niedziela, 13 grudnia 2015

BingoSpa - arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią

Skoro już tak nadrabiam zaległości to dziś o produkcie, który pojawił się w Denku Listopada - arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią od BingoSpa. Kto uważnie czyta mojego bloga zapewne już wie, że niestety się z nim nie polubiłam...

BingoSpa - arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią

Kompleksowa pielęgnacja, nawilżenie i oczyszczenie skóry. Arganowy krem BingoSpa sprawi, że skóra staje się pełna energii i blasku, a zapach soczystych brzoskwiń wprawi Cię w pogodny nastrój.
Olejek arganowy zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E i kompleks tokoferoli. Chroni skórę przed szkodliwym wpływem środowiska, regeneruje i wzmacnia barierę hydrolipidową skóry, nawilża, odżywia oraz wspomaga odnowę komórkową skóry.

Produkt znajduje się w miękkiej, przezroczystej buteleczce, która jest zamykana na klik. Jej pojemność to 300ml. Opakowanie jest łatwe w użyciu i nie sprawia problemów.
Nie wiem czemu w nazwie kosmetyku użyto słowa "krem". Konsystencja może nie jest typowym żelem, ale niestety jest tak rzadka, że kompletnie nazwanie jej kremem mi tu nie pasuje. Produkt kiepsko się pieni. Sumując ten fakt z konsystencją otrzymujemy bardzo słabą wydajność! Powiedziałam, że znika w oczach :P
Również nie byłam zadowolona z zapachu... w żaden sposób nie mogłam wyczuć nawet odrobiny brzoskwini.
Krem nie podrażnił, nie wysuszył, ale nie wyróżnił się niczym szczególnym. Nie odczułam pielęgnacyjnych właściwości.

Mimo, że produkt jest bardzo tani to i tak więcej go nie kupię... Ważny jest dla mnie zapach kosmetyku pod prysznic, a ten bardzo zawiódł. Podobnie jak wydajność i konsystencja.

Oczywiście jest to moja opinia. Może Wam bardziej przypadłby do gustu :) Za tak niską cenę można zaryzykować. 

24 komentarze:

  1. Ja bym zaryzykowała i kupiła, bo uwielbiam zapach brzoskwiń ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie również w produktach ważny jest zapach. Może kiedyś bym go mimo wszystko wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zapach ni ten, konsystencja też słaba, a do tego klapa z wydajnością, to na pewno po niego nie sięgnę :C

    OdpowiedzUsuń
  4. Z brzoskwinią ale bez brzoskwini ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Niestety... albo ja mam zbyt wymagający nos :P

      Usuń
  5. Ładny ma kolorek, ciekawy czy lepiej by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że zawiódł. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam nigdy nic z Bingo Spa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wszystko co ma zapach morelowy i brzoskwiniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli ściema ... jak brzoskwini nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. ja lubię ich maseczki do twarzy :) dobrze, że chociaż zmienili nakrętki na zwykłe zamknięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że nie czuć brzoskwinki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja z BingoSpa bardzo lubię sole do kąpieli. Innych produktów na razie nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj szkoda, że niezbyt się sprawdził.. Ja ogólnie jakoś mam dystans do kosmetyków BingoSpa.

    OdpowiedzUsuń
  14. również mam ten żel, czuję zapach i bardzo ładnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio brzoskwiniowe kosmetyki mnie prześladują :D

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda, że zapach nie taki jak się spodziewamy. W takich specyfikach to dla mnie dość istotne żeby sobie dogodzić pod prysznicem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kosmetykom jestem w stanie wybaczyć wiele..ale jeżeli oprócz tego, że niewiele robi i ma chemiczny - sztuczny zapach.. no to mam ochotę producentowi zrobić krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam dużo pozytywnych opinii o nim, ale może to cena powodowała tak dobre opinie, a nie to jaki on rzeczywiście jest;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie lubię zbyt rzadkich i szybko kończących się kosmetyków :/ Nie czuję się zachęcona do zakupu :P Lubię podczytywać blogerki, które piszą obiektywne recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń