niedziela, 28 czerwca 2015

Yasumi Sweet Choco Treat Express Shaker Mask

Dawno już obiecałam post na temat maski Yasumi. Dziś nadrabiam :) Produkt jest ciekawym gadżetem, ponieważ maskę musimy sami przygotować w specjalnych shakerze. 


Ekspresowa uszczęśliwiająca maska shakerowa. Kakao, główny składnik czekolady, bogate jest w witaminy, składniki mineralne, teobrominę oraz polifenole. Nawilża i regeneruje skórę sprawiając, że staje się ona bardziej elastyczna. Działa antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo, chroniąc kolagen i elastynę. Dodatkowo teobromina działa stymulująco i energetyzująco na organizm, pobudzając produkcję endorfin, tzw. „hormonów szczęścia”.
Maska przeznaczona do każdego rodzaju cery. Po zastosowaniu skóra jest nawilżona, zregenerowana i promienna. Maska jest przyjemna dla zmysłów, działa aromaterapeutycznie i relaksująco. Nie zawiera konserwantów. 


Kupując maskę otrzymujemy shaker oraz saszetkę z 15g proszku. 

Jak przygotować maskę?
Wlej do shakera 60ml wody o temperaturze 20 stopni, wsyp zawartość saszetki i nałóż wieczko shakera. Wstrząsaj szybko i energicznie przez około minutę do otrzymania jednorodnej pasty. Maskę nałóż natychmiast na wybrane obszary. Pozostaw na skórze przez około 10 minut i zmyj. Jeśli chcesz zastosować maskę na jeden obszar (np. twarz lub dekolt), połącz połowę zawartości saszetki z połową podanej ilości wody.

Ja całą maskę rozrobiłam od razu. Nie chciałam później myć opakowania oraz przechowywać proszku - tym bardziej, że miałam obawy, że wszystko mi się wysypie. Dobrym rozwiązaniem byłoby opakowanie z żyłką do zamykania. Przechowywanie maseczki byłoby ułatwione.
Z takiej ilości proszku oraz wody otrzymujemy pokaźną ilość produktu. Maseczką podzieliłam się z mamą, a i tak miałyśmy problem, aby wszystko zużyć. 

Po "wytrząśnięciu" maska przybiera formę lekkiego musu. Bardzo przyjemnego w aplikacji. Zapach samego proszku jak i gotowego produktu jest genialny! Wyraźnie wyczuwalne jest kakao - aż chce się spróbować. 


Maskę użyłam na twarz, szyję i dekolt. Po jej nałożeniu czuć odświeżenie, coś jakby delikatne chłodzenie. Podczas tych 10 minut, cieńsze warstwy maseczki przysychają, mimo to nie ma żadnego problemu z jej zmyciem. Byłam mile zaskoczona :)
Skóra po jej zastosowaniu była promienna i nawilżona. Jednak po pewnym czasie miałam wrażenie lekkiej suchości twarzy. Dziwne uczucie... z jednej strony czułam dogłębne nawilżenie, a z drugiej powierzchnia stała się jakby delikatnie ściągnięta. Nałożenie kremu pomogło :) Dodam tylko, że u mojej mamy nic takiego nie miało miejsca.

Jestem bardzo zadowolona z działania maski. Skóra była wygładzona i przyjemna w dotyku. No i ten zapach! Niestety za jednorazową kurację musimy zapłacić około 18 zł. Według mnie cena jest zdecydowanie za wysoka i to jest jedyny minus maseczki.
Samo działanie produktu oceniam bardzo pozytywnie :) podobnie jak formę przygotowania, która jest niestandardowa.

24 komentarze:

  1. Fajny sposób przygotowania, szkoda, że cena dość wysoka jak na produkt jednorazowego użytku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja szczerze powiedziawszy nie przepadam za maseczkami, ale ta mnie kusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sam shaker chyba przyda się do sporządzania innych maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być taka w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam kosmetyki pachnące czekoladą! szkoda, że nie dałaś składu, bo jestem ciekawa co tam ma w środku. bardzo ciekawy produkt, jednak dla mnie za jednorazową maseczkę 18 zł to też trochę drogo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam się na składach więc wklejam z opakowania: Talc, Sodium Carboxymethyl Starch, Theobroma Cacao (Cocoa) Sheel Powder, Algin

      Usuń
  6. fajnie sobie przygotować samodzielnie taką maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym sobie zrobić taką maseczkę. Fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna przygoda z tą maseczką :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Oryginalna jest :) Taki musik to chętnie bym sobie nałożyła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O ciekawy produkt, ale nie dla mnie :) Jestem leniem i wolę gotowce :)
    PS: Zapraszam na kolejne 'kulturalne propozycje' na moim blogu. Były już horrory, były fantasy i bajki animowane... teraz pora na thrillery.

    OdpowiedzUsuń
  11. nawilżenie i ściąganie - to musiało być dziwne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziwne. Ciężko to opisać. Pierwszy raz z czymś takim się spotkałam :)

      Usuń
  12. Uwielbiam takie cuda na buźkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uszczęśliwiająca? Z kakao? Dla mnie idealna! Muszę ją nabyć :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale maska wygląda zachęcająco :-)

    OdpowiedzUsuń