wtorek, 2 sierpnia 2016

Denko Lipiec

Nowy miesiąc to podsumowanie zużyć. Tym razem przeważają produkty do włosów. Mamy też kilka kosmetyków, które już kiedyś w Denko się pojawiły, ale sporą część stanowią zupełne nowości. Co się tym razem sprawdziło, a co nie? Zapraszam do czytania.

Denko Lipiec

1. BingoSpa, szampon kolagenowy - tani szampon o dużej pojemności. Nie był zły, ale bez odżywki w moim przypadku nie mogło się obejść! Niestety trochę plątał włosy i głównie to wpłynęło na moją opinię. Zapach średni, ale nie taki zły. Ogólnie ten szampon to przeciętniak, ale na szczęście szkody nie wyrządził i nie podrażnił. Nie wiem czy kupię ponownie.

2. Rimmel Stay Matte, podkład - co do niego mam mieszane odczucia. Lubiłam go bo naprawdę dawał świetny mat, ale niestety trochę podkreślał suche skórki... To kosmetyk, który ma zalety jak i wady Miał ciekawą konsystencję, dość zbitą jak na podkład. Hmm... myślę, że jeszcze do niego wrócę. 

3. Syoss, suchy szampon - to już druga buteleczka tego suchego szamponu. Nie jest on tak dobry jak sławny Batiste, ale zły również nie jest. Sprawdzał się i nie mam co narzekać. Poza tym ma całkiem przyjemny zapach. Kupię ponownie.

4. Got2be, spray nabłyszczający do stylizacji - dostałam go w jednym z kosmetycznych boxów. Nie zależało mi na efekcie nabłyszczania, więc nie zwracałam szczególnej uwagi czy się w tej kwestii sprawdza. Lubię odżywki w sprayu, więc ten produkt służył mi jako wspomagacz rozczesywania i radził sobie z tym całkiem dobrze. Nie mogę powiedzieć o nim czegoś złego, ale mimo wszystko nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ do moich potrzeb wolę sięgnąć po jakiś odżywczy spray.

5. Yves Rocher, płukanka octowa - napiszę o niej coś więcej w najbliższym czasie.

6. Intimea, żel do higieny intymnej - kolejny raz w Denku. Dobry i sprawdzony żel. Kupię ponownie.

7. Tutti Frutti, balsam do mycia rąk - cudowny zapach! ale chyba tym nikogo nie zaskoczę bo produkty tej marki już po prostu tak mają, że pięknie pachną. Balsam do mycia rąk różni się tym od mydła, że ma bardziej kremową konsystencję i nie wysusza dłoni. Prawda :) Kupię ponownie.

8. Isana, żel pod prysznic - bardzo lubię te żele. Tym razem gościła u mnie wersja Aloesowa. Ładnie pachnie i dobrze myje, a poza tym mało kosztuje. Kupię ponownie.

9. Oillan, bioaktywna emulsja do mycia - mimo, że zużyłam całe opakowanie to nadal mam problem, aby wypowiedzieć się na temat tego produktu. Na szczęście mam jeszcze jedną tubkę, więc jeszcze trochę potestuję :)

10. Head & Shoulders (gęste i mocne), szampon przeciwłupieżowy - również trafił do mnie razem z jakimś kosmetycznym boxem i mimo, że nie mam problemów z łupieżem do jednak go zużyłam. I stwierdzam, że to całkiem niezły szampon. Naprawdę go polubiłam. Ma kremową, gęstą konsystencję i świetnie się pieni. Poza tym jak pachnie! Świeżo i przyjemnie. Zapach dość długo utrzymuje się na włosach, co dla mnie jest zaletą. Nie podrażnił skóry głowy. Kupię ponownie. 

30 komentarzy:

  1. Szampon Bingo mam taki albo podobny i zapach ma strasznie chemiczny :( a działanie jak u Ciebie niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Syoss się nie sprawdza i wolę Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  3. znam H&S, z tego samego boxa, i choć również nie mam łupieżu to stosuję go zamiennie z innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo nie widziałam takiego balsamu z Tutti Frutti, a bardzo mnie ciekawi :) Tą płukankę z Yves Rocher mam, ale czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten podkład i takie same odczucia miałam stosując go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam tylko 10 i uważam, że super. Reszty nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic z tych produktów :) ta płukanka octowa mnie zaciekawiła :) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam chyba nic z twojego , jedynie kiedyś używałam isany ale któryś z ich produktów do mycia mnie uczulił i nie kupuję już

    OdpowiedzUsuń
  9. Żel Intimea nam również przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żele pod prysznic z Isany również bardzo lubię, ale aloesowego jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tutti Ftutti uwielbiam za zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oillan, Isana, Tutti Frutti oraz Intimea znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wersję aloesową z Isany na pewno zakupię:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. z Twojego denka najbardziej lubię żele z isany, szczególnie te o owocowych zapachach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Płukankę z YR dzis odpalam;) Zobaczymy jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na recenzję o płukance :)
    Ładnie Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam zapachy kosmetyków Tutti Frutti. Pachną piękniej niż prawdziwe owoce.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zele Isany są bardzo przyjemne - zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ta płukanka octowa z YR podobno fajny produkt

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię szamponów Head & Shoulders. Zawsze wywołują u mnie łupież. Spore denko :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam serię Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję denka, chyba nic z niego jeszcze nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam jedynie podkład z Rimmel.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również bardzo lubię ten biedronkowy żel do higieny intymnej :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również bardzo lubię żele do higieny intymnej Intimea oraz żele pod prysznic Isany :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. tez lubię Intimea, ale wybieram różową wersję

    OdpowiedzUsuń
  28. Intimea miałam i jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  29. Intimea i rimmel to moi ulubiency do ktorych czesto powracam

    OdpowiedzUsuń