czwartek, 28 kwietnia 2016

Rossmann -49% Oczy - zakupy

Tym razem chciałabym pokazać Wam moje skromne zakupy z drugiego etapu promocji w drogeriach Rossmann. Do koszyka wpadły jedynie dwie rzeczy. Skromnie, ale konkretnie :)

Rossmann -49% Oczy - zakupy

1. Lovely, Classic Nude Make Up KitBogata paleta cieni do powiek w naturalnych kolorach do wykonania makijażu nude. W podłużnej kasetce umieszczono jedwabiste w dotyku cienie, będące idealnym zestawem dla każdej kobiety ceniącej naturalny i delikatny makijaż. Paleta składa się 4 odcieni matowych i 8 błyszczących. Nie zawiera parabenów.

2. Wibo, Neutral Eyeshadow Palette - Paleta cieni do oczu w naturalnych kolorach ziemi. 15 kultowych odcieni dopasowanych do każdego typu urody. Począwszy od matowych jasnych kolorów, po rozświetlające w tej samej gamie kolorystycznej, aż po czernie, grafity czy brązy matowe, jak i rozświetlające. Idealnie sprawdzą się, zarówno przy naturalnym dziennym makijażu, jak i wieczorowym smoky eye. Ich wysoka jakość gwarantuje trwałość i doskonałe krycie.

Pierwsza wersja paletki z Lovely zbierała wiele pozytywnych opinii. Od pewnego czasu mamy do dyspozycji jeszcze jej dwa inne rodzaje: Classic oraz Dark Nude. Stwierdziłam, że chyba warto samemu przekonać się jak sprawdzi się ten produkt. Zdecydowałam się na wersję Classic. Moim zdaniem jest to zbiór naprawdę ładny kolorów. 
Paletka z Wibo kusiła mnie już od pewnego czasu, ale grzecznie czekałam na promocję. Ślicznie wykonane opakowanie, które zdecydowanie przyciąga uwagę, a do tego kolory, które lubię :) Musiałam ją mieć! A z tego co obserwuję w sieci, nie tylko mnie urzekła :)
Zastanawiałam się również nad zakupem paletki Go Nude, również z Wibo. Po przeczytaniu kilku recenzji stwierdziłam, że jednak nie warto. 

Niestety Rossmann mnie rozczarował. Z okazji promocji -49% ceny niektórych kosmetyków zostały podniesione, m.in. produktów, o których pisałam w poście. Oczywiście nie jest to dla mnie nic nowego. Mam świadomość, że niejeden sklep stosuje takie "sztuczki", ale jednak niesmak pozostaje... 

wtorek, 26 kwietnia 2016

Promocja Rossmann -49% - Co warto kupić? Oczy

Dzisiaj rusza kolejny etap promocji w drogerii Rossmann :) Tym razem o 49% taniej możemy kupić wszelkie produkty do oczu i brwi - tusze, cienie, kredki...

Promocja Rossmann -49% - Co warto kupić? Oczy
Promocja:
od 26.04.2016 r. - Produkty do oczu
od 04.05.2016 r. - Usta i paznokcie

Tym razem prezentuję kilka produktów, które kupiłam w poprzednich edycjach promocji. Są to kosmetyki, które już dobrze poznałam i teraz mogę je Wam polecić. 


Promocja Rossmann -49% - Co warto kupić? Oczy

1. Wibo, Eyebrow Stylist - żel do brwi, który delikatnie brązuje. Produkt ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Dla mnie to świetny kosmetyk na co dzień. W błyskawiczny sposób można nim podkreślić brwi.

2. Eveline, Big Volume Explosion - wiem, że wszyscy polecają tusz Lovely, ale ja chcę pokazać Wam coś innego. Ten tusz niesamowicie podkreśla rzęsy. Wydłuża ja, delikatnie pogrubia i nie skleja. Zdecydowanie polecam!

3. Lovely, cień w kredce - szybki sposób na makeup oka. Wystarczy kilka pociągnięć i oko gotowe :) Szczególnie polecam kolor numer 1. Może być używano jako cień, ale także świetnie sprawdza się do rozświetlenia wewnętrznego kącika czy też łuku brwiowego.

4. Max Factor, Kohl Pencil nr 090 - najlepsza kredka jaką znam do linii wodnej. Ma piękny, cielisty kolor. Jest miękka i dobrze się trzyma. Daje naturalny efekt.

5. Maybelline, Color Tattoo - ta pozycja na liście chyba nikogo nie zdziwi. Te cienie podbił nie tylko blogosferę, ale i cały internet. Trwałe, kremowe, po prostu super :)

6. Eveline, Advance Volumiere - skoncentrowane serum do rzęs 3w1 - dobra odżywka do rzęs, ale także idealna baza pod tusz.

Ja tym razem planuję zakupić paletki cieni. Myślę nad Wibo i Lovely :) 
A jak Wasze listy zakupowe? Macie jakieś plany?

niedziela, 24 kwietnia 2016

Rossmann -49% Twarz - zakupy

Powoli do końca zbliża się pierwszy etap promocji w drogeriach Rossmann. W ciągu najbliższych dni mogliśmy kupić podkłady, pudry, bronzery, róże, rozświetlacze oraz korektory aż o 49% taniej. Mimo, że moje plany zakupowe były bardzo skromne to jednak skusiłam się na kilka produktów. 

Rossmann -49% Twarz - zakupy

Do koszyka wpadły Bibułki matujące Wibo, czyli coś czego nie może zabraknąć w mojej torebce.
Bibułki matujące. Łatwe i wygodne w użyciu bibułki dające efekt natychmiastowego zmatowienia. Wchłaniają nadmiar sebum bez naruszania makijażu i likwidują nieestetyczne błyszczenie skóry, zapewniając świeży i idealnie matowy wygląd w ciągu dnia.

Pozostałe kosmetyki są dla mnie nowością i goszczą u mnie po raz pierwszy. Zdecydowanie moją uwagę przykuł kamuflaż z Wibo. Ciekawa jestem jak będzie się sprawdzał oraz jak wypadnie na tle sławnego produktu od Catrice. 

Zdecydowałam się także na zakup kremu CC z Bell, seria HYPOAllergenic. W mediach społecznościowych widziałam, że wiele dziewczyn sięga po produkt Bourjois. Ja, kierowana jedynie ciekawością  dotyczącą kremów CC postanowiłam zacząć od czegoś tańszego. Na zakupowych zdjęciach równie często pojawiał się produkt firmy Bell, więc stwierdziłam, że chętnie go wypróbuję.
Lekki podkład o konsystencji i właściwościach pielęgnacyjnych kremu. Wyrównuje koloryt skóry, dodaje cerze blasku i zmniejsza oznaki zmęczenia. Jego działanie nawilżające sprawia, że twarz jest idealnie gładka i odżywiona, dzięki czemu wygląda ona naturalnie i świeżo. Lekka formuła ułatwia aplikację oraz nadaje makijażowi aksamitne wykończenie, nie pozostawiając smug.

I ostatnim kosmetykiem w koszyku został puder z Miss Sporty So Matte, Instant Matte Finish.
Puder Instant Matte Finish Super Mattifying marki Miss sporty to transparentny puder z efektem matującym, który utrzymuje się przez cały dzień. Używany jako puder transparentny utrwala makijaż. Stosowany samodzielnie nadaje cerze naturalny, gładki wygląd.
Kupiłam go z myślą, że będzie moim „pudrem do torebki”. Liczę na dobre matowienie strefy T. Przyda się do poprawek w ciągu dnia. Mam nadzieję, że się sprawdzi :)

A jak Wasze zakupy? Jestem ciekawa co Wy kupiłyście :) Dajcie też znać czy znacie produkty, które pojawiły się u mnie.

piątek, 22 kwietnia 2016

2 lata! Rozdanie

Dzisiaj świętujemy 2 lata mojego bloga! :))
Pamiętam jeszcze swoje początki blogowania, a tu już obchodzimy kolejną rocznicę. Nawet nie wiem kiedy ten czas minął! Prowadzenie bloga daje mi wiele przyjemności. Cieszę się, że blogosfera tak mnie wciągnęła :) W ciągu ostatniego roku znacznie więcej się działo - pierwsze spotkanie blogerek i konferencja. Mam nadzieję, że będę się rozkręcała jeszcze bardziej ;)

Krótkie dwuletnie statystyki
Liczba obserwatorów: 504
Liczba wyświetleń: 114 000
Liczba postów: 212

Dziękuję Wam, że jesteście ze mną :) Strasznie miło jest wiedzieć, że komuś podoba się to co robię.
A z okazji 2 urodzin bloga zapraszam wszystkim na rozdanie. Tym razem do zgarnięcia produkty Balea: żel pod prysznic, szampon i odżywka do włosów.

2 lata! Rozdanie

Regulamin:
1. Organizatorem rozdania oraz sponsorem nagród jestem Ja, czyli autorka bloga globalnie.blogspot.com/
2. Wszystkie nagrody są nowe i nieużywane.
3. Aby wziąć udział w rozdaniu należy prawidłowo wypełnić zgłoszenie (według wzoru) i umieścić je w komentarzu pod tym postem.
4. Rozdanie trwa od 22.04.2016r. do 18.05.2016r. do godziny 23.59.
5. Zwycięzca zostanie wybrany w drodze losowania.
6. Wyniki zostaną ogłoszone na moim blogu w nowym poście, najpóźniej w terminie 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń.
7. Po ogłoszeniu wyników do zwycięzcy zostanie wysłana wiadomość e-mail z informacją o wygranej. Po jej wysłaniu czekam 3 dni na dane do wysyłki. Jeśli ich nie otrzymam, losowanie zostanie powtórzone. 
8. Nagrodę wysyłam na swój koszt i jedynie na terenie Polski.
9. Prawidłowe zgłoszenie do rozdania jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Co należy zrobić, aby wziąć udział w rozdaniu?
Obowiązkowo:
 - być publicznym obserwatorem mojego bloga
 - udostępnić informację o rozdaniu (baner w pasku bocznym lub na facebook)

Dodatkowo:
 - polubić fanpage bloga KLIK
 - polubić profil na instagramie KLIK
 - top komentatorzy dostają dodatkowy los
 - podać adres e-mail (jeśli chcesz, abym to ja skontaktowała się w sprawie wygranej)


Wzór zgłoszenia:
Obserwuję jako:
Baner: link
Adres e-mail:
Lubię na fb jako: Imię + 2 literki nazwiska lub nazwa
Obserwuję na Instagramie: nazwa
Top komentator: TAK/NIE


~Powodzenia!

wtorek, 19 kwietnia 2016

Promocja Rossmann -49% - Co warto kupić? Twarz

Pewnie już wszyscy wiedzą, że od jutra rusza promocja -49% na kolorówkę w drogeriach Rossmann. Na blogach jak i na YouTube pojawiło się wiele informacji na temat tego na co zwrócić uwagę podczas zakupów. Dzisiaj również i ja chciałabym pokazać Wam kilka propozycji produktów, które osobiście poznałam i mogę Wam polecić. Może, któryś z nich Was zainteresuje :)


Promocja:
od 20.04.2016 r. - Twarz
od 26.04.2016 r. - Produkty do oczu
od 04.05.2015 r. - Usta i paznokcie

A więc co warto kupić?

Dzisiaj prezentuję produkty z pierwszych dni promocji, czyli kategorii Twarz. Od 20 kwietnia możecie kupić taniej aż o 49% wszystkie podkłady, pudry, rozświetlacze, róże, bronzery i korektory, które są dostępne w szafach.

Promocja Rossmann -49% -  Co warto kupić? Twarz

1. Rimmel, Stay Matte - podkład, który akurat mam w użyciu. Naprawdę dobrze matuje i ten efekt mnie zadowala. Jednak po kilku godzinach zaczyna delikatnie się świecić i musimy pamiętać, aby go przypudrować. Odrobinę podkreśla suche skórki, ale bardzo ładnie wyrównuje koloryt skóry i dobrze kryje.

2. Maybelline, Affinitone - podkład, który poznałam już dość dawno. Dobrze mi służył i byłam z niego zadowolona. Wydaje mi się, że teraz trochę zmienili jego formułę, ale mimo to myślę, że warto zwrócić na niego uwagę.

3. Bell Hypoallergenic, Anti - Redness Primer - zielona baza pod makijaż, której zadaniem jest neutralizacja zaczerwienień. Bardzo długo szukałam takiego produktu. Nie jest ona idealna, ale cieszę się, że ją odkryłam. Moim zdaniem mogłaby być bardziej treściwa, ale jej lekka konsystencja nie pozwolić żebyśmy zrobili sobie nią krzywdę i przesadzili z ilością. 

4.  Bell Hypoallergenic, korektor - dobrze kryje, nie zapycha i nie wchodzi w załamania. Godna uwagi.

5. Eveline, Art Scenic, korektor - miał swoje wielkie pięć minut w blogosferze. Wydaje mi się, że ostatnio jest o nim znacznie ciszej, a przecież to dobry produkt :) Ma naprawdę niezłe krycie.

6. Lovely, Magic Pen - zielony korektor. Zanim poznałam bazę z Bell to właśnie ten produkt gościł w moim zakupowym koszyku bardzo często. Korektor aplikuje się za pomocą pędzelka. Dobrze radzi sobie z zaczerwienieniami. 



Promocja Rossmann -49% -  Co warto kupić? Twarz

7. Rimmel, Stay Matte, puder - ten puder poleca chyba każdy. Nic dziwnego, jest bardzo dobry. Ładnie matuje i się nie kruszy. Jeżeli jeszcze go nie znacie to czas to zmienić. Właśnie gości w mojej kosmetyczce i jestem z niego zdecydowanie zadowolona.

8. Wibo, Paletka do konturowania - trzy kosmetyki do konturowania w jednej paletce. Bronzer, rozświetlacz i róż. Bardzo przydatny kosmetyk na wyjazdy.

9. Lovely, rozświetlacz - na ostatniej promocji było o nim bardzo głośno :) Zdecydowanie należy go poznać. Pozostawia śliczny blask. Dostępny jest w wersji Silver oraz Gold. 

10. Wibo, Diamond Illuminator rozświetlacz - kolejna pozycja, na którą warto zwrócić uwagę. Dobrze i ładnie rozświetla i ten efekt można stopniować. 

11. Lovely, Sunny Powder - bronzer. Moim zdaniem ma łady odcień. Był to mój pierwszy bronzer i nie zrobiłam sobie nim krzywdy :) Jest mega wydajny. Nie wiem kiedy go wykończę.

Jakie są Wasze plany zakupowe na najbliższe dni? :)

piątek, 15 kwietnia 2016

Theo Marvee, Caviariste Perlique - tonik do twarzy z kawiorem i perłą

Tonik dostałam w jednym z pudełek ShinyBox. Dość długo czekał na swoją kolej, ale w końcu zabrałam się za jego używanie.

Linia Caviariste Theo Marvee to ekskluzywne kosmetyki stworzone w oparciu o najnowsze osiągnięcia w dziedzinie kosmetologii. Korzystając z darów natury Laboratoria Theo Marvee stworzyły linię, charakteryzującą się nadzwyczajnymi właściwościami przeciwzmarszczkowymi, regenerującymi i nawilżającymi. Synergiczne połączenie właściwości ekstraktu z kawioru i ekstraktu z czarnej perły stworzyło kompleks, który skutecznie przeciwstawia się upływowi czasu sprawiając, że z dnia na dzień stajesz się coraz młodsza i piękniejsza.

Theo Marvee, Caviariste Perlique

Tonik do twarzy wspomagający proces naturalnego oczyszczania się i odnowy skóry, zmniejszający pory i przywracający równowagę hydro-lipidową. Po jego użyciu skóra wygląda na zdrową i rozświetloną. CAVIARISTE PERLIQUE tonik może być stosowany do każdego rodzaju cery, łącznie z cerą wrażliwą i płytko unaczynioną. Zawiera ekstrakt z perły i ekstrakt z kawioru a ponadto łagodzący d-panthenol i alantoinę a także rozświetlające drobinki macicy perłowej.

Ten tonik to bardzo ciekawa sprawa :) Już na pierwszy rzut oka wzbudza zainteresowanie, a to za sprawą drobinek, które posiada. To chyba ta obiecywana perła ;-) Nie ukrywam, że początkowo byłam pełna obaw, że moja buzia po nich będzie zbyt mocno się świeciła oraz, że drobinki będę pozostawały na twarzy. Na szczęście nic takiego nie ma miejsca! Uff. 

Produkt znajduje się w przezroczystej butelce o pojemności 200ml, wykonanej z solidnego materiału. Standardowo opakowanie zamykane jest na klik. Nie ma kłopotu z dozowaniem toniku. Ma lekko perfumowany zapach, ale nie jest drażniący i na skórze nie czuć go zbyt długo. Mimo to chyba wolałabym wersję bezzapachową. 
Producent obiecuje zmniejszenie porów, niestety nic takiego nie zauważyłam, ale w sumie nie liczyłam na to. Podoba mi się, że tonik bardzo dobrze oczyszcza twarz. Nawet po starannie wykonanym demakijażu zdarza się, że na płatku pozostają resztki kosmetyków.
Produkt ma żelową konsystencję, ale jest trochę rzadszy niż osławiony tonik z Sylveco. Na twarzy nie pozostaje tłusta czy lepka warstwa. W pierwszych sekundach po użyciu Theo Marvee możemy poczuć, że "coś" na buzi mamy, ale to wrażenie znika dosłownie po chwili. Tonik pozostawia bardzo przyjemne uczucie odświeżenia i nawilżenia skóry. Nie ma tu mowy o żadnych podrażnieniach, zapychaniu czy ściągnięciu. Produkt świetnie koi i "uspokaja" twarz. Pozostawia ją lekko rozświetloną i promienną.
Działania przeciwzmarszczkowego nie ocenię.

Z toniku Theo Marvee, Caviariste Perlique jest bardzo zadowolona. Cieszę się, że miałam okazję go wypróbować. Niestety jest to moja pierwsza i prawdopodobnie ostatnia buteleczka, ponieważ jego cena to około 45zł. - nie ukrywajmy, to sporo. Jednak trzeba przyznać, że połączenie kawioru i pereł brzmi bardzo luksusowo :) 

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Eveline - BB Cream 10w1

Dziś mała premiera :) bo chyba jeszcze nigdy na moim blogu nie pojawiła się recenzja podkładu do twarzy. Produkt zdecydowanie nie jest nowością. Używam go od kilku miesięcy, ale ostatnio nie spotykam go na drogeryjnych półkach. Zaczynam się zastanawiać czy nie został już wycofany... mimo wszystko zapraszam na wpis :)

Eveline - BB Cream 10w1

BB CREAM to kompleksowy produkt, który łączy w sobie zalety kremu pielęgnacyjnego i fluidu. Odżywcza formuła bogata w kwas hialuronowy intensywnie nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Tworzy na powierzchni skóry film, który skutecznie chroni ją przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Mineralne pigmenty wyrównują koloryt cery i maskują wszelkie niedoskonałości. SPF 10 chroni przed promieniowaniem UVA/UVB. Technologia long-lasting 24h zapewnia pełne krycie niedoskonałości i niezawodną trwałość makijażu przez cały dzień.

Produkt dostępny jest w wygodniej, miękkiej tubce. Nie ma problemu, aby wydostać z niej pożądaną ilość kosmetyku. Zgodnie z nazwą jest to krem BB. Ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję, która  z łatwością rozprowadza się na twarzy. Odcień, który posiadam to 33 - kość słoniowa. Jest dość jasny, nie sugerujcie się kolorem ze zdjęcia bo na nim wygląda bardzo ciemno.
Krem daje bardzo naturalny efekt. Całkiem nieźle kryje, wyrównuje koloryt cery i subtelnie rozświetla. Nie roluje się i nie wysusza. 
Produkt w ciągu dnia stopniowo się ściera. Niestety na przesuszonej buzi nie będzie wyglądał zbyt dobrze, ponieważ podkreśla suche skórki. Mam wrażenie, że z biegiem czasu jego odcień delikatnie się zmienił i stał się trochę ciemniejszy. 

Jest to mój pierwszy kem BB, więc nie jestem w stanie porównać go z innymi produktami. Stosowałam go codziennie jak zwykły podkład.
A czy Wy używacie kremów BB? Co o nich sądzicie?

wtorek, 5 kwietnia 2016

Cztery Pory Roku - Skoncentrowane serum do rąk i paznokci. Kuracja Regenerująca

Piękne i zadbane dłonie są wizytówką kobiety. Niestety od pewnego czasu moje stały się bardzo wymagające, a więc systematyczne stosowanie kremów do rąk stało się dla mnie koniecznością.
Serum Cztery Pory Roku już wylądowało w Denku KLIK a jak się sprawdziło?  

Cztery Pory Roku - Skoncentrowane serum do rąk i paznokci. Kuracja Regenerująca

Dzięki wysokiej koncentracji składników aktywnych serum zapewnia intensywną regenerację dłoni. Już po pierwszym użyciu natychmiast przynosi ulgę zniszczonej i podrażnionej skórze. Serum intensywnie regeneruje i nawilża, likwiduje szorstkości skóry, wygładza skórki wokół paznokci oraz chroni ręce przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. To wszystko dzięki zawartości ekstraktu z białej herbaty, który regeneruje, odżywia i wygładza skórę dłoni oraz 5% masła shea odpowiadającego za likwidację szorstkości rąk. Dodatkowo masło zapewnia skuteczną ochronę przed wiatrem i mrozem. Uzupełnienie składu kosmetyku stanowi olej słonecznikowy zmiękczający i wygładzający ręce oraz wzmacniający barierę ochronną naskórka, a także silnie nawilżająca i łagodząca alantoina. 
Dzięki lekkiej konsystencji, kosmetyk bardzo szybko się wchłania, pozostawiając skórę jedwabiście gładką i miękką w dotyku.

Cztery Pory Roku - Skoncentrowane serum do rąk i paznokci. Kuracja Regenerująca

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy w przypadku tego serum jest jego opakowanie. Niby standardowa tubka, a jednak z ciekawym i dość nietypowym rozwiązaniem w przypadku takich form, czyli pompką. Zdecydowanie nieźle to wygląda i zwraca naszą uwagę, ale... nie sprawdza się w każdym przypadku. Osobiście jestem dużą fanką produktów wyposażonych w pompeczkę. Jeśli chodzi o to serum takie opakowanie sprawdzi się, gdy nasz krem będzie stał, np. na biurku. Pompka staje się uciążliwa w użytkowaniu, gdy serum jest już na wykończeniu i nosimy je w torebce. Przemieszczający się w opakowaniu krem może być ciężko nam wypompować. Poza tym dla jak najlepszego wykończenia produktu pod koniec jego użytkowania będziemy zmuszenia go odkręcać. 
Szata graficzna według mnie jest bardzo estetyczna i przyjemna dla oka. Tubka jest dość miękka.
Krem ma lekką konsystencję, ale nie spływa z dłoni. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania - to lubię :) Dużym plusem jest także fakt, że serum nie pozostawia tłustej warstwy. Produkt ma delikatny zapach, który niesamowicie przypadł mi do gustu. Nie jest nachalny i nawet podczas dłuższego stosowania nie staje się drażniący.
Serum Cztery Pory Roku dobrze nawilża nasze dłonie. Niestety nie jest to długotrwały efekt... i nad tym ubolewam. Po jego użyciu dłonie są gładkie i miękkie, ale później wszystko wraca do normy.

Polubiłam się z tym produktem mimo jego kilku wad. Pompka jest jednocześnie jego zaletą jak i małą wadą. Szkoda, że nie nawilża dogłębnie i na dłuższy czas. Można mu to jednak wybaczyć, ponieważ jego stosowanie ze względu na zapach i lekką konsystencję jest naprawdę przyjemne. 

sobota, 2 kwietnia 2016

Denko Marzec

Kolejny miesiąc za nami, a ja znowu nie popisałam się ilością dodanych postów. Muszę przestać zostawiać wszystko na ostatnią chwilę ;) wtedy znajdzie się więcej czasu na przyjemności.
Tradycyjnie w nowy miesiąc wkraczam z krótkim podsumowaniem zużyć. Zupełnie przypadkowo mamy to małą grupkę białych opakowań.

Denko Marzec

1. Yves Rocher, dwufazowy płyn do demakijażu - kolejne opakowanie, które pojawiło się w moim denku. Uważam, że jest to jeden z lepszych płynów do demakijażu. Radzi sobie rewelacyjnie! Kupię ponownie.

2. Antyperspirant, Dove - również po raz kolejny w denku. Tym razem zużyłam wersję Original, pięknie pachnie. Kupię ponownie.

3. Krem, Nivea Soft - również i ten produkt już kiedyś pojawił się w denku. Lekka konsystencja i dobre nawilżenie. Bardzo go lubię. Kupię ponownie.

4. Woda toaletowa, Little Black Dress, Avon - chyba jeden z bardziej znanych zapachów od Avon. Klasyczny, elegancki i piękny. Polecam powąchać każdemu kto jeszcze nie zna :) Kupię ponownie.

5. Żel pod prysznic, Dove - również wersja Original. Antyperspirant i żel kupiłam w zestawie. Chyba już wiecie, że bardzo lubię te żele. Więcej na ich temat tu: KLIK Kupię ponownie.

6. Pasta do zębów, Signal Gold - jeszcze w żadnym moim denku nie pojawiła się pasta do zębów. Nie czułam potrzeby, aby je pokazywać. Tutaj muszę zrobić wyjątek bo i produkt jest wyjątkowy. Pasta ma niestandardową barwę. Jest niebieska, trochę atramentowa. Pieni się również na niebiesko. Może i nie działa źle na zęby, ale... okropnie brudzi! Zlew i szczoteczka stają się niebieskie i ciężko jest się pozbyć tego koloru. Poza tym wszędzie, gdzie pryśnie piana, pozostaje niebieska kropka. Oczywiście po umyciu zlewu jest wszystko ok, ale samo spłukanie wodą nic nie poradzi. Szczoteczka odbarwia się trwale. Nie podobało mi się to. Nie kupię ponownie.

7. Krem do twarzy, Vichy Idéalia - niestety to tylko próbka kremu. Dostałam ją w jednym z kosmetycznych Boxów. Krem naprawdę przypadł mi do gustu. Miał lekką konsystencję, szybko się wchłaniał i super nawilżał. Do tego dochodzi bardzo przyjemny zapach i uczucie miękkiej, zadbanej skóry. Rewelacja! :) Mam chrapkę na pełnowymiarowe opakowanie.

Krem do rąk Cztery Pory Roku znalazł się na zdjęciu przez pomyłkę. Oczywiście pojawił się on w denku z poprzedniego miesiąca :P Opakowanie zostawiłam bo mam w planach jego recenzję i jakoś tak się tu przyplątało. 

W tym miesiącu królowały produkty, które są mi już znane i się bardzo dobrze u mnie sprawdzają. Nowością był jedynie dwie ostatnie pozycje z czego jedna okazała się niewypałem...