sobota, 29 sierpnia 2015

Kosmetyki do opalania Soraya

Lato w tym roku było bardzo udane - słoneczne i gorące. Mogliśmy poczuć się jak na egzotycznych wakacjach. Taka pogoda sprzyjała opalaniu. Jednak zawsze podczas kąpieli słonecznych należy pamiętać o ochronie naszej skóry, a pomagają nam w tym odpowiednie produkty. W tym roku towarzyszyły mi kosmetyki firmy Soraya. 

Kosmetyki do opalania Soraya


Balsam do opalania SPF 10 polecany jest dla osób z ciemną karnacją oraz w warunkach niezbyt intensywnego nasłonecznienia.
Aktywny system ochronny, zapewnia szeroki zakres ochrony przed promieniowaniem słonecznym, powstawaniem przebarwień oraz procesami fotostarzenia się skóry.
Badania potwierdziły, że przy prawidłowej aplikacji preparat:
  • wydłuża 10-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu,
  • zapewnia ochronę SPF 10, co odpowiada blokowaniu 90% promieniowania UVB,
  • chroni przed promieniowaniem UVA (PPD 8).
Po balsam do opalania firmy Soraya sięgnęłam nie po raz pierwszy. Bardzo je lubię. W zależności od tego jaki odcień ma nasza karnacja możemy wybrać krem o wartości SPF 6, 10, 15, 20, 30 oraz 50, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie :)
Produkt znajduje się w zgrabnym opakowaniu o pojemności 200ml. Balsam ma lekką konsystencję, ale nie spływa podczas aplikacji. Może wydawać się, że jest trochę tłusty, ale dzięki temu dobrze rozprowadza się na skórze i nie pozostawia lepkiej warstwy. Dobrze nawilża i ma ładny, kremowy zapach. Produkt naprawdę chroni! Mogłam się o tym przekonać, kiedy niedokładnie go rozprowadziłam... pominięte miejsca ukazała podrażniona i czerwona skóra.
Balsam należy aplikować na twarz i ciało 20 minut przed wyjściem na słońce i powtarzać ją co 1-2 godziny oraz po każdym wyjściu z wody.

Balsam utrwalający opaleniznę ze złocistymi drobinkami polecany jest do stosowania po kąpielach słonecznych oraz po wizytach w solarium, w celu podkreślenia opalenizny, nadania jej pięknego odcienia i przedłużenia jej trwałości. Zawiera złociste drobinki, które pięknie rozświetlają ciało i dodają skórze blasku oraz składniki, które delikatnie przyciemniają koloryt skóry oraz podkreślają opaleniznę. Jego formuła sprawia, że skóra jest doskonale nawilżona i aksamitnie gładka, co korzystnie wpływa na wygląd i trwałość opalenizny.

Kolejny produkt Soraya, który polubiłam. Zawiera połyskujące, złote drobinki. Jest ich sporo, ale nie przesadnie dużo. Nadaje skórze zdrowy blask. Cudownie podkreśla opaleniznę. Konsystencja podobna jak w przypadku balsamu do opalania, lekka. Nie ma problemów z aplikacją. Zapach balsamu jest również ładny, moim zdaniem lekko perfumowany. Uważam, że to świetny produkt na wieczorne wyjścia. 


Przyspieszacz opalania polecany jest do stosowania na plaży oraz w solarium, w celu skrócenia czasu potrzebnego na uzyskanie pięknej opalenizny. Zawarte w nim składniki aktywują procesy powstawania naturalnego pigmentu w skórze oraz zapewniają działanie nawilżające, łagodzące i regenerujące. Skóra staje się gładka i przyjemna w dotyku, co dodatkowo podkreśla efekt opalenizny.

Produkt idealny dla mnie :) Często sięgam po przyspieszacze opalania i stosuje je zazwyczaj na nogi, które bardzo opornie łapią kolor... Przyspieszacz powoduje, że czas przebywania na słońcu może być krótszy. Poza tym skóra staje się brązowa, a nie czerwona. Opalenizna jest równomierna. 
Jest to produkt 3w1. Może być stosowany nie tylko jako przyspieszacz, ale także jako starter oraz balsam utrwalający opaleniznę.

Starter - przygotowuje skórę do wakacji poprzez delikatne przyciemnienie jej kolorytu.
Przyspieszacz opalania - regularnie stosowany skraca czas potrzebny na uzyskanie ładnej, naturalnej opalenizny,
Balsam utrwalający - przedłuża trwałość opalenizny. Nawilża i wygładza naskórek, podkreślając efekt opalonej skóry. 

U mnie stosowany był głównie jako przyspieszacz. Zgodzę się, że wygładza skórę. Niestety nie wiem czy przedłuża opaleniznę...

Z produktów Soraya jestem bardzo zadowolona. Są to jedne z moich ulubionych kosmetyków do opalania.
Znacie? Po jakie produkty Wy najczęściej sięgacie podczas kąpieli słonecznych? 

środa, 26 sierpnia 2015

Bio-Oil

Nie wiem czy znajdzie się tu osoba, która nigdy nie słyszałaby o olejku Bio-Oil. Ja sama nie raz spotkałam się z nim w mediach, a także czytałam wiele recenzji. Sama jednak nie miałam okazji go wypróbować. Bardzo mnie ciekawił i w końcu jest :) Producent obiecuje bardzo wiele. Wydaje się, że to kosmetyk idealny. Czy faktycznie?

Bio-Oil

Bio-Oil to specjalistyczny produkt do pielęgnacji skóry. Przygotowany, aby poprawić wygląd blizn, rozstępów, nierównego kolorytu oraz starzejącej się i odwodnionej skóry.

Skład:
Paraffinum Liquidum, Triisononanoin, Cetearyl Ethylhexanoate, Isopropyl Myristate, Retinyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Anthemis Nobilis Flower Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Calendula Officinalis Extract, Glycine Soja Oil, BHT, Bisabolol, Parfum, Alpha-lsomethyl lonone, Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Farnesol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, CI 26100.

Niektórzy już w tym miejscu będą chcieli go przekreślić za parafinę w składzie... Mi jednak ona nie przeszkadza.
  • Blizny - pomaga poprawić wygląd zarówno nowych, jak i istniejących blizn.
  • Rozstępy - zmniejsza możliwości wystąpienia rozstępów w trakcie ciąży, okresów szybkiego wzrostu, wahań wagi. Poprawia wygląd już istniejących rozstępów.
  • Nierównomierny koloryt skóry - pomaga poprawić wygląd skóry z nierównomierną pigmentacją oraz przebarwieniami spowodowanymi zmianami hormonalnymi, odbarwieniami skóry lub nadmiernym nasłonecznieniem.
  • Skóra starzejąca się - pomaga wygładzić i wyrównać koloryt skóry z oznakami starzenia się i ze zmarszczkami, zarówno na twarzy, jak i na ciele.
  • Skóra odwodniona - pomaga uzupełnić naturalną barierę lipidową skóry, która została osłabiona.
Producent zaleca stosowanie olejku na problematyczne miejsca dwa razy dziennie przez okres trzech miesięcy.
Do produktu dołączona jest szczegółowa ulotka, która opisuje działanie kosmetyku oraz pokazuje w jaki sposób go stosować.

Bio-Oil
Bio-Oil znajduje się w plastikowej buteleczce o pojemności 60ml. Opakowanie jest zakręcane. Mimo, że jestem zwolenniczką produktów z pompką nie mogę narzekać na rozwiązanie, które zostało zastosowane w tym olejku. Nic się nie wylewa, nie cieknie i nie brudzi całego opakowania. Dziurka jest tak skonstruowana, że olejek z niej sam nie wypływa, a dopiero po lekkim naciśnięciu butelki. To dla mnie duży plus!

Produkt bardzo przyjemnie pachnie. Zawiera naturalne olejki roślinne z nagietka, lawendy, rozmarynu i rumianku. Chyba to one nadają tak przyjemny zapach.
Olejek szybko się wchłania, jeśli nie przesadzimy z jego ilością. Wzbogacony jest o składnik PurCellin Oil, który zmniejsza uczucie tłustości olejki. I faktycznie - olejek jest mniej tłusty niż inne mi znane, ale mimo wszystko to jednak olejek i warstewkę zostawia :)

Bio-Oil

Bio-Oil wydaje się być produktem idealnym. Lekarstwem na wiele skórnych problemów. Moim zdaniem jest to dość dobry kosmetyk, ale do miana ideału mu brakuje.
Z moimi istniejącymi rozstępami sobie nie poradził, ale nie liczyłam na to :) Jestem świadoma, że żaden kosmetyk w tej kwestii nie zdziała cudów. Nie mam już problemów z powstawaniem nowych rozstępów. Jestem ciekawa czy olejek poradziłby sobie z możliwością ich wystąpienia. W przyszłości może mi się taka wiedza przydać ;-) Blizn na szczęście nie mam, więc tego działa ocenić nie mogę.
Moim zdaniem olejek najlepiej sprawdza się jako nawilżenie skóry. Sprawia, że jest ona całkiem przyjemna. Dobrze spisywał się jako produkt po opalaniu, a także jako ratunek dla ciała po długich pobytach na powietrzu. Nie bałam się nałożyć go na twarz - w końcu do tego również jest przeznaczony. Nie powoduje żadnych szkód oraz nie zapycha. Delikatnie poprawia wygląd cery. Niewielkie niedoskonałości stają się mniej widoczne. Skóra wygląda na zdrową i promienną. Zgodzę się, że zmniejsza przebarwienia i poprawia koloryt.

Produkt nadal będę stosowała na rozstępy. Może po dłuższym okresie używania zauważę delikatne zmiany :) Poza tym stosuję go na całe ciało i  od czasu do czasu na twarz. Świetnie nadaje się do pielęgnacji dekoltu.
Sądzę jednak, że jego cena powinna być niższa (kosztuje 27-30zł) lub działanie znacznie lepsze...

Jestem ciekawa czy stosowałyście kiedyś olejek Bio-Oil i czy u Was się sprawdził :-)

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Rozdanie na zakończenie lata

Wakacje powoli się kończą, a wraz z nimi także lato... Zaczną się chłodniejsze dni. Przyjdzie jesień... ale ona również może być wesoła! Szczególnie jeśli weźmiecie udział w moim rozdaniu :) 

Do wygrania dwa produkty firmy Bath & Body Works!
- żel pod prysznic Coconut Vanilla
- żel antybakteryjny do rąk Vanilla berry sorbet

Rozdanie kończy się pierwszego dnia astronomicznej jesieni, aby umilić Wam wkroczenie w nową porę roku ;-) 

Regulamin:
1. Organizatorem rozdania oraz sponsorem nagród jestem Ja, czyli autorka bloga globalnie.blogspot.com
2. Wszystkie nagrody są nowe i nieużywane.
3. Aby wziąć udział w rozdaniu należy prawidłowo wypełnić zgłoszenie (według wzoru) i umieścić je w komentarzu pod tym postem.
4. Rozdanie trwa od 24.08.2015r. do 23.09.2015r. do godziny 23.59.
5. Zwycięzca zostanie wybrany w drodze losowania.
6. Wyniki zostaną ogłoszone na moim blogu w nowym poście, najpóźniej w terminie 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń.
7. Po ogłoszeniu wyników czekam 3 dni na dane do wysyłki. Jeśli ich nie otrzymam, losowanie zostanie powtórzone. 
8. Nagrodę wysyłam na swój koszt i jedynie na terenie Polski.
9. Prawidłowe zgłoszenie do rozdania jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Co należy zrobić, aby wziąć udział w rozdaniu?
Obowiązkowo:
 - być publicznym obserwatorem mojego bloga
 - udostępnić informację o rozdaniu (baner w pasku bocznym lub na facebook)

Dodatkowo:
 - polubić fanpage bloga KLIK
 - polubić profil na Instagramie KLIK

Jeśli chcesz, abym to ja do Ciebie napisała w sprawie wygranej - zostaw swój adres e-mail :) Nie jest to jednak konieczne, ale wtedy należy pamiętać, aby samemu się ze mną skontaktować.

Wzór zgłoszenia:
Obserwuję jako:
Baner: link
Lubię na fb jako: Imię + 2 literki nazwiska lub nazwa
Obserwuję na Instagramie jako: 

~Powodzenia!

czwartek, 20 sierpnia 2015

Bath&Body Works mydło w piance

Przyszedł czas na kolejną recenzję produktu firmy Bath&Body Works. Tym razem kilka słów o mydełku w piance. Love Peach & Joy to drugie opakowanie, które miałam okazję wypróbować. Pierwszym była wersja Winter Cranberry - pojawiło się ono w ostatnim denku. 

Bath&Body Works mydło w piance

Opakowania mydeł Bath & Body Works mają kształt rombu i są solidnie wykonane. Podobają mi się również ich grafiki - kolorowe i przykuwające oko. Pojemniczek jest przezroczysty dzięki czemu możemy kontrolować zużycie. Zauważyć także można, że produkt jest bardzo płynny. Dozuje się go za pomocą dyfuzora i wtedy zmienia swoją konsystencję w piankę. Wystarczy jedno naciśnięcie pompki, aby dokładnie umyć nasze dłonie.
Pojemność 259 ml. Wydajność określam jako średnią.

Jak przy każdym produkcie z Bath & Body Works o jakim pisałam, również i tym razem muszę pozachwycać się zapachem! Mydło pachnie cudownie! Lekko słodko i bardzo przyjemnie. Po umyciu dłoni zapach przez pewien czas się na nich utrzymuje. 

Bath&Body Works mydło w piance

Czytając różne opinie w internecie na temat tych mydeł spotkałam się ze stwierdzeniami, że przesusza ono dłonie. U mnie nic takiego nie wystąpiło. Uważam, że produkt jest bardzo delikatny i dokładnie czyści ręce. Ma działać także antybakteryjnie. Podoba mi się forma pianki :) Jest to jakaś odmiana od znanych mi kosmetyków.

Konsystencja pianki również zasługuje na uwagę Toalety publiczne, w których wykorzystuje się podobne mydła przyzwyczaiły mnie do tego, że pianka jest dość rzadka. Jeśli chodzi o Bath&Body Works jest zupełnie inaczej. Po naciśnięciu pompki ukazuje się gęsta piana. Producent zaleca pocieranie dłoni z produktem przez 20 sekund, ale nawet krótszy czas powoduje, że otrzymujemy bardzo kremową konsystencję. Piana zmienia się w typowe, gęste mydło. Zaskoczyło mnie to :)

Mydła B&BW przypadły do gustu nie tylko mnie, ale również całej rodzinie. Niestety jak to bywa z tą marką minusami produktu są cena i dostępność.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Lorys - Krem nawilżający "Koktajl owocowy"

Od dłuższego czasu nie pojawił się wpis z produktem do włosów. Należało to zmienić :) i dlatego dziś pokazuję Wam Krem nawilżający "Koktajl owocowy" firmy Lorys. 

Lorys - Krem nawilżający "Koktajl owocowy"

Krem Nawilżający Lorys Koktajl Owocowy został specjalnie opracowany do pielęgnacji i odżywienia wszystkich typów włosów.

Sposób użycia:
Do codziennego stosowania. Nanieść Krem Nawilżający Lorys Koktajl Owocowy na wilgotne włosy i masować na całej długości włosa od nasady do końca, przede wszystkim na końcówkach, przez około 2 minuty. Dokładnie spłukać. Przy aplikacji kremu z zastosowaniem czepka termicznego, nałożyć krem unikając kontaktu ze skórą głowy i zostawiając na około 15 minut. Dokładnie spłukać i wysuszyć jak zwykle.

Skład:
Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cl 19140 (Yellow 5), Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Perfum (Fragrance), Polyquaternium-7, Tropical Fruit Extract (Citrus Aurantium Dulcis (Orange Fruit Extract)/ Citrus Limonum (Lemon Extract)/ Citrus Tangerina (Tangerine Extract)/ Ananas Sativus (Pineapple Extract)/ Passiflora Incarnata (Passionflowers Fruit Extract)), Dissodium Edta, Methylisothiazolinone and Methylichloroisothiazolinone, Cl 17200 (Red 33), CitricAcid.

Lorys - Krem nawilżający "Koktajl owocowy"

Skład nie jest powalający, ale samego produktu całkiem dobrze mi się używało. 
Odżywka dostępna jest w plastikowym, zakręcanym słoiczku o pojemności 450g. Opakowanie zgrabne i wygodne. Niestety produkt nie jest zabezpieczony żadną folią, pokrywką itp., po jego odkręceniu od razu ukazuje nam się kosmetyk. To duży minus... nigdy nie wiadomo czy ktoś go sobie nie "testował" w sklepie.

Sądząc po nazwie - Koktajl Owocowy, spodziewałam się pięknego zapachu. Trochę się rozczarowałam bo nie potrafiłam doszukać się ani jednej woni owocu. Produkt ma lekko chemiczny aromat, ale nie jest on w żaden sposób drażniący. Na włosach pachnie trochę inaczej niż w opakowaniu. Podoba mi się :) Pozostawia przyjemny zapach, który utrzymuje się nawet kilka dni!

Konsystencja jest typowa dla masek. Dobrze się ją nakłada i nie spływa z dłoni ani włosów. Ciekawostką może być to, że krem jest dwukolorowy! Niestety na zdjęciu widać tylko górną warstwę - żółtą. Warstwa dolna jest natomiast różowa :)

Moim zdaniem ogólne działanie produktu jest średnie. Nazwa "krem nawilżający" powinna do czegoś zobowiązywać, jednak nie zauważyłam dużego nawilżenia... Włosy po myciu były miękkie i przyjemne, odżywka ich nie obciążyła i nie splątała. Łatwo się rozczesywały.
Moje włosy są bardzo tolerancyjne i większość produktów przyjmują bez buntu. Z tego powodu nie mogę narzekać na krem Lorys, ale efektu "wow" nie było ;-)

Lorys - Krem nawilżający "Koktajl owocowy" możecie kupić w sklepach Auchan. Jego cena jest bardzo niska, więc warto spróbować. Minusem dla niektórych może być jednak to, że w składzie zawarta jest parafina. Osobiście mi ona nie przeszkadza :) Możliwe, że jeszcze kiedyś do niej wrócę.
Dostępne są również inne wersje zapachowe.

piątek, 14 sierpnia 2015

Instagram

Aplikacja chyba wszystkim znana - Instagram :) Przez długi czas wahałam się czy ją zainstalować. W końcu się zdecydowałam :) Mam i ja! 
Wiem, że obecnie w modzie jest inna aplikacja, ale ona mnie kompletnie nie przekonuje.
Zaczynam z Instagramem i zobaczymy czy się w to wciągnę :) 


Zapraszam do obserwacji :) Jeśli chcecie możecie podawać linki do swoich profili - chętnie je przejrzę :)


Instagram

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Bath&Body Works - balsam do ciała HAWAII PASSIONFRUIT KISS

Ostatnio często goszczą u mnie produkty Bath&Body Works. Jestem nimi zachwycona :) Każdy, którego do tej pory używałam sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Właśnie dobrałam się do balsamowych zapasów BBW i tak przedstawiam Wam recenzję pierwszego z nich - Hawaii Passionfruit Kiss :)

HAWAII PASSIONFRUIT KISS

Słońce świeci jaśniej. Perfumy pachną bardziej seksownie. Życie staje się lepsze. Ucieczka na piękne Hawaje, gdzie bujne, tropikalne kwiaty i egzotyczne owoce są doskonałym tłem do przygody na wyspie.

Balsam wzbogacony jest w składniki, takie jak masło shea, olej jojoba i ochronną witaminę E. 
Nuta zapachowa : truskawka, jabłko, kiwi, różowy hibiskus, ananas, kwiaty papai, piżmo.

HAWAII PASSIONFRUIT KISS

Hawaii Passionfruit Kiss ma pojemność jedynie 236ml. Produkt znajduje się w przezroczystym opakowaniu z bardzo przyjemną grafiką - radosną, kwiatową.
W balsamie nie dopatrzyłam się rażących wad. Bardzo przyjemnie się go używa. Łatwo rozprowadza się na skórze, nie maże się, dość szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie filmu czy tłustej warstwy. Świetnie nawilża skórę! Po aplikacji i wchłonięciu kremu staje się ona gładka i miękka.
Produkt nieziemsko pachnie! Zapachem pobija większość balsamów, które znam. Najlepsze jest, że zapach długo utrzymuje się na skórze. Sądzę, że po jego zastosowaniu możemy darować sobie użycie perfum. Nie raz byłam pytana przez znajomych czym tak pięknie pachnę :) Cudo po prostu!
Mimo, że zapach jest dość mocny to nie sądzę, żeby komuś bardzo przeszkadzał. ponieważ jest przyjemny. 

HAWAII PASSIONFRUIT KISS

Balsam  ma bardzo ciekawe zamykanie, które dobrze zabezpiecza kosmetyk przed niepożądanym wydostaniem się. Zatyczka nie jest całkowicie płaska, a lekko wypukła. Nie przeszkadza to jednak w tym, aby postawić na niej buteleczkę, gdy produkt się już kończy. Opakowanie jest dobrze wyważone i nie przewraca się :)

Z pewnością minusem produktu jest bardzo słaba dostępność, mała pojemność i bardzo wysoka cena.

Jestem bardzo zadowolona z tego balsamu. Cieszę się, że mam jeszcze kilka wersji zapachowych w zapasie :) Idealnie sprawdza się latem i dobrze dba o moją skórę.

Miałyście kiedyś jakiś balsam z Bath&Body Works?

środa, 5 sierpnia 2015

BingoSpa zakupy

Markę BingoSpa zapewne nie jedna z Was zna lub przynajmniej kojarzy. Jakiś czas temu na ich stronie można było zrobić zakupy z bonem na -50zł :) Skorzystałam! I zaszalałam... 
Z produktów, które zamówiłam jest mi znany tylko Koncentrat L-karnityna z ekstraktem z czerwonej herbaty, który pojawił się w ostatnim denku. Reszta jest dla mnie nowa. Z pewnością za jakiś czas podzielę się z Wami recenzjami większości z tych kosmetyków ;-)

BingoSpa produkty

Przedstawię Wam produkty, na które się zdecydowałam wraz z krótkim opisem producenta. Sama jestem ciekawa ich działania :) 

1. Arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią - to cudowna pielęgnacja, oczyszczenie i nawilżenie skóry. Sprawia, że skóra staje się pełna energii i świeżości, a orzeźwiający zapach soczystych brzoskwiń wprawi Cię w radosny nastrój.

2. Szampon kolagenowy z olejem arganowym i ekstraktem z bambusa - nawilża i wzmacnia słabe włosy, regenerując ich strukturę. i osłabione włosy, odbudowuje strukturę włosów. 

3. Koncentrat L-karnityna z ekstraktem z czerwonej herbaty - z upływem lat oraz wskutek wysiłku fizycznego ilość l-karnityny ulega obniżeniu, a tylko jej odpowiedni poziom pozwala na utrzymanie tkanki tłuszczowej w akceptowalnej ilości oraz cieszyć się efektami treningu.

4. Zestaw Borowinowa pielęgnacja - w skład elegancko i artystycznie zapakowanego zestawu wchodzi:
Borowinowy żel pod prysznic, Kąpiel borowinowa Forte, Mydełko borowinowe z miłorzębem. Ten zestaw prawdopodobnie przeznaczę na prezent :)

5. Jedwab - żel do higieny intymnej z proteinami jedwabiu - zawiera czysty jedwab i ekstrakty z wyjątkowych roślin o znakomitym działaniu pielęgnacyjnym i leczniczym: rumianku, arniki, rozmarynu, szałwii, łopianu, cytryny, nagietka, nasturcji, jasnoty białej oraz kwas mlekowy.

6. Silnie złuszczający preparat z 50% kwasami AHA - służy do złuszczania warstwy rogowej skóry stóp poprzez działanie kwasów owocowych AHA (kwasy alfa-hydroksylowe) oraz ekstraktów i olejków roślinnych o działaniu złuszczającym i nawilżającym.

7. Maska błotna do twarzy - błoto z Morza Martwego, kaolin, cynk - oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków.

8. Sól do kąpieli z mikroelementami "Tropical Fruits" - kąpiele z solą BingoSpa są prawdziwym dobrodziejstwem dla skóry. Sól dzięki zawartości mikro – i makroelementów w czystej postaci, które są dobrze przyswajalne przez skórę, wzmacniają i ujędrniają. Regularne kąpiele BingoSpa zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry, poprawiają przemianę materii w komórkach oraz przyczynia się do regeneracji skóry.

BingoSpa ma swoich zwolenników oraz przeciwników. Do jakiej grupy Wy się zaliczacie? :) Znacie te produkty?
Moim zdaniem warto zainteresować się tą marką. Można u nich trafić na prawdziwe perełki :)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Żele Le Petit Marseillais

Obiecałam i w końcu jest :) post dotyczący żeli marki Le Petit Marseillais. Oba produkty już zdążyłam zużyć. Pora na ocenę, a ta nie będzie łatwa... dlaczego? Ponieważ oba żele bardzo się od siebie różnią.
Dzięki temu, że zostałam Ambasadorką LPM miałam okazję wypróbować dwie wersje zapachowe: Werbena i Cytryna (400ml) oraz Pomarańcza i Grejpfrut (650ml).

Żele Le Petit Marseillais

Werbena i Cytryna:
Le Petit Marseillais Werbena i Cytryna. Otul się zapachem werbeny z lekką cytrusową nutą. Werbena z Le Petit Marseillais to pełna aromatu roślina rozkwitająca w promieniach prowansalskiego słońca. Jej zbiory przypadają na okres tuż przed kwitnieniem. Dojrzewająca w gorącej Sycylii cytryna użyta w recepturze Le Petit Marseillais pochodzi z upraw ekologicznych, a jej organiczne olejki eteryczne są wydobywane z kory drzew cytrynowych

Całkiem przyjemny, odświeżający zapach znacznie umila kąpiele. Nie wysuszał i nie podrażniał. I to tyle plusów... Bardzo nie podobała mi się jego konsystencja. Strasznie rzadka, lejąca. Denerwowało mnie to, że duża ilość produktu mi po prostu ucieka. Kształt opakowania utrudniał aplikację. Z racji tego, że otwór przez który wydostaje się żel jest na samym środku prostokątnej buteleczki, wszystko mi po niej ciekło. Mimo, że produkt miał pojemność aż 400ml to znikał w szybkim tempie... 

Żele Le Petit Marseillais

Pomarańcza i Grejpfrut:
Otul się świeżością nasyconą nutą cytrusowego aromatu. Poczuj wyjątkowy zapach dojrzałych pomarańczy i grejpfrutów. Użyte w naszej recepturze cytrusy pochodzą z upraw organicznych i zostały zebrane w basenie Morza Śródziemnego.
"Delikatny żel pod prysznic i do kąpieli Le Petit Marseillais Pomrańcza i Grejpfrut delikatnie oczyszcza Twoją skórę. Aksamitna, łatwa do spłukania piana pozostawia cytrusowy zapach ze słonecznymi nutami. Twoja skóra jest miękka, nawilżona i odświeżona!

Nie wiem o co chodzi, ale ten żel to jakby zupełnie inna bajka... konsystencja zdecydowanie gęstsza, żelowa. Mimo, że ta wersja zapachowa miała aż 650ml oraz taką samą prostokątną butelkę to aplikacja żelu była znacznie łatwiejsza, bardziej wygoda i nie sprawiała takich problemów.
Kosmetyk oczywiście pachniał cudownie. Dobrze mył, nie wysuszał i odpowiednio się pienił. Można go wykorzystywać również jako płyn do kąpieli.

Podsumowanie:
Oba żele charakteryzują się takim samym kształtem opakowania. Przepięknie pachną! To jest ich największym plusem. Zapachy idealnie pasują latem - są świeże, energetyzujące i utrzymują się na skórze przez pewien czas. Oba produkty dobrze myją i delikatnie się pienią.
Zraziłam się trochę tą konsystencją pierwszego produktu. Na jego podstawie wyrobiłam sobie niezbyt dobre zdanie o Le Petit Marseillais. Jednak drugi z nich wszystko zmienił! I teraz mam mały dylemat bo nie potrafię jednogłośnie ocenić tych żeli :) Nie wiem... może trafiłam na jakiś feralny produkt (zdarza się). Pozostaje mi chyba tylko kupić jeszcze jedno opakowanie i sprawdzić co będzie się w nim kryło i wtedy szala przechyli się w jedną lub drugą stronę ;)

Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania o żelach Le Petit Marseillais. Co Wam się w nich podoba, a co nie? I dajcie koniecznie znać jaką konsystencję miały Wasze produkty :)

sobota, 1 sierpnia 2015

Denko Lipiec

Miesiąc wakacji za nami... nie wiem jak Wam, ale mi bardzo szybko minął. Nawet nie wiem kiedy! Z racji tego, że mamy już sierpień, przyszła pora na podsumowanie lipcowych zużyć :)


1. Żel pod prysznic, Le petit marseillais - recenzja tych żeli miała się pojawić w lipcu, ale jakoś nie zdążyłam :P Poprawię się w najbliższym czasie. Pozostawiam więc bez oceny.

2. Perfumy, Givenchy Very Irresistible - bardzo ładny zapach. Pisałam o nim tu: KLIK Kupiłabym ponownie.

3. Krem do rąk, Hand Repair 5% UREA, Kamill - recenzja tu: KLIK Nie wiem czy kupię. Może wrócę do niego w okresie zimowym, zobaczymy.

4. Dezodorant w kulce, Garnier - wolę, gdy tego typu produkty są w formie sprayu, ale od czasu do czasu dobrze jest zmienić ;) Ta kulka się sprawdziła. Dobra ochrona i przyjemny zapach. Kupię ponownie.

5. Koncentrat L-karnityna z ekstraktem z czerwonej herbaty, BingoSpa - bardzo dobry produkt. Myślę, że napiszę o nim osobą recenzję. Już miałam to zrobić, ale przez małą awarię komputera straciłam część zdjęć. Aktualnie czekam na przesyłkę, w której będzie między innymi ten produkt, więc recenzja się pojawi. Kupię ponownie.

6Krem pod oczy Visage Parfait, Creme Bar - pisałam o nim tu: KLIK Nie kupię ponownie.

7. Balsam do ust w kulce, Biedronka - więcej tu: KLIK Nie kupię ponownie.

8. Żel pod prysznic, Oceania - po raz kolejny w moim denku :) Ta wersja jest chyba moją ulubioną. Kupię ponownie.

9. Płyn do soczewek, Optifree - płyn, który kupię zawsze. Nie uczula, dobrze czyści. Czego chcieć więcej :) Kupię ponownie.

10. Lotion do ciała, Skin So Soft, Avon - nadaje skórze złocisty blask dzięki zawartym w nim drobinkom. Najlepiej wygląda na opalonej skórze. Produkt może ok, ale jakoś opornie mi się go używało. Bardziej przypadł mi do gustu balsam z tej serii. Nie kupię ponownie.

11. Mydło do rąk, Bath&Body Works - świetne! To mydełko polubiłam nie tylko ja, ale i cała rodzina. Recenzja również pojawi się z opóźnieniem ze względu na stracone zdjęcia. Kupię ponownie.

I to wszystko :) Denko może nie powala wielkością, ale to zawsze coś.
Znacie te produkty? :)

W najbliższym czasie planuję zorganizować małe rozdanie :) Co to będzie? - Podpowiedź na moim fanpage.