środa, 15 lipca 2015

Balsam do ust w kulce z Biedronki

Balsamy w formie kulki pojawiły się w sklepach Biedronka już jakiś czas temu. Na blogach pojawiały się coraz to nowe wpisy na ich temat. Sama byłam ciekawa jak ten produkt się sprawdzi i tak stałam się posiadaczką kulki o zapachu pomarańczy. 


Balsam ochronny do ust o kuszącym zapachu pomarańczy to obowiązkowy kosmetyk do każdej torebki. Bogata formuła z witaminą E przynosi ulgę wysuszonym i spierzchniętym ustom. Balsam pomaga utrzymać optymalny poziom nawilżenia, dzięki czemu usta odzyskują objętość, miękkość i aksamitną gładkość. 

Skład:
Paraffinum liquidum, Ethylhexyl palmitate, Polybutene, Ozokerite, Caprylic/Capric triglyceride, Cera alba, Synthetic wax, Phenoxyethanol, Propylparaben, Methylparaben, Ethylparaben, Tocopheryl acetate, Parfum, Cl 77891, Limonene, Benzyl benzoate, Linalool, Citral


Balsam do ust był chyba wzorowany na produktach marki EOS, ponieważ opakowanie "działa" na podobnych zasadach - kulka, w której mamy pomadkę. Właśnie ze względu na kształt jest to produkt, który najlepiej sprawdza się podczas noszenia w torebce. 
W trakcie pierwszego użycia zwróciłam uwagę głównie na zapach. Można było wyczuć pomarańczę, jednak był to zapach sztuczny, przypominający bardziej jakiś olejek eteryczny niż sam owoc. W ciągu dalszego użytkowania był coraz mniej wyczuwalny , a na prowadzenie wysuwała się woń zwykłej parafiny.
Działanie pomadki również nie zachwycało. Nawilżenie było krótkotrwałe, ale za to usta stawały się bardziej miękkie - to ok.
Podobała mi się konsystencja balsamu. Nie była mocno zbita ani nie za bardzo miękka. Podczas upałów produkt się nie rozpuszczał. Aplikacja nie stanowiła problemu.

Moim zdaniem pomadka z Biedronki jest bardzo przeciętnym produktem. Główną jego zaletą jest inne, ciekawe opakowanie, które potrafi zwrócić uwagę. Poza tym nie zachwyca niczym szczególnym. 

46 komentarzy:

  1. Moja przyjaciółka bardzo lubi ten balsam do ust,nie używałam go ale wolę jednak pomadki z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszłama o niej ;p ale nie miałam ani jej ani EOS ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez uważam, że ta pomadka jest przeciętna, ale oryginały z EOS też nie zachwycają. Cena wysoka a nawilżenie znikome :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie opakowanie prawie nas tez "zmusiło" do kupna tego balsamu ale dobrze, że się powstrzymałyśmy. NA nasze szczęście dostałybyśmy uczulenia :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam eos więc ta kulka mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tym balsamie, ale się nie skusiłam. Mam już swój ulubiony produkt pielęgnujący usta i tego się trzymam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję jagodową. Zapach też jest sztuczny :(

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię go, ale za bardzo czuć parafinę ;/
    wolę eos

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie czytałam że kiepski :/ Ja mam balmi który mnie nawet zadowala :P

    OdpowiedzUsuń
  10. inni uwielbiają a reszta mniej :)
    z miłą chęcią bym przetestowała go i zobaczyła jaki jest naprawdę :)
    ale niestety uroki mieszkania w uk , ale jeśli bede w pl to napewno sięgnę po niego ale po inny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam bananową wersję i jestem zachwycona zapachem :D Jak Kallos bananowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja preferuje klasyczne pomadki, wydają mi się bardziej higieniczne. Przed użyciem takiego balsamu trzeba byłoby ciągle myć ręce, a jak nie byłoby takiej możliwości to brudna łapka musiałaby iść w ruch;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go aplikować bezpośrednio na usta więc nie ma problemu :)

      Usuń
  13. Mam jabłkową wersję balsamu i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie skusił mnie akurat ten balsam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam ich w Biedronce. Muszę je obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie jest faktycznie ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czyli raczej nie kupię. Zresztą mam złe doświadczenia po balsamach z Biedronki ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam i jestem zadowolona :) Dobrze nawilża, pięknie pachnie i ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak myślałam właśnie, że opakowanie to główna zaleta tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na szczęście mam nadmiar tego typu produktów, więc się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zauważyłam je ostatnio przy kasie w Biedronce. Szczerze mówiąc zastanawiałam się czy ten produkt jest dobry i proszę, teraz to chyba daruję sobie zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę jednak oryginalne eos-y, tutaj skład jest dosyć słaby więc nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam go jak da mnie porażka z tym zapachem i w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam oryginale Eos, nie zachwyciły mnie jakoś specjalnie, te Biedronkowe też nie kuszą :p

    OdpowiedzUsuń
  25. Mialam dwie jedna jeszcze uzywam, bardziej stawiam na nawilzenie z czym radzia sobie dobrze wiec nie narzekam:)a zapach rzeczywiscie jest krotkotrwaly.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mialam dwie jedna jeszcze uzywam, bardziej stawiam na nawilzenie z czym radzia sobie dobrze wiec nie narzekam:)a zapach rzeczywiscie jest krotkotrwaly.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mialam dwie jedna jeszcze uzywam, bardziej stawiam na nawilzenie z czym radzia sobie dobrze wiec nie narzekam:)a zapach rzeczywiscie jest krotkotrwaly.

    OdpowiedzUsuń
  28. jakoś mnie szczególnie nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedy go zobaczyłam miałam na niego ochotę, ale jakoś się powstrzymałam, a teraz wiem, że nie warto po niego sięgać :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam obecnie taką dużą ilość smarowideł do ust, że nawet nie zwróciłam uwagi na ten produkt w biedronce

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie wygląda, coś "innego":)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szczerze mówiąc nie przepadam za balsamami do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  33. prezentuje się ładnie, widziałam je w biedronce ale się nie skusiłam bo mam zapas smarowideł do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  34. skoro jest to przeciętniak to się nie skuszę ale na oryginalnego EOSa mam chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  35. podobają mi sie Twoje fotki:) fajne przyciągają wzork mój. Ja jak na razie muszę wykończyć to co mam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  36. Miałam ten balsam tyle,że o zapachu BANANA - zapach był bardzo chemiczny - nie podobał mi się :-/

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba właśnie na samym opakowaniu się skupili, a nie na działaniu. Szkoda, że zapach raczej sztuczny.

    OdpowiedzUsuń
  38. Siostra ma i mówi, że szybko się zużywa :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajne zdjęcia! Ładnie wygląda ten balsam, jak jakaś piłeczka. ;)

    OdpowiedzUsuń