czwartek, 30 kwietnia 2015

Rossmann -49% Oczy

Dzisiaj wkraczamy w kolejny etap promocji w Rossmannie. Tym razem możemy zakupić produkty do oczu (tusze, kredki, cienie, odżywki) obniżone o -49% Zakupy już poczyniłam :) starałam się do nich podejść z rozsądkiem. Sądzę, że już więcej na nic się nie zdecyduję. 
Tym razem do koszyka wpadło trochę więcej produktów niż w pierwszych dniach wyprzedaży. Z zakupów jestem zadowolona, ponieważ udało mi się dostać wszystko to co chciałam. Ok, nawet trochę więcej niż było w planach ;-) Wszystkie z tych produktów goszczą u mnie pierwszy raz.


Niestety muszę się pożalić na dziadostwo, które szerzy się wśród kupujących... aż zdębiałam widząc niektóre zachowania kobiet w sklepie. Macają, "testują" (czasem i na sobie nie tylko na rękach), otwierają, grzebią i nie wiem co jeszcze, a później odkładają na półkę! Istna dzicz i skandal! Nie potrafię zrozumieć takiego zachowania. Mam tylko nadzieję, że moje łowy nie zostały aż tak wymacane. Przynajmniej dobrze wyglądają, więc staram się tym pocieszać.


1. HYPOAllergenic Eye liner pencil nr 40 - Stworzona specjalnie z myślą o osobach ze skłonnością do alergii i podrażnień oraz noszących szkła kontaktowe. Bezzapachowa formuła. Odpowiednio miękki sztyft nie podrażnia delikatnej skóry powiek podczas aplikacji, która jest gładka i równomierna. Jednocześnie specjalne składniki gwarantują intensywny kolor i trwały efekt bez rozmazywania. Zawarte w formule konturówki woski roślinne i wit. C pielęgnują skórę i chronią przed przesuszeniem. Łatwa i wygodna w użyciu, nie wymaga temperowania. Kosztowała 5,60zł

2. Kredka Kohl Pencil 090 - Jest trwała, aby wyraźnie podkreślić oko. Ma miękką strukturę, dzięki czemu można uzyskać efekt smoky eye. Kosztowała 15,29 zł



3. Wibo, Eyebrow stylist Jest to brązowy tusz do stylizacji brwi, dzięki któremu w prosty i szybki sposób, będziemy mogli podkreślić brwi i nadać im idealny kształt. Zastosowanie kosmetyku pozwoli skorygować niedoskonałości brwi: optycznie je zagęści, doda koloru oraz zatuszuje nierówności. Dodatkową zaletą tuszu jest żelowa konsystencja, która pozwala na równomierną i dokładną aplikację kosmetyku. Kosztował 4,84 zł

4. Tusz Eveline Big Volume Explosion - Nowa, innowacyjna szczoteczka do zadań specjalnych BIG BRUSH TM idealnie pokrywa grubą warstwą tuszu każdą rzęsę, zapewniając spektakularny efekt i wyjątkowe podkreślenie spojrzenia. Kosztował 9,18 zł

5. SOS Lash Booster serum do rzęs z olejkiem arganowym 5w1 - innowacyjny produkt, który łączy w sobie właściwości serum odbudowującego, aktywatora wzrostu włosa oraz bazy pod tusz. Nowatorska formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne działające w synergii z olejkiem arganowym wykazuje silne działanie regenerujące i odżywcze. Doskonale pogrubia i zagęszcza rzęsy. Kosztowało 7,95 zł

Nad tuszem do brwi zastanawiałam się bardzo długo, ale w końcu stwierdziłam, że skoro mam próbować to tylko teraz, gdy mogę go mieć znacznie taniej :) Produktem, który koniecznie chciałam mieć była kredka z MF :)

Jestem ciekawa Waszych zakupów :) Chwalcie się!

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

ShinyBox Kwiecień 2015

Może nic nowego Wam dziś nie pokażę bo zawartość kwietniowego pudełka ShinyBox jest już od jakiegoś czasu znana. U mnie pojawia się dopiero teraz bo wcześniej musiałam napisać o sprawach bieżących (urodziny, promocja). A więc do sedna :)


Motywem przewodnim kwietniowego pudełka była Viosenna Metamorfoza. Nie jestem do końca przekonana co do tego, że wybrane przez Shinny kosmetyki są idealnie związane z tematem. Mimo to zawartość pudełka przypadła mi do gustu :) Może nie jest ono zbyt ekskluzywne, ale na pewno wykorzystam wszystko w 100%. 


1. Theo Marvee - Caviariste Perliquw Tonik do twarzy - Wspomaga proces naturalnego oczyszczania się i odnowy skóry, zmniejsza pory i przywraca równowagę hydro-lipidową. Po użyciu skóra wygląda na zdrową i rozświetloną. Zawiera ekstrakty z perły i kawioru, łagodzący d-panthenol i alantoinę, a także rozświetlające drobinki macicy perłowej.

2. Biolaven Organic - Żel myjący do twarzy - Biolaven to nowa marka polskich kosmetyków naturalnych, produkowana przez firmę Sylveco. Nawilżająco-odświeżający żel myjący do twarzy delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń i makijażu. Systematyczne stosowanie żelu pozwala cieszyć się świeżą i promienną skórą.

3. Glazel Visage - Kamuflaż Perfekt Skin - Stworzony do korygowania niedoskonałości cery lub do makijażu permanentnego. Ujednolica koloryt nadając jej zdrowy i satynowy wygląd. Bardzo trwały o maksymalnej sile krycia. Nie powoduje efektu maski.

4. Glazel Visage - Cień sypki - Świetlisty cień sypki, nasycony najwyższej jakości perłowym pigmentem. Bardzo łatwy w aplikacji i niezwykle trwały. Nie osypuje się. Można go stosować na sucho jak i na mokro, zwiększając intensywność i połysk jego odcienia.

5. Dove - Odżywczy żel pod prysznic Purely Pampering z mleczkiem kokosowym i płatkami jaśminu - Produkt ten otoczy Twoje ciało słodkim zapachem mleczka kokosowego i eterycznymi nutami płatków jaśminu, zapewniając Twoim zmysłom kojącą terapię. Formuła NutriumMoisture zadba o piękno Twojej skóry i jej odpowiednie odżywienie.

Dodatkowo w pudełeczku znalazł się prezent od Vitalia:
Plan diety i program treningowy on-line na 7 dni
Deser wspomagający odchudzanie  - truskawkowa przekąska z bakteriami probiotycznymi, błonnikiem i witaminami. Zastępuje tradycyjne słodycze, syci na długo, pomaga redukować mikroflorę jelitową. Tylko 2,5kcal w porcji.

Co sądzicie o takiej zawartości?

piątek, 24 kwietnia 2015

Rossmann -49% Twarz

O wielkiej promocji w Rossmannie chyba już słyszeli wszyscy :) Od dziś aż do 11 maja trwa akcja -49% na kosmetyki kolorowe. Podzielona jest ona na kategorie:
  • 24.04 TWARZ: podkłady, pudry, róże, bronzery i korektory 
  • 30.04 OCZY: tusze, kredki, cienie, eyelinery 
  • 06.05 USTA I PAZNOKCIE: szminki, kredki, lakiery, odżywki 

Za mną już pierwsze zakupy :) Nie zaszalałam mocno bo zapasów trochę mam. Zdecydowałam się jedynie na dwie rzeczy marki Bell. Niestety szafy z tymi kosmetykami nie są dostępne w każdym Rossmannie.
Pochwalę się swoimi zakupami, a gdy je porządnie przetestuję, napiszę coś o nich więcej. Sama najbardziej jestem ciekawa bazy pod makijaż :)


Zdecydowałam się na korektor pod oczy Bell z serii Hypoallergenic. Wybrałam najjaśniejszy odcień 01. Cena w promocji: 5,61 zł
Pielęgnuje delikatną skórę pod oczami i optycznie spłyca zmarszczki. Dopasowuje się do struktury skóry dokładnie kryjąc wszelkie oznaki zmęczenia, cienie i sińce. Niezbędny dla kobiet, które szybko chcą efektywnie zatuszować wszelkie niedoskonałości.


I produkt, na który polowałam już od dawna - zielona baza pod makijaż. Długo szukałam i nie mogłam znaleźć tego typu produktu. Niesamowicie się ucieszyłam, gdy przeczytałam w którejś z gazet, że Bell ma coś takiego w swojej ofercie. Na szczęście okazało się, że baza pojawiła się również w Rossmannie i mogłam ją kupić w promocji za cenę 12,23zł
Neutralizuje zaczerwienienia i tuszuje niedoskonałości cery, sprawiając że naczynka i przebarwienia są niemal niewidoczne. Nawilża i optycznie wygładza skórę oraz przedłuża trwałość makijażu. Lekka formuła sprawia, że łatwo i równomiernie się rozprowadza.

Piszcie co Wam udało się kupić w promocji :) lub w co zamierzacie się zaopatrzyć. 

środa, 22 kwietnia 2015

1 urodziny! Rozdanie

Dzisiaj świętujemy i bawimy się! Mój blog ma już rok :))
Nie sądziłam, że blogowanie tak mnie wkręci. A to wszystko dzięki Wam - komentującym i odwiedzającym. Dajecie mi niesamowitą radość. Cieszę się, że mogę należeć do tej społeczności. Mimo, że stuknął już roczek to cały czas uważam się za osobę początkującą. Jeszcze przede mną wiele celów do zrealizowania i mam nadzieję, że powoli uda mi się wszystkie zrealizować. 

Krótkie roczne statystyki
Liczba obserwatorów: 279
Liczba wyświetleń: 50 000 
Liczba postów: 122

Chciałabym Wam serdecznie podziękować za to, że jesteście ze mną <3 i z tej okazji mam dla Wam małe rozdanie.


Regulamin:
1. Organizatorem rozdania oraz sponsorem nagród jestem Ja, czyli autorka bloga globalnie.blogspot.com/
2. Wszystkie nagrody są nowe i nieużywane.
3. Aby wziąć udział w rozdaniu należy prawidłowo wypełnić zgłoszenie (według wzoru) i umieścić je w komentarzu pod tym postem.
4. Rozdanie trwa od 22.04.2015r. do 18.05.2015r. do godziny 23.59.
5. Zwycięzca zostanie wybrany w drodze losowania.
6. Wyniki zostaną ogłoszone na moim blogu w nowym poście, najpóźniej w terminie 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń.
7. Po ogłoszeniu wyników do zwycięzcy zostanie wysłana wiadomość e-mail z informacją o wygranej. Po jej wysłaniu czekam 3 dni na dane do wysyłki. Jeśli ich nie otrzymam, losowanie zostanie powtórzone. 
8. Nagrodę wysyłam na swój koszt i jedynie na terenie Polski.
9. Prawidłowe zgłoszenie do rozdania jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Co należy zrobić, aby wziąć udział w rozdaniu?
Obowiązkowo:
 - być publicznym obserwatorem mojego bloga
 - udostępnić informację o rozdaniu (baner w pasku bocznym lub na facebook)
 - podać adres e-mail (to ja chcę poinformować o wygnanej, aby uniknąć oszustw)

Dodatkowo:
 - polubić fanpage bloga KLIK
 - top komentatorzy dostają dodatkowy los
 - obserwatorzy przed rozdaniem otrzymują dodatkowy los


Wzór zgłoszenia:
Obserwuję jako:
Baner: link
Adres e-mail:
Lubię na fb jako: Imię + 2 literki nazwiska lub nazwa
Top komentator: TAK/NIE
Obserwator przed rozdaniem: TAK/NIE


~Powodzenia!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

BBW oraz YC

Dawno nie pojawiały się u mnie posty zakupowe. Jednak dzisiaj będzie spora dawka nowości :) A zaszalałam ostro! Kilka dni temu dotarła do mnie pachnąca paczka z produktami amerykańskich marek Bath & Body Works oraz Yankee Candle


O produktach Yankee Candle jest ostatnio głośno. Chyba nie ma osoby, która nie wiedziałaby co to za marka więc nie będę się na jej temat rozpisywała. Pochwalę się, że przywędrowały do mnie dwa samplery: Red Berry&Cedar oraz Gingerbread.
Z wosków: Juicy Peach, Balsam&Cedar, Cinnamon Stick, Blueberry Scone, Eucalyptus, Mandarin Cranberry oraz Gingerbread.

Pierwszy raz mam okazję poznać produkty Bath & Body Works.
Firma Bath & Body Works powstała w Ohio (USA), w 1990 roku. W portfolio marki znajdują się kosmetyki i perfumy, do produkcji których firma wykorzystuje naturalne składniki roślinne, a także zapachowe świeczki i akcesoria, stanowiące uzupełnienie zabiegów spa. Ideą marki jest zabawa zapachem, a celem - zaangażowanie klienta w tę zabawę - tak, by znalazł ulubiony zapach dla siebie i swojego domu.

Zdecydowałam się na zakup dwóch mydełek: Love Peach&Joy i Winter Cranberry.
Wpadły także dwa żele pod prysznic: Coconut i Lotus&Apple Blossom.
Balsamy do ciała: Orchid&Pink Amber, Hawaii Passionfruit Kiss i Pure Paradise.
Ostatnimi produktami są popularne żele antybakteryjne do rąk. Wybrałam: Wild Mango Moijto. Fresh Strawberries, Beautiful Day, Paris Amour i Vanilla Berry Sorbet

Wszystko niesamowicie aromatyczne, pięknie pachnące. Jestem zachwycona :) Szczególnie cieszę się z BBW, ponieważ jest to dla mnie nowość.
Na pewno sukcesywnie będą pojawiały się recenzje tych produktów. 

Jeśli znacie produkty BBW podzielcie się swoją opinią na ich temat :)

piątek, 17 kwietnia 2015

Bielenda Sexy Look

Każda z nas marzy o idealnym, jędrnym i pełnym biuście. I pewnie nie jedna z Was sięgała po produkty "upiększające" właśnie tę część ciała. Sama od czasu do czasu ich używam i właśnie dziś chcę Wam powiedzieć kilka słów na temat Intensywnego Serum modelującego z efektem powiększania i podnoszenia biustu od firmy Bielenda :)


Wyjątkowo skuteczne Serum modelujące wzmacnia skórę podtrzymującą biust, poprawia jej elastyczność i sprężystość, daje widoczny efekt powiększenia i podniesienia biustu. Innowacyjna formuła sprawia, że biust o rozmiarze A i B wspaniale się wypełnia i powiększa, natomiast biust o miseczce C i D podnosi się, ujędrnia i nabiera kuszących kształtów. Serum polecane jest osobom, które chcą uatrakcyjnić wygląd biustu, po dietach odchudzających lub przebytej ciąży.

Składniki aktywne:
Bio-bustyl TM – stymuluje syntezę kolagenu i elastyny. Wzmacnia skórę, zapobiega jej wiotczeniu, napina i ujędrnia naskórek.
Złoto koloidalne – daje efekt zbliżony do zabiegu polegającego na wszczepieniu pod skórę cieniutkich niteczek złota, tzw. efekt złotych nici, które ujędrniają i liftingują zwiotczałą skórę.
Kigelia Africana – ekstrakt z owocu afrykańskiej rośliny, znanej z właściwości powiększających i ujędrniających biust.
Black Cohosh – egzotyczna roślina, pobudza powstawanie nowych włókien podporowych utrzymujących jędrność i napięcie skóry.


Serum dostajemy w tubce o pojemności 125ml. Opakowanie miękkie, zamykane na "klik" i bardzo wygodne. Pierwotnie zapakowane jest w kartonik z bezwstydnym ;-) zdjęciem gołego biustu na opakowaniu.
Producent zaleca stosowanie produktu dwa razy dziennie: rano i wieczorem przez co najmniej 4 tygodnie, a później dla podtrzymania efektów 3-4 razy w tygodniu. Początkowo stosowałam się do zaleceń, ale przestałam... o tym za chwilę. 
Krem ma bardzo lekką konsystencję, nie lejącą. Dobrze się rozsmarowuje i na szczęście nie zostawia żadnego nieprzyjemnego uczucia. Po pewnym czasie jego stosowania zauważyłam, że mój biust delikatnie się napiął i ujędrnił. Stał się bardziej elastyczny. Skóra była nawilżona. Oczywiście nie będę komentowała efektu powiększania bo chyba każdy wie, że krem nigdy nie zwiększy naszej miseczki. Można powiedzieć, że krem jest bardzo dobry, ale... ma okropny zapach! Początkowo mi on zupełnie nie przeszkadzał, ale przy dłuższym stosowaniu nie mogłam go znieść. Moim zdaniem po prostu śmierdzi... nie wiem czym, jakby szpitalem i gazikami (?) ciężko mi go nazwać. Jest bardzo nieprzyjemny i dlatego przestałam systematycznie stosować serum. I najgorsze jest to, że ta woń jest długo wyczuwalna i pozostaje na ubraniach.
Zostało mi już niewiele kosmetyku w tubce i tak się męczę z jego zużyciem... Mam jednak nadzieję, że pojawi się w kwietniowym denku. 

Podsumowując... działanie tego serum oceniam bardzo dobrze, ale zapach jest straszny. Wiadomo, każdy z nas ma inny nos i jeśli tylko komuś nie będzie on przeszkadzał to polecam wypróbować ten krem bo efekty są całkiem zadowalające. Ja niestety więcej go nie kupię. 

wtorek, 14 kwietnia 2015

Givenchy Very Irresistible

Recenzje perfum czy wód toaletowych nie pojawiają się u mnie często. Po prostu nie jestem dobra w opisywaniu zapachów. Jednak dzisiaj chciałabym podjąć wyzwania i spróbować przedstawić Wam piękny zapach od Givenchy. 
Jak każda kobieta uwielbiam otaczać się cudownymi zapachami. Moim ostatnim ulubieńcem jest właśnie zapach Very Irresistible


Givenchy to historia niezapomnianego spotkania Huberta de Givenchy i Audrey Hepburn.
Givenchy oddaje hołd temu magicznemu związkowi pomiędzy światem mody i kina, tworząc wyjątkowe połączenie francuskiej elegancji i amerykańskiej spontaniczności: Very Irrésistible Givenchy.
Elegancka i spontaniczna Woda Toaletowa Very Irrésistible Givenchy to pierwszy kwiatowo-aromatyczny zapach. Wyjątkowa woń anyżu gwiaździstego podkreśla kwiatowy akord bukietu róż, wnosząc powiew świeżości i nowoczesności.
Śmiałość, fantazja i elegancja.



Zapach Kwiatowo-Aromatyczny.
Nuty głowy: Róża Pivoine, Róża Centifolia.
Nuty serca: Róża Emotion, Róża Passion.
Nuty głębi: Róża Fantasia, Anyż Gwiaździsty

Mimo, że nie jestem zagorzałą zwolenniczką różanych zapachów, szczególnie w kosmetykach, ale ten zapach strasznie mi się podoba :) Zdecydowanie nie jest to woń róż à la babcia. Początkowo zapach jest jest mocny i wyraźny. Z czasem przekształca się w bardziej zmysłowy i delikatniejszy. Nie nazwałabym go zapachem różanym, gdybym nie znała opisu perfum. Zdecydowanie czuć też coś ostrzejszego. Wyczuwalna jest odrobina słodyczy, ale ma w sobie coś intrygującego. Określiłabym go jako elegancki, szlachetny i pełen szyku. Mimo to uważam, że nadawałby się na każdą okazję.
Woda toaletowa Givenchy jest trwała. Zapach mimo, że dość mocny nie jest duszący ani męczący. Bardzo kobiecy!
Zamknięty w trójkątnej, smukłej i wysokiej buteleczce o lekko skręcanych krawędziach. Flakonik u dołu jest czerwono-różowy i stopniowo staje się jaśniejszy idąc w górę. 
Piękny zapach.

piątek, 10 kwietnia 2015

Róż do policzków Celia 03

Dzisiaj kilka słów o różu do policzków :) Jest to pierwsza tego typu recenzja na moim blogu, więc proszę o wyrozumiałość. Dodatkowo pragnę zaznaczyć, że nie mam doświadczenia jeśli chodzi o róże. Celia jest moim pierwszym i jedynym ;-) 


Idealny na każdą okazję i do każdego typu urody.
Delikatna, pudrowa konsystencja sprawia, że aplikacja jest niezwykle łatwa. Odcienie matowe i z migoczącymi drobinkami, od chłodnego różu do ciepłej brzoskwini. Nadają skórze subtelnego blasku.
Róż może podkreślić lub skorygować kształt twarzy, nadać jej żywy koloryt, wyostrzyć rysy i wydobyć światło. Aby osiągnąć perfekcyjny efekt istotne jest odpowiednie dobranie koloru kosmetyku do karnacji skóry.



Róż dostajemy zapakowany w malutki kartonik z okienkiem przez które możemy dokładniej przyjrzeć się odcieniowi. Ja wybrałam kolor 03 czyli chyba najbardziej klasyczny róż. Opakowanie jest niewielkie, różowe i z bardzo uroczym, srebrnym kwiatkiem na wieczku, który niestety trochę się ściera... Podoba mi się ta niewielka pojemność, ponieważ jeśli chodzi o róż jestem bardzo oszczędna. Do tej pory walczyłam z rumieńcami, ale kompletna bladość cery również mi nie pasuje... i jak tu dogodzić ;)
Różu używam już od kilku miesięcy i nie widać dużego zużycia, więc można powiedzieć, że jest wydajny, albo ja taka oszczędna :) W lato odstawię go na rzecz bronzera. 


Róż Celia nie jest matowy. Z opakowania migoczą do nas brokatowe drobinki. Trochę się tym martwiłam, ale okazało się, że niesłusznie. Na twarzy ich praktycznie nie widać. Może delikatnie rozświetlają nasze policzki, ale zdecydowanie nie ma w tym żadnej przesady.
Jak już mówiłam moja przygoda z różem nie trwa długo. Miałam obawy jeśli chodzi o jego nakładanie. Nie chciałam przesadzić i wyjść na jakiegoś klauna ;) Na szczęście z tym się dobrze pracuje i jeszcze nie zrobiłam sobie nim krzywdy. Nakładam go pędzlem i to czasem nawet dwie warstwy. Nie zostawia "plamy". Nie pyli. Jak dla mnie utrzymuje się dość długo. Spokojnie wytrzyma te kilka godzin na uczelni.


Celia oferuje nam 6 odcieni, więc jest w czym wybierać :) Mam nadzieję, że zdjęcia chociaż w małym stopniu oddają jego naturalny kolor.
Ze swojego różu jestem zadowolona, ale tak jak mówię - nie mam porównania. Na moje skromne potrzeby jest wystarczający. Jeśli możecie polecić mi coś lepszego to koniecznie dajcie znać :) Chętnie poznam.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Yves Rocher Żel oczyszczający do rąk

Kolejny raz na moim blogu pojawia się produkt z Yver Rocher :) bardzo polubiłam się z tą marką i jestem zadowolona z ich produktów. Faktem jest również to, że większość kupowanych w ostatnim czasie kosmetyków, pochodzi właśnie z YR, a teraz po dłuższym stosowaniu mogę podzielić się swoją opinią.


S.O.S. Żel oczyszczający do rąk to praktyczny kosmetyk, który oczyszcza ręce bez użycia wody i mydła, dodatkowo zapewniając dłoniom ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, dzięki ochronnym właściwościom wyciągu z arniki. Żelowa konsystencja kosmetyku jest delikatna dla skóry, szybko wysycha i nie pozostawia uczucia lepkich dłoni. Żel ma przyjemny zapach i może być używany tak często, jak jest potrzeba. Produkt nie powinien być używany na podrażnioną skórę.

I praktycznie wszystko zawarte jest w opisie producenta :) Kosmetyk naprawdę szybko się wchłania, ma żelową konsystencję - dość rzadką, dłonie po nim się nie kleją. Dodatkowo produkt prześlicznie pachnie! Trochę jakby cytrusami, bardzo orzeźwiająco. Zapach jednak po krótkim czasie wyparowuje. Żel pozostawia przyjemne uczucie czystych dłoni. Nie wysusza i nie wymaga spłukiwania. Produkt jest wydajny, ponieważ wystarczy niewielka jego ilość do wmasowana w nasze łapki.
Opakowanie to niewielkich rozmiarów tubka o pojemności 30ml i zamykana na klik. Oczywiście wolę aplikację za pomocą pompki, ale ta forma jest także dość wygodna.

Tego typu żel zawsze gości w mojej torebce. Do tej pory najczęściej używałam żelu Carex, ale postanowiłam wypróbować coś innego. I teraz tak: Carex ma działanie antybakteryjne i w tej kwestii ma przewagę, ponieważ w przypadku żelu z YR nie ma o tym ani słowa, więc on tylko oczyszcza nasze dłonie. Przewagę jednak uzyskuje w kwestii zapachu, który jest znacznie przyjemniejszy niż w przypadku produktów Carex.

Produkt spełnia wszystkie założenia i sprawdza się w swojej roli. 

niedziela, 5 kwietnia 2015

Wesołych Świąt!

Kolorowych jajeczek,
rozczochranych owieczek,
rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku,
a przede wszystkim
mokrego ubrania
w dniu wielkiego lania!


~Karolina

piątek, 3 kwietnia 2015

Ekspertki Sally Hansen Miracle Gel

Mogę powiedzieć, że jestem wniebowzięta! Kilka dni temu dowiedziałam się, że zostałam wybrana do grona ambasadorek marki Sally Hansen Miracle Gel, a już dziś zawitał do mnie kurier z cudowną przesyłką. Do testów otrzymałam dwa lakiery żelowe oraz Top Coat :) Na 100% podzielę się z Wami swoją opinią :)


Jakie są cechy Miracle Gel?
  • Bez lampy UV
  • Intensywny efekt koloru
  • Zjawiskowy połysk
  • 12 pięknych kolorów
  • 14 dniowa trwałość
  • Łatwe zmywanie
  • 2 proste kroki
Krok 1: Na czyste i suche paznokcie nałóż 2 warstwy lakieru Miracle Gel. Nie musisz nakładać bazy.
Krok 2: Nałóż 1 warstwę Miracle Gel Top Coat

To naturalne światło zapewnia utwardzenie i trwałość lakieru.
Mam nadzieję, że wszystkie obietnice producenta zostaną spełnione ;-)


Do testów poza Top Coat otrzymałam dwa lakiery w kolorach 240 (mięta) i 380 (łosoś). Strasznie mi się one podobają :) na wiosnę będą idealne! A przynajmniej rozweselą szarość za oknem. W paczce znalazłam również ulotkę oraz kupony promocyjne (na produkt SH) dla swoich koleżanek do wykorzystania w SuperPharm. 

O produktach Sally Hansen słyszałam bardzo dużo dobrego. Jednak sama nie miałam okazji ich wypróbować. Tym bardziej cieszę się, że nadarzyła się ku temu okazja i wraz z innym dziewczynami będę mogła poznać te cudowne lakiery :)
Rekrutacja do grona ambasadorek odbywała się na fanpage SallyHansen

Chętnie poznam Wasze opinie o SH :) a może i Wam udało załapać się do testowania? 

środa, 1 kwietnia 2015

Denko Marzec

Dzisiaj pierwszy dzień nowego miesiąca, więc już tradycyjnie na moim blogu pojawia się Denko :) Mimo, że miałam bardziej ambitne plany jeśli chodzi o zużycia to i tak ten miesiąc zaliczam do udanych w kwestii pustych opakowań :)


1. Żel pod prysznic, BeBeauty Czekolada - gigantyczne opakowanie produkty. Całe szczęście, że był wyposażony w pompkę. Zapach całkiem ok, ale moim zdaniem mógłby być lepszy. Słyszałam, że te produkty mają ponownie pojawić się w Biedronce. Chętnie wypróbowałabym inne wersje. Nie wiem czy kupię ponownie.

2. Odżywka do włosów, Toni&Guy - KLIK Lubiłam ją, ale w cenie regularnej nigdy nie kupię. Chyba, że będzie na nią jakaś mega promocja. Póki co chętnie poznam coś innego. Nie wiem czy kupię ponownie.

3. Peeling do stóp, BeBeauty - dobry i tani produkt. Kupię ponownie.

4. Mini żel pod prysznic, Yves Rocher - karmelizowana gruszka. Produkt z limitowanej serii. Śliczny zapach. Szkoda, że to było tylko 50ml. Kupiłabym jeszcze raz, gdyby się pojawiły. 

5. Kostka myjąca, Dove - KLIK Bardzo dobrze się u mnie sprawdzała :) Kupiłabym ponownie, a nawet już mam.

6. Krem do rąk, Yves Rocher - Czekolada i pomarańcza. KLIK był po prostu cudowny! Również bym go kupiła ponownie, gdyby był dostępny. Szczególnie dla zapachu.

7, 8. Szampon i odżywka, Dove - Intensive Repair. Uzyskały miano mojego ulubieńca :) KLIK Kupię ponownie.

9. Woda termalna, Uriage - KLIK Pojawia się w Denku po raz kolejny. Jak widzicie, jeszcze w starym opakowaniu. No cóż, mam jeszcze jej zapas, więc kolejna buteleczka również taka będzie. Kupię ponownie.

10. Balsam po depilacji, Eveline - KLIK Całkiem dobry produkt, ale chyba wolę Joannę. Raczej nie kupię ponownie.

11. Płyn do higieny intymnej, Facelle - KLIK Ten produkt chyba znają wszyscy (albo spora część z Was) Kupię ponownie, ale teraz chcę wypróbować coś innego.

12, 13. Żel do mycia twarzy i tonik, Oriflame - KLIK Nie zrobiły nic złego, ale także nie zachwyciły. Nie kupię ponownie.

14. Żel pod prysznic, Yves Rocher - Czarne owoce. KLIK Śliczny zapach. I w tym przypadku również powiem, że kupiłabym ponownie jeśli tylko by się pojawił. 

 I to wszystko :) Znacie coś?