obsesję na punkcie Biodermy jeśli chodzi i micele, zaczęłam już 4 butlę 500ml ;)
    Zapraszam do siebie kilka dni temu założyłam nowego bloga :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam tego, ja teraz jestem zauroczona płynem z mixa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam, dobrze że spisuje się w swojej roli
    Ja ostatnio stosuję micel z Ziaja Med i jestem pod pozytywnym wrażeniem,bo dobrze oczyszcza i nie szczypie w oczy, co było moją zmorą przy używaniu plynów do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam i byłam nim oczarowana <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję bardzo <3
    Z tego co zaobserwowałam - jesteś moją stałą czytelniczką, więc jeszcze bardziej dziękuję ! :*

    A co do kosmetyku...nie wiem, ale jakoś nie ufam innym markom niż Nivea , Garnier albo Ziaja xD

    Pozdrawiam
    www.my-passion-foto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda fajnie, duży plus jeśli dobrze usuwa makijaż. Ja jakoś do Vichy nie mogę się przekonać. Używałam kilku kosmetyków (kremu i żelu do skóry wrażliwej) i niestety nie sprawdziły się rewelacyjnie - dla mojej skóry były trochę za mocne :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam podobny ale jeszcze wtedy był w innej buteleczce, niestety u mnie sprawdzają się tylko mleczka. :) Ale fajnie, że znalazłaś swój ideał!

    OdpowiedzUsuń
  35. To dobrze ze sie sprawdza ale fakt cena kosmetykow vichy jest wysoka.U mnie ostatnio sprawszil sie 3 w 1 plyn micelarny z owsem Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam go, a szukam jakiegos fajnego płyny micelarnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. słyszałam, że kosmetyki Vichy maja bardzo dużo chemii i to mnie do nich zraziło.

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. nie znam akurat tego płynu, ale też właśnie wydaje mi się, że Vichy mają całkiem niezłe kosmetyki, chociaż chyba nigdy ich na sobie nie sprawdzałam. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię markę Vichy tylko czasami ceny są dość wysokie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. miałam ten produkt i bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeśli spotkam na promocji, chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja używam takiego z Ziaji, też dobry, ale ten chętnie bym wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Super że się sprawdził! :)
    ja z Vichy miałam tylko wodę termalną która była bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam właśnie ze względu na cenę, BeBeauty pewnie na drugim krańcu cenowym, a jak sie spisuje w porównaniu z Vichy? Pewnie jak na tego typu kosmetyk różnicy wielkiej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem Vichy jest lepszy, ale mimo to z BeBeauty nie zrezygnuje i będę do niego wracała

      Usuń
  45. Z Vichy miałam tylko ten z serii Normaderm i w sumie byłam z niego bardzo zadowolona, ale i tak wolę Bourjois czy Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  46. miałam kiedyś z Vichy żel do mycia twarzy i był rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam obecnie micela z Dermedic (na promocji w DOZ za 9.90) i jest super! Z Vichy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  48. nie słyszałam o nim, ale dzięki Tobie już wiem o jego istnieniu i może się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  49. a jak wypada w połączeniu z be beauty? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy jest znacznie lepszy. Bardziej odświeża. BeBeauty czasami się klei, gdy za dużo go wezmę na wacik. Przy Vichy nic takiego nie miało miejsca :)

      Usuń
  50. Nigdy nie miałam żadnego płynu micelarnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zmywa super, ale mnie koszmarnie zapchał :(

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie znam, ale nie lubię niestety minceli.

    OdpowiedzUsuń
  53. Miałam go kiedyś i z nim rozpoczęła się moja przygoda z płynami micelarnymi. Był fajnt. Dziś na półce stoi jednak płyn z AA. :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo lubię płyny micelarne. Głównie do demakijażu oczu sprawdzają się świetnie. Tego akurat jeszcze nie miałam, ale może kiedyś wypróbuję. Ciekawy post!

    OdpowiedzUsuń