piątek, 10 kwietnia 2015

Róż do policzków Celia 03

Dzisiaj kilka słów o różu do policzków :) Jest to pierwsza tego typu recenzja na moim blogu, więc proszę o wyrozumiałość. Dodatkowo pragnę zaznaczyć, że nie mam doświadczenia jeśli chodzi o róże. Celia jest moim pierwszym i jedynym ;-) 


Idealny na każdą okazję i do każdego typu urody.
Delikatna, pudrowa konsystencja sprawia, że aplikacja jest niezwykle łatwa. Odcienie matowe i z migoczącymi drobinkami, od chłodnego różu do ciepłej brzoskwini. Nadają skórze subtelnego blasku.
Róż może podkreślić lub skorygować kształt twarzy, nadać jej żywy koloryt, wyostrzyć rysy i wydobyć światło. Aby osiągnąć perfekcyjny efekt istotne jest odpowiednie dobranie koloru kosmetyku do karnacji skóry.



Róż dostajemy zapakowany w malutki kartonik z okienkiem przez które możemy dokładniej przyjrzeć się odcieniowi. Ja wybrałam kolor 03 czyli chyba najbardziej klasyczny róż. Opakowanie jest niewielkie, różowe i z bardzo uroczym, srebrnym kwiatkiem na wieczku, który niestety trochę się ściera... Podoba mi się ta niewielka pojemność, ponieważ jeśli chodzi o róż jestem bardzo oszczędna. Do tej pory walczyłam z rumieńcami, ale kompletna bladość cery również mi nie pasuje... i jak tu dogodzić ;)
Różu używam już od kilku miesięcy i nie widać dużego zużycia, więc można powiedzieć, że jest wydajny, albo ja taka oszczędna :) W lato odstawię go na rzecz bronzera. 


Róż Celia nie jest matowy. Z opakowania migoczą do nas brokatowe drobinki. Trochę się tym martwiłam, ale okazało się, że niesłusznie. Na twarzy ich praktycznie nie widać. Może delikatnie rozświetlają nasze policzki, ale zdecydowanie nie ma w tym żadnej przesady.
Jak już mówiłam moja przygoda z różem nie trwa długo. Miałam obawy jeśli chodzi o jego nakładanie. Nie chciałam przesadzić i wyjść na jakiegoś klauna ;) Na szczęście z tym się dobrze pracuje i jeszcze nie zrobiłam sobie nim krzywdy. Nakładam go pędzlem i to czasem nawet dwie warstwy. Nie zostawia "plamy". Nie pyli. Jak dla mnie utrzymuje się dość długo. Spokojnie wytrzyma te kilka godzin na uczelni.


Celia oferuje nam 6 odcieni, więc jest w czym wybierać :) Mam nadzieję, że zdjęcia chociaż w małym stopniu oddają jego naturalny kolor.
Ze swojego różu jestem zadowolona, ale tak jak mówię - nie mam porównania. Na moje skromne potrzeby jest wystarczający. Jeśli możecie polecić mi coś lepszego to koniecznie dajcie znać :) Chętnie poznam.

50 komentarzy:

  1. Ja rzadko używam róże. Jakoś nie po drodze mi z nimi :D Mam chyba ze trzy i nie mogę się zebrać do ich używania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie pokazałaś efektu na twarzy :) Myślę, że ja też bym się z tym produktem polubiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wydaje sie byc bardzo delikatny to dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa jestem jak na twarzy wygląda, choć sama mam tyle róży, że chyba do końca życia go nie zużyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drobinki mnei nie przekonują, kolor całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie go kupiłaś? Ja jeszcze tej firmy nigdzie nie widziałam, chyba że po prostu nie zwróciłam jakoś uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W osiedlowej drogerii. Celia jest ogólnie trudno dostępna. Widziałam ją tylko w takich właśnie małych drogeriach :)

      Usuń
  7. ładny kolor taki delikatny , ja wolę bronzer ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam za często różu, a jeśli już sięgnę po jakiś to jest on w kolorze beżowo-różowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam bana na róże, dzisiaj policzyłam ile ich mam i dopóki nie zuzyje połowy nawet nie mogę na nowe popatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny kolor ! :)


    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę bardziej brzoskwiniowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny kolor. Ja się jednak boję różu na sobie. Nie umiem go dobrze nakładać.

    OdpowiedzUsuń
  13. korci mnie bardzo zeby kupic sobie jakis róż ale obawiam sie ze nie umialabym go nakladac ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ze mnie też żadna znawczyni róży. Mam wrażenie, że mój wystarczy mi na kilka lat :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go i nie narzekałam :) Ale mama coś sięgała z półki w łazience, upadł jej i się rozpadł :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Celia kojarzy mi się z dzieciństwem - byłam mała a mama tuszowała rzęsy tuszem z tubki tej firmy. Podoba mi się kolor, wieczko i sentyment:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny ten kolor :) Kiedyś używałyśmy różu ale później przeniosłyśmy się na odcień brązowy.

    OdpowiedzUsuń
  18. z róży raczej nie korzystam, sama mam tylko jeden z Hean i teraz testuję nowość z Cartice :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Różów raczej nie używam wolę perełki rozjaśniające ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładny kolor... choć różu nie używam :o)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładny kolor, ale te drobiny trochę przerażają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż dziwne, że nie miałam nic z Celii:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam różu z PAESE - bardzo dobrze Nam się współpracuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię podkład z tej firmy :) i ogólnie fajne ma kosmetyki :d

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy kolorek :) ja rzadko uzywam rózu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ładny odcień:)
    Pozdrawiam
    http://kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow świetny, lubię Cellii mleczko, poszukam go na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczny kolorek! ja używam różu z Essence, który jest bardzo fajny, ale też nie mam porównania, bo jest to mój pierwszy róż :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda zachęcająco :)
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  30. świetnie wygląda ;) może się skuszę kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja używam różu z Bell, ale ten też wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Całkiem mi się spodobał, ładny ma kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda fajnie chociaz wolę matowe róże ; )

    OdpowiedzUsuń
  34. wiele osób narzeka na tą firmę a ja ją lubię szczególnie lakiery :) co do różu widać że ładnie napigmentowany ale ja wolę brzoskwiniowe odcienie :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Trochę zbyt różowy jak dla mnie, wolałabym bardziej brzoskwiniową wersję. Ale skoro są inne kolory... :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ładny, niezwykle twarzowy odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie używam często różu, zwykle na specjalne okazje, ale ten wygląda bardzo ciekawie. ;)

    lady-aria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Też się nie znam na różach. Aktualnie mam le blush fiemy loreal, ale się kończy i nie za bardzo wiem, co kupić.

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam róże do policzków. :) ciekawa jestem jego działania.

    Pozdrawiam
    lightbeige.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam ten sam kolor. Kupiłam go chyba na promocji w Biedronce i używam często. Jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń