czwartek, 20 sierpnia 2015

Bath&Body Works mydło w piance

Przyszedł czas na kolejną recenzję produktu firmy Bath&Body Works. Tym razem kilka słów o mydełku w piance. Love Peach & Joy to drugie opakowanie, które miałam okazję wypróbować. Pierwszym była wersja Winter Cranberry - pojawiło się ono w ostatnim denku. 

Bath&Body Works mydło w piance

Opakowania mydeł Bath & Body Works mają kształt rombu i są solidnie wykonane. Podobają mi się również ich grafiki - kolorowe i przykuwające oko. Pojemniczek jest przezroczysty dzięki czemu możemy kontrolować zużycie. Zauważyć także można, że produkt jest bardzo płynny. Dozuje się go za pomocą dyfuzora i wtedy zmienia swoją konsystencję w piankę. Wystarczy jedno naciśnięcie pompki, aby dokładnie umyć nasze dłonie.
Pojemność 259 ml. Wydajność określam jako średnią.

Jak przy każdym produkcie z Bath & Body Works o jakim pisałam, również i tym razem muszę pozachwycać się zapachem! Mydło pachnie cudownie! Lekko słodko i bardzo przyjemnie. Po umyciu dłoni zapach przez pewien czas się na nich utrzymuje. 

Bath&Body Works mydło w piance

Czytając różne opinie w internecie na temat tych mydeł spotkałam się ze stwierdzeniami, że przesusza ono dłonie. U mnie nic takiego nie wystąpiło. Uważam, że produkt jest bardzo delikatny i dokładnie czyści ręce. Ma działać także antybakteryjnie. Podoba mi się forma pianki :) Jest to jakaś odmiana od znanych mi kosmetyków.

Konsystencja pianki również zasługuje na uwagę Toalety publiczne, w których wykorzystuje się podobne mydła przyzwyczaiły mnie do tego, że pianka jest dość rzadka. Jeśli chodzi o Bath&Body Works jest zupełnie inaczej. Po naciśnięciu pompki ukazuje się gęsta piana. Producent zaleca pocieranie dłoni z produktem przez 20 sekund, ale nawet krótszy czas powoduje, że otrzymujemy bardzo kremową konsystencję. Piana zmienia się w typowe, gęste mydło. Zaskoczyło mnie to :)

Mydła B&BW przypadły do gustu nie tylko mnie, ale również całej rodzinie. Niestety jak to bywa z tą marką minusami produktu są cena i dostępność.

51 komentarzy:

  1. Wygląda naprawdę zachęcająco, szkoda, że tak kiepsko z dostępnością....

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam w innej wersji zapachowej, ideał <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie ma śliczne :)) szkoda że dostępność i cena zniechęcają do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena mnie niestety zniechęca i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  5. taak, zapach i wygląd to mocna strona tych kosmetyków :) sama miałam jedno takie mydło, ale troszkę mi wysuszał dłonie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach musi być fantastyczny :) Ale cena nie do końca zachęca do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że kiedyś takie mydełko wpadnie w moje ręce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. coś ciekawego, pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale kusisz z chęcią bym Ci skradła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda świetnie, tyle że dostępność mocno utrudniona

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda wspaniale! Już wiem, gdzie zajdę podczas odwiedzin stolicy 1 września :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne mydełko, lubię takie pianki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od jakiegoś czasu mam ochotę na mydło w piance od BBW ale czekam na jakąś promocję, cena regularna mocno odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena jest zniechęcająca, ale to opakowanie i etykieta świetne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawią mnie kosmetyki BBW, ale ich cena jest moim zdaniem naprawdę wysoka. Może kiedyś uda mi się upolować coś na promocji. Szkoda, że taka słaba dostępność :C

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz widzę to mydło, zaciekawiło mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze styczności z mydłami w piance :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wolę mydła w płynie :) Pianki jakoś do mnie nie przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  19. Już samo opakowanie zachęca do zakupu :) Niestety właśnie ze względu na jeden z minusów jakim jest dostępność, nie miałam okazji przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałyśmy nigdy ale taka pianka nas bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie miałam tych pianek ale jeszcze kiedyś je przetestuję!

    OdpowiedzUsuń
  22. Już samo opakowanie wzbudza moje zainteresowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy produkt, nie miałam jeszcze nigdy mydła w piance :) Zapach musi być naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam takie mydelka i na szczescie tylko ja takich uzywam :D rodzice dalej wola takie w kostce..

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz widzę. Przyznam, że już samo opakowanie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze się z nim nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa opcja - lubię takie wynalazki w piankach :D Fajny post, zachęca do kupna :)

    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wrażenie, że czuję zapach przez zdjęcia ;) Musi pięknie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam produkty tej fimy, są genialne i cudnie pachną! :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham ich produkty :) na samą myśl mam ochotę użyć balsamu i się wysmarować :) mydełka też są świetne !

    OdpowiedzUsuń
  31. prezentuje się świetnie, chętnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj szkoda, ze u mnie nie ma BBW bo chętnie sięgnęłabym po jakieś ich piankowe mydło ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. BBW mają rewelacyjne zapachy produktów.

    OdpowiedzUsuń
  34. O rety ale ja Ci zazdroszczę tych produktów B&BW. Że też tylko w Warszawie mają sklep :<

    OdpowiedzUsuń
  35. Wydaje się być ciekawym produktem ;)) Nie mam w pobliżu BBW, więc pewnie w najbliższym czasie nie skuszę się na ten produkt, ale jeśli zobaczę gdzieś coś w podobnej formule, pewnie zwrócę na to uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie wyglądają te mydełka, jeszcze z B&BW nic nie miałam, ale ich kosmetyki przyciągają zwłaszcza pięknym wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  37. 250 ml to połowa standardowego mydła w płynie dostępność i cena... a z drugiej strony to co składa sie na przyjemność stosowania... już samo opakowanie pieści oko... chciałabym kiedyś wypróbować produkt tej marki

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie znam niestety tego mydełka, ale pianka wygląda kusząco. Zapachu jestem ciekawa a samo opakowanie przykuwa wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Byłam raz w życiu w tym sklepie :D Jesli kiedyś będę miała okazję tam iść to tylko z kasą i dużym zapasem czasu :D noo raj :D

    OdpowiedzUsuń