sobota, 29 sierpnia 2015

Kosmetyki do opalania Soraya

Lato w tym roku było bardzo udane - słoneczne i gorące. Mogliśmy poczuć się jak na egzotycznych wakacjach. Taka pogoda sprzyjała opalaniu. Jednak zawsze podczas kąpieli słonecznych należy pamiętać o ochronie naszej skóry, a pomagają nam w tym odpowiednie produkty. W tym roku towarzyszyły mi kosmetyki firmy Soraya. 

Kosmetyki do opalania Soraya


Balsam do opalania SPF 10 polecany jest dla osób z ciemną karnacją oraz w warunkach niezbyt intensywnego nasłonecznienia.
Aktywny system ochronny, zapewnia szeroki zakres ochrony przed promieniowaniem słonecznym, powstawaniem przebarwień oraz procesami fotostarzenia się skóry.
Badania potwierdziły, że przy prawidłowej aplikacji preparat:
  • wydłuża 10-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu,
  • zapewnia ochronę SPF 10, co odpowiada blokowaniu 90% promieniowania UVB,
  • chroni przed promieniowaniem UVA (PPD 8).
Po balsam do opalania firmy Soraya sięgnęłam nie po raz pierwszy. Bardzo je lubię. W zależności od tego jaki odcień ma nasza karnacja możemy wybrać krem o wartości SPF 6, 10, 15, 20, 30 oraz 50, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie :)
Produkt znajduje się w zgrabnym opakowaniu o pojemności 200ml. Balsam ma lekką konsystencję, ale nie spływa podczas aplikacji. Może wydawać się, że jest trochę tłusty, ale dzięki temu dobrze rozprowadza się na skórze i nie pozostawia lepkiej warstwy. Dobrze nawilża i ma ładny, kremowy zapach. Produkt naprawdę chroni! Mogłam się o tym przekonać, kiedy niedokładnie go rozprowadziłam... pominięte miejsca ukazała podrażniona i czerwona skóra.
Balsam należy aplikować na twarz i ciało 20 minut przed wyjściem na słońce i powtarzać ją co 1-2 godziny oraz po każdym wyjściu z wody.

Balsam utrwalający opaleniznę ze złocistymi drobinkami polecany jest do stosowania po kąpielach słonecznych oraz po wizytach w solarium, w celu podkreślenia opalenizny, nadania jej pięknego odcienia i przedłużenia jej trwałości. Zawiera złociste drobinki, które pięknie rozświetlają ciało i dodają skórze blasku oraz składniki, które delikatnie przyciemniają koloryt skóry oraz podkreślają opaleniznę. Jego formuła sprawia, że skóra jest doskonale nawilżona i aksamitnie gładka, co korzystnie wpływa na wygląd i trwałość opalenizny.

Kolejny produkt Soraya, który polubiłam. Zawiera połyskujące, złote drobinki. Jest ich sporo, ale nie przesadnie dużo. Nadaje skórze zdrowy blask. Cudownie podkreśla opaleniznę. Konsystencja podobna jak w przypadku balsamu do opalania, lekka. Nie ma problemów z aplikacją. Zapach balsamu jest również ładny, moim zdaniem lekko perfumowany. Uważam, że to świetny produkt na wieczorne wyjścia. 


Przyspieszacz opalania polecany jest do stosowania na plaży oraz w solarium, w celu skrócenia czasu potrzebnego na uzyskanie pięknej opalenizny. Zawarte w nim składniki aktywują procesy powstawania naturalnego pigmentu w skórze oraz zapewniają działanie nawilżające, łagodzące i regenerujące. Skóra staje się gładka i przyjemna w dotyku, co dodatkowo podkreśla efekt opalenizny.

Produkt idealny dla mnie :) Często sięgam po przyspieszacze opalania i stosuje je zazwyczaj na nogi, które bardzo opornie łapią kolor... Przyspieszacz powoduje, że czas przebywania na słońcu może być krótszy. Poza tym skóra staje się brązowa, a nie czerwona. Opalenizna jest równomierna. 
Jest to produkt 3w1. Może być stosowany nie tylko jako przyspieszacz, ale także jako starter oraz balsam utrwalający opaleniznę.

Starter - przygotowuje skórę do wakacji poprzez delikatne przyciemnienie jej kolorytu.
Przyspieszacz opalania - regularnie stosowany skraca czas potrzebny na uzyskanie ładnej, naturalnej opalenizny,
Balsam utrwalający - przedłuża trwałość opalenizny. Nawilża i wygładza naskórek, podkreślając efekt opalonej skóry. 

U mnie stosowany był głównie jako przyspieszacz. Zgodzę się, że wygładza skórę. Niestety nie wiem czy przedłuża opaleniznę...

Z produktów Soraya jestem bardzo zadowolona. Są to jedne z moich ulubionych kosmetyków do opalania.
Znacie? Po jakie produkty Wy najczęściej sięgacie podczas kąpieli słonecznych? 

29 komentarzy:

  1. Mam je :) całkiem w porządku produkty choć bez efekt wow

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w tym roku mało się opalałam (w zasadzie to w ogóle, tylko raz i w dodatku się spaliłam..), więc raczej takie produkty nie były mi potrzebne. używam jedynie samoopalacza z Avonu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam je i nawet jestem z nich zadowolona :) Szkoda, że upalne dni powoli się kończą :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ?
    Bardzo proszę :* Z góry ślicznie dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś ten pomarańczowy balsam. Dobrze go wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki z tej serii :)
    PS: Będę bardzo wdzięczna za klik TU <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam zwykłych balsamów z filtrem, przyspieszaczy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele pozytywnych recenzji czytałam o tych kosmetykach ale niestety przy mojej bladości nic takiego nie potrzebuje :P

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam kiedyś krem do twarzy nawilżający po opalaniu, przyjemny był:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W Polsce nie używam takich kosmetyków, bo chociażbym nie wiem co bym robiła to skóra jest tylko czerwona przez jeden dzień, a po raz pierwszy w życiu opaliłam się w Grecji i to na brązowo, szok! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sceptycznie podchodzę do filtrów i ich nie używam, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam jakiś filtr z sorai, ale jakichś starterów czy balsamów po opalaniu nie używam, bo po prostu nie mam czasu nawet na opalanie:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawdziwi rycerze w obronie i utrzymaniu opalenizny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Na drugi rok chętnie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też dość często korzystam z kosmetyków soraya, filtr to u mnie zazwyczaj 30 ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten balsam utrwalający opaleniznę i też nawet go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W tym roku (w zeszłym zresztą też) nie wygrzewałam się na słońcu. W tym roku Bioderma 50 i 30 z SunOzon. Staram się unikać kosmetyków z filtrami przenikającymi, a z tego co pamiętam Soraya niestety je posiada:(

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam i w tym roku chyba już nie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z racji tego,że się nie opalam - nie używam również kosmetyków do opalania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam je jednak w tym roku nie korzystałam :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za tą marką...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w tym roku również miałam balsam z tej serii. Jest całkiem fajny choć nie miałam zbyt wielu okazji aby go dobrze przetestować :>

    OdpowiedzUsuń
  22. znam je, ale w tym roku używałam tylko do opalania naturalne masło kakaowe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w tym roku w ogóle się nie opalałam. Słońce chwyciło mnie tylko podczas wędrówek, więc jestem opalona w pasy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie same produkty są i u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. też bardzo lubię tę serię soraya do opalania :)

    OdpowiedzUsuń