piątek, 23 grudnia 2016

Lavera - Blue Orchid 02, cień do powiek

Lavera to firma mająca w swojej ofercie kosmetyki naturalne. Jak sami piszą: "Wszędzie, gdzie jest to możliwe, firma wykorzystuje składniki roślinne pochodzące z kontrolowanych upraw ekologicznych...". Trzeba przyznać, że ostatnio jest to bardzo na topie. Sama nie jestem maniaczką naturalnych kosmetyków, ale z chęcią je poznaję, gdy tylko mam tu kemu okazję.
Dziś krótka recenzja cienia do powiek Labera o nazwie Blue Orchid 02.


"Te cienie do powiek mogą być stosowane zarówno na suche, jak i na mokre powieki, pozwalają także stworzyć makijaż złożony z wachlarza jasnych metalicznych kolorów. Mineralne  metaliczne cienie do powiek  wykonane z kompleksów multimineralnych  i wielu naturalnych pigmentów odbijających światło. Dodatkowo wspaniałe odcienie kolorystyczne przyciągają wzrok." 

Kosmetyk znajduje się w solidnie wykonanym opakowaniu i z dokładnym zamykaniem. Produktu mamy tu 1,5g. Cień jest wypiekany. Podczas aplikacji nie osypuje się i w sumie dobrze nakłada się go pędzelkiem.
Cień ma ładny kolor - granatowy, ale jakby połączony z szarością. Niestety bardzo rzadko stosuję takie odcienie. Na co dzień królują u mnie beże i brązy.
Niestety pigmentacja cienia jest bardzo słaba. To jego największa wada. Do wydobycia jego prawdziwego koloru należy nałożyć kilka warstw, a dodatkowo przy tym nieźle się napracować.
Kosmetyk może być aplikowany na sucho i na mokro. Gdy zastosujemy ten drugi sposób, zauważymy poprawę pigmentacji. Kolor staje się bardziej wyraźny i głęboki, ale i tak to jeszcze nie to... 
W ciągu dnia cień delikatnie się ściera. 

Podoba mi się to, że produkt został przebadany dermatologicznie i okulistycznie. Można mieć zatem pewność, że będzie bezpieczny dla oczu.

Niestety cień od Lavera mnie nie urzekł. Szkoda, że pigmentacja okazała się taka słaba, ponieważ jego cena jest dość wysoka - ponad 30 zł (w zależności od sklepu).

18 komentarzy:

  1. Cena rzeczywiście bardzo wysoka, szczególnie że jakość przeciętna z tego co piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą cenę są lepsze cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W opakowaniu kolor wydaje się ładny. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena nie za ciekawa w porównaniu do jakości, z tego co piszesz, ja ostatnio kupiłam sobie paletkę 12 cieni z Makeup revolution za 20 zł i jestem pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. no to lipa, ale dobrze wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena rzeczywiście niezbyt ciekawa, w takim przypadku cień powinien być już naprawdę dobrej jakości... W opakowaniu wygląda dość ładnie, szkoda że Ci nie przypadł do gustu...

    XYZQUI

    OdpowiedzUsuń
  8. ja własnie piszę recenzję kremu, a odczucia podobne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. za tę cene można by oczekiwać czegoś zdecydowanie lepszego

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak, cena jest zbyt wygórowana.
    Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku! :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nie kupiłabym go.. nawet nie po samej recenzji tylko przez kolor.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że pigmentacja jest słaba, bo fajnie wyglądałby w makijażu Smoky Eye :) Sama nie maluję oczu zbyt często, ale moja mama bardzo lubi takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam dokładnie ten sam cień. Kolor jest piękny, ale tylko w opakowaniu, na powiece znika praktycznie całkowicie, a na koniec dnia nie ma po nim praktycznie nic. Jak na cień za 30 zł to marniutko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor ładny ale cena bardzo wysoka .

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena dosyć wysoka, a pigmentacja słaba, więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń