piątek, 9 grudnia 2016

Bielenda - kremowe serum do ciała. Odżywcze

Mamy grudzień, wokół już czuć świąteczny klimat. Gdzie nie spojrzeć to bałwanki, choinki i Mikołaje. Więc skąd u mnie muszelki i przeciwsłoneczny kapelusz? A no po prostu produkt, o którym dziś napiszę tak mi się kojarzy. I w sumie to miłe :)

Bielenda - kremowe serum do ciała. Odżywcze

Od producenta:
Unikalne Kremowe serum do codziennej pielęgnacji ciała łączy w sobie nawilżającą kremową pielęgnację ze skutecznością skoncentrowanego serum. Bogata morska formuła– „pokarm dla skóry” zadba o każdy rodzaj skóry, szczególnie suchą, skłonna do utraty jędrności. 

Działanie
Masło zawiera ALGI ZIELONE Chlorella vulgaris, OLEJ Z MIKROALG i KOLAGEN MORSKI. Te cenne składniki zatopione w aksamitnej konsystencji uzupełniają niedobór składników mineralnych w naskórku, odżywiają go i regenerują. Serum zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, poprawia jej kondycję, sprężystość i elastyczność, zmiękcza i wygładza naskórek.

Bielenda - kremowe serum do ciała. Odżywcze 

Produkt znajduje się w odkręcanym opakowaniu, które było zabezpieczone sreberkiem. Dzięki temu mamy pewność, że nikt w nim nie grzebał ;-) Grafika opakowania jest naprawdę ładna. Popatrzcie na nie, czy nie kojarzy się z wakacjami? Ja w nim widzę jakąś rajską wyspę. I jeszcze te algi, które zawiera - jak nic to musi być coś egzotycznego :)
Serum ma delikatną konsystencję. Niezbyt rzadką, ani zbitą. Taką w sam raz. Bezproblemowo można rozprowadzić go na skórze. Jak widzicie zawiera małe granulki - nie służą one do peelingu, są praktycznie niewyczuwalne i bardzo szybko się rozpuszczają pod wpływem smarowania. Pewnie są w nich ukryte jakieś interesujące, odżywcze składniki.
Produkt niesamowicie szybko się wchłania! I rewelacyjnie nawilża! Po zastosowaniu go wieczorem, jeszcze rano czuję jak świetnie skóra jest nawilżona, gładka i tak przyjemnie mięciutka. Wydaje mi się, że dostrzegam także delikatną poprawę napięcia skóry.
Serum bardzo przyjemnie pachnie - subtelnie i jakby świeżo. Ciężko mi określić ten zapach, ale jest ładny. Wyczuwalny jest przez pewien czas po aplikacji produktu.

Dawno już nie byłam tak zadowolona z jakiegoś balsamu. Zdecydowaniem polecam Wam wypróbowanie tego serum. Mogę powiedzieć, że moja skóra czuje się odżywiona, dopieszczona i zdecydowanie lepiej nawilżona. Pomimo moich wakacyjnych skojarzeń to nawet teraz, gdy za oknami zima uważam, że Bielenda i tak da radę!
Dla mnie rewelacja :)

25 komentarzy:

  1. Fajnie nawilżało z tego co pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dużo dobrego o produktach z tej serii. W zapasach mam jakiś balsam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wygląda, te zielone kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę że moja skóra polubiłaby ten produkt :)Szkoda, że nie mam dostępu do bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mało mam do czynienia z tą marką, widzę że wprowadza coraz to ciekawsze produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko wchodzi grudzień - wynoszę ze sklepowych półek wszystkie świąteczne zapachy: cynamon i jabłko dominują :) Uwielbiam otulać się smakiem świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki tej firmy ale tego kremu akurat nie miałam okazji testować :D
    __________
    Zapraszam też do mnie na nowy post :*
    magiclovv.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam też podobny produkt z perfecta i byłam również zadowolona one są dość podobne w działaniu do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam produkty bielendy. tego cudaka jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaintrygowałaś mnie tym serum do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba się skuszę bo właśnie kończy mi się balsam

    OdpowiedzUsuń
  12. Po ciąży na pewno zwrócę na niego uwagę, bo konsystencja kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja sie szybko wchłania to super, dobrze nawilza i jeszcze ładny zapach to główne plusy u mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Algi zielone! Ojeej! Uwielbiam wszystko co ma algi zielone szczególnie jak się szybko wchłania i jest dobre dla naskórka. No skoro piszesz, że skóra będzie odżywiona i dopieszczona... trudno się nie skusić na to morskie ożywienie :) kremik wygląda na prawdę przyzwoicie. Może zakupię komuś na święta ( taaa jasne, a potem sama otworzę i będę musiała kupować prezent na ostatni moment hahah)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam je kiedyś i było całkiem przyjemne;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mmm te kremy świetnie pachną!
    ~best-frieend.blogspot.com zapraszam do siebie♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kilka produktów z tej serii i jestem bardzo zadowolona z ich działania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kilka próbek i pamiętam, że był to przyjemny produkt

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam je, dostałam niedawno w prezencie. Od dłuższego czasu chciałam je wypróbować, ale postanowiłam, że nie kupię póki nie zuzyje zapasów. Ale jednak je mam :) Mimo jednak tego, że bardzo mnie ciekawi, nie otworzę go dopóki mam otwarte inne produkty.

    OdpowiedzUsuń