niedziela, 29 maja 2016

ShinyBox Maj 2016

Za oknami słonecznie i gorąco, a w powietrzu czuć zapach kwitnących drzew. Maj w tym roku nas rozpieszcza :) Piękna pogoda sprzyja pozytywnemu myśleniu i aż chce się powiedzieć - Majowo Mi! To hasło przewodnie ostatniego pudełka ShinyBox.

ShinyBox Maj 2016

Już bardzo długo nie kupowałam żadnego pudełka. Majowa edycja to prezent od mojego chłopaka z okazji urodzin :)
Trzeba przyznać, że grafika na boxie w tym miesiącu jest rewelacyjna. Niby prosta, a jednak piękna. Mi bardzo przypadła do gustu. A jak z zawartością? W pudełku znalazło się 6 produktów, w tym 5 pełnowymiarowych.

ShinyBox Maj 2016

1. Efektima, Masło do ciałaMasła do ciała z serii Miracle to preparaty o cenionym, bogatym składzie. Zalecane szczególnie do skóry wymagającej intensywnej pielęgnacji. Wzbogacone w drobinki z olejkami znakomicie wpływają na poprawę kondycji skóry, zmniejszając szorstkość i suchość naskórka. W zestawie znajdują się wymiennie Shea Miracle lub Coconut Miracle. Do mnie trafiła wersja Shea. Cieszę się z tego produktu i chętnie go wypróbuję. Szkoda, że jest to tylko 50 ml

2. Joanna, Peeling do ciałaSeria Naturia body mini została stworzona z myślą o Twojej wygodzie. Poręczne opakowanie jest idealne do codziennego stosowania i niezastąpione w czasie podróży. Receptura szamponu wzbogacona o nawilżający ekstrakt z pomarańczy zapewni zapewni włosom i skórze głowy zdrowy i piękny wygląd. Przyjemny zapach soczystego owocu umili Ci pielęgnację włosów każdego dnia. Peelingi do ciała z Joanna bardzo lubię. Według mnie ślicznie pachną. Nie jest to jednak produkt, który by mnie zaskoczył. Wolałabym poznać coś nowego.

3. Oillan Active, Bioaktywna emulsja do mycia i kąpieli Łagodnie oczyszcza skórę, wzmacniając barierę ochronną, łagodzi świąd, działa przeciwzapalnie, redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia. W składzie emulsji znajdują się specjalistyczny kompleks bio-active dermasystem (masło shea + oleje z: baobabu, wiesiołka, pachnotki), olej z awokado, olej arganowy. Przeznaczona do skóry suchej, wrażliwej, podrażnionej i atopowej. Chętnie poznam. Fajnie, że trafiła się w pudełku.

4. Delia, Plastry do depilacjiPrzezroczyste plastry to idealny sposób na łatwą, szybką i dokładną depilację. Nowoczesna formuła i elastyczne podłoże pozwala na wykonanie profesjonalnej depilacji w zaciszu domowym. Depilacja przy pomocy plastrów Delia Cosmetics pomaga usunąć nawet najmniejsze włoski, skóra staje się gładka na kilka tygodni. Przy regularnym wykonywaniu depilacji włoski wolniej odrastają, a czas między zabiegami znacznie się wydłuża. W zestawie mix zapachów. Niestety nie przepadam za plastrami do depilacji. Z tego produktu jestem chyba najmniej zadowolona bo to coś zupełnie nie dla mnie.

5. Schwarzkopf, Maseczka Oil Nutritive - Maseczka głęboko regenerująca włosy. Regularne jej stosowanie w znaczący sposób redukuje rozdwajanie się końcówek. Włosy są głęboko odżywione i zmysłowo miękkie. W pudełku można było także trafić na Spray teksturujący i chyba z niego byłabym bardziej zadowolona bo taka sama maseczka już gości w moich zapasach. Mimo to na pewno ją zużyję i się przyda :)

6. APN seria Hydrovital Intensywnie nawilżający krem na dzień- wspomaga naturalny system ochrony, normalizuje nawilżenie i zmniejsza skłonność do podrażnień związanych z suchością naskórka. W pudełku można było spotkać także Regenerujący krem na noc. Z tego produktu jestem zadowolona. Moja skóra potrzebuje porządnej dawki nawilżenia. Mam nadzieję, że krem się sprawdzi.

Podsumowując stwierdzam, że pudełko nie jest złe, ale mam wrażenie, że wersja kwietniowa była troszkę lepsza. Majowo Mi zawiodło mnie głównie plastrami do depilacji. Peeling z Joanna również nie wywołał szału, ale przynajmniej jestem pewna, że go zużyję, ponieważ lubię te produkty. Pozostałe kosmetyki oczywiście także znajdą miejsce w mojej łazience :) 

piątek, 27 maja 2016

2 lata! Wyniki rozdania

Na początku chciałabym Was przeprosić za małe opóźnienie w publikacji wyników...
dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w zabawie oraz wszystkim obserwatorom bloga. Cieszę się, że jesteście ze mną :) Mam nadzieję, że za rok grono czytelników stanie się jeszcze szersze. 


Zestaw kosmetyków firmy Balea, czyli żel pod prysznic, szampon oraz odżywkę do włosów wygrywa... Madness! Gratuluję :)
Czekam na wiadomość z danymi do wysyłki


Dziękuję jeszcze raz wszystkim za zabawę, a zwyciężczyni gratuluję! 

poniedziałek, 23 maja 2016

Eveline, Argan&Vanilla luksusowy krem-serum do rąk i paznokci

Znowu zaczynam cierpieć na brak czasu... ale w chwili wolnego przychodzę do Was z recenzją kremu do rąk firmy Eveline. Bardzo lubię tę markę - wspominałam o tym już nie raz :) Czy ten produkt również przypadł mi do gustu?

Cechą charakterystyczną Eveline jest wielozadaniowość kosmetyków ;) zgodnie z obietnicą producenta ten krem:
ZWALCZA 7 PROBLEMÓW SKÓRY DŁONI I PAZNOKCI 
• intensywnie nawilża i odżywia
• wygładza i przywraca elastyczność
• błyskawicznie redukuje szorstkość
• wzmacnia paznokcie
• zmiękcza skórki
• redukuje przebarwienia
• odmładza 

Eveline, Argan&Vanilla luksusowy krem-serum do rąk i paznokci

Produkt znajduje się w luksusowej, złotej tubce. Wykonana jest z miękkiego materiału, wygodnego w użyciu. Opakowanie jest zakręcane.
Sam krem ma przyjemną, lekką konsystencję i żółte zabarwienie. To prawda, że wygładza dłonie i zmiękcza skórki, ale chyba to cecha większości produktów do rąk :) Podoba mi się to, że mega szybko się wchłania - nawet, gdy nałożymy grubszą warstwę!
Krem dobrze nawilża, ale niestety na krótko... musimy go dość często aplikować, albo po prostu pogodzić się ze słabym działaniem. Może dla osób, które nie mają dużych problemów z dłońmi będzie odpowiedni, ale ja potrzebuję czegoś mocniejszego.
Czy odmładza - nie wiem :) Nie mogę też stwierdzić czy redukuje przebarwienia, ponieważ nie mam z tym problemów.
Pozostaje kwestia zapachu. Jest słodki. Nie wiem czy wszystkim przypadnie do gustu. Obawiam się, że po pewnym czasie może stać się męczący. Tak było u mnie. Początkowo zapach mi się podobał, ale przy częstym używaniu kremu zaczął mi trochę przeszkadzać.

Krem mogę polecić osobom, które nie mają wymagających dłoni i akurat nie potrzebują dużej dawki nawilżenia.

sobota, 14 maja 2016

Sól do kąpieli Tropical Fruits - BingoSpa

Kąpiel to czas relaksu i odprężenia. Leżenie w wannie pozwala zregenerować energię i odetchnąć po ciężkim dniu. Aby umilić sobie ten czas warto wspomóc się odpowiednimi kosmetykami. Osobiście preferuję płyny do kąpieli, ponieważ uwielbiam, gdy wanna jest pełna piany. Jednak od czasu do czasu sięgam również po sole.

Sól do kąpieli Tropical Fruits - BingoSpa

Kąpiele z solą BingoSpa są prawdziwym dobrodziejstwem dla skóry. Sól dzięki zawartości mikro – i makroelementów w czystej postaci, które są dobrze przyswajalne przez skórę, wzmacniają i ujędrniają. Regularne kąpiele BingoSpa zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry, poprawiają przemianę materii w komórkach oraz przyczynia się do regeneracji skóry. 
Rozpuszczone w wodzie mikroelementy wyrównują stężenie pomiędzy kąpielą w wodzie, a elektrolitami zawartymi w komórkach skóry. Dzięki temu jony mikroelementów nie są ze skóry wypłukiwane. 
Wytworzona z naturalnej soli kamiennej nasycona jest aromatem owoców tropikalnychi wzbogacona Retinolem.

Sól do kąpieli Tropical Fruits - BingoSpa

Sól z BingoSpa znajduje się w przezroczystym opakowaniu o pojemności 550 g. Taka ilość wystarczy na dość długo. Dużą zaletą jest cena produktu, która wynosi zawrotne 4,90zł! Kolejnym ogromnym plusem jest zapach. Sól pachnie prześlicznie - cytrusowo, świeżo. Po prostu świetnie! Bardzo energetyzująco. Niestety w wodzie nie jest to aż tak dobrze wyczuwalne jak w opakowaniu.
Produkt dokładnie się rozpuszcza i nie osadza na ściankach wanny. Pod jego wpływem woda przybiera odcień pomarańczowy. Moim zdaniem sól z BingoSpa dobrze wpływa na skórę. Pozostawia ją miękką i gładką. Nie ma mowy o wysuszeniu. 
Dostępne są różne wersje zapachowe soli. Jestem zadowolona, że chociaż w przypadku tych produktów firma BingoSpa nie nakleiła papierowej etykiety, typowej dla ich kosmetyków.
Polecam wypróbować! 

wtorek, 10 maja 2016

Majówka 2016

Tegoroczny długi weekend majowy spędziliśmy w Szczawnicy - mieście uzdrowiskowym w województwie małopolskim. Na moim Instagramie mogliście zobaczyć zdjęcia z tego wyjazdu, a dziś chciałabym napisać kilka słów na temat samego pobytu.

Pogoda bardzo nam dopisywała :) Na szczęście początkowe, dość kiepskie prognozy nie sprawdziły się. Dzięki sprzyjającej aurze mieliśmy szansę odwiedzenia wielu ciekawych miejsc w tym regionie.

Pierwszy dzień przeznaczyliśmy na poznanie Szczawnicy. Na początek spacer po pełnym uroku Parku Dolnym i Promenadzie, a następnie chwila odpoczynku w Pijalni Wód Mineralnych, która znajduje się na Planu Dietla.
Majówka

Kolejny dzień przeznaczyliśmy na wyprawę w góry :) Naszym celem była Sokolica (747 m), na którą prowadzą dwie drogi - łagodniejsze podejście od strony Krościenka oraz bardziej strome ze Szczawnicy. Zdecydowaliśmy się na drugą opcję :) Przed dotarciem do podnóży góry czeka nas spacer Drogą Pienińską, a następnie przeprawa łódką na drugi brzeg Dunajca. Aby dotrzeć na sam szczyt Sokolicy musimy zapłacić kilka złotych, ale zdecydowanie warto! Tam czeka na nas najsławniejsza w Polsce sosna i widoki, które zapierają dech w piersi! 

Majówka

Wieczór przeznaczyliśmy na Wąwóz Homole. Kolejne niesamowite miejsce, które trzeba zobaczyć. Trasa nie jest wymagająca. Idąc wzdłuż potoku możemy cieszyć się pięknymi widokami i pięknem przyrody.

Kolejnym punktem obowiązkowym będąc w Szczawnicy lub okolicach jest 18 kilometrowy Spływ Przełomem Dunajca. Ponad 2 godziny na łodzi, ciesząc oko widokami i słuchając opowieści flisaków. Zdecydowanie później jest co wspominać :)

Majówka

Ostatni dzień majówki przeznaczyliśmy na wycieczkę do dwóch zamków - w Czorsztynie i Niedzicy. W tym przypadku polecam skorzystać z ofert lokalnych biur podróży. Zapewnią dojazd oraz usługi przewodnika. Między zamkami możemy przemieścić się za pomocą gondoli, która przetransportuje nas przez Jezioro Czorsztyńskie. 

Majówka

Będąc w Szczawnicy polecam wstąpić na obiad do Jakubówki. Smaczne jedzenie w dobrej cenie :) Jeśli macie więcej siły to warto przejść się na wyborne żeberka w Zajeździe Czarda Szczawnica - Sewerynówka. A obok lokalu można podziwiać śliczny wodospad. 

środa, 4 maja 2016

Rossmann -49% - Co warto kupić? Usta i Paznokcie

Nadeszła pora na trzeci etap promocji w drogerii Rossmann. Tradycyjnie w ostatniej turze taniej możemy zakupić produkty do ust oraz paznokci. Dzisiaj ostatni post z serii "Co warto kupić". Pokażę Wam kilka produktów, które osobiście poznałam i uważam, ,że warto zwrócić na nie uwagę.

Promocja na produkty do ust oraz paznokci rozpoczyna się 04.05.2016r. 

Rossmann -49% - Co warto kupić? Usta i Paznokcie

Pomadki ochronne - zdecydowanie promocja -49% to dobra okazja, aby zaopatrzyć się w pomadki ochronne. Fakt, nie są one może zawrotnie drogie i nawet w regularnej cenie można sobie na nie pozwolić, ale skoro nadarza się okazja to czemu nie mielibyśmy zaoszczędzić kilka groszy? :) Z pomadkami ochronnymi bywa różnie. Powinny one być objęte promocją, ale kiedyś zdarzyło się tak, że nie w każdym sklepie kasa naliczała niższą cenę. W takim przypadku proponuję zakupy on-line :)
Osobiście w tej kategorii mogę z czystym sumieniem polecić pomadki Alterra i Nivea. Osobiście je bardzo lubię! A może skusicie się na nowość, czyli Nivea Care&Colour?

Kolejny produkt, który nazwałabym must have to kredka do ust Lovely - Perfect Line numer 1. Cudowna, trwała i matowa. Jedynka to kolor, który pokochałam. Zdecydowanie polecam! 

Rimmel - The Only 1 - wspaniałe szminki :) lekko nawilżają, są trwałe i bardzo kremowe. Zdecydowanie każda z Was znajdzie kolor dla siebie.

Kolejna szminka to Eveline Aqua Platinum, a kolor, który ja posiadam to 476 :) Wiem, że są jej zwolennicy jak i przeciwnicy. Szminka może nie należy do najtrwalszych, ale bardzo podoba mi się jej kolor. Na ustach wygląda ładnie i delikatnie. Nie wysusza ust.

Rossmann -49% - Co warto kupić? Usta i Paznokcie

W kwestii paznokci zaproponuję Wam tylko kilka produktów. Pozycją obowiązkową jest odżywka 8w1 od Eveline. Wiem, że nie u wszystkich ona się sprawdza, ale jeżeli nie macie problemów po jej zastosowaniu to polecam wrzucić ją do koszyka. U mnie sprawdza się bardzo dobrze :) nie tylko jako odżywka, ale także jako baza pod lakier. 

Koniecznie musicie się zainteresować lakierami do paznokci z Wibo. Dużo wspaniałych kolorów do wyboru. Osobiście bardzo lubię ich piaskowe lakiery. 
Jeżeli szukacie czegoś w wersji Nude to zdecydowanie spójrzcie na lakier Lovely. Ja jestem posiadaczką numer 3 i według mnie jest to idealny nudziak! A uwierzcie, że takiego odcienia szukałam bardzo długo. Piękny :)

A jakie produkty Wy polecacie?

niedziela, 1 maja 2016

Denko Kwiecień

Jeżeli śledzicie mój profil na Instagramie to zapewne wiecie, że obecnie odpoczywam na majówce. Mimo to tradycyjne Denko musi być! Kwiecień za nami, więc pora podsumować zużycia.

Denko Kwiecień

1. Original Source Coconut, żel pod prysznic - dobrze myje, nie wysusza i ładnie pachnie. Zapach kokosa zdecydowanie lepszy niż w przypadku innych kosmetyków, które do tej pory poznałam. Chętnie wypróbowałabym inne wersje. Kupię ponownie.

2. Garnier, płyn micelarny - pisałam o nim tu: KLIK Kupię ponownie.

3. Syis, Kolagenowe serum do paznokci - pełna recenzja tu: KLIK Niestety nie kupię go ze względu na wysoką cenę, ale zdecydowanie polecam!

4. Wibo, podwójne cienie z jedwabiem i wit. E - koszmar... cienie są twarde i mega słabo napigmentowane. Ciężko się je nakłada. Kilka razy dawałam im szanse, ale za każdym razem wracały z powrotem na dno szuflady. W końcu nadszedł czas, aby się ich pozbyć. Nie kupię ponownie. 

5. Isana, zmywacz do paznokci - już sama nie wiem ile razy pojawił się w moim denku! Zdecydowanie mój ulubiony. Kupię ponownie.

6. Bioelixire, Argan Oil - więcej o nim tu: KLIK Kupię ponownie.

7. Isana, rabarbarowe mydło w płynie - super pachnie :) kolejny dobry produkt firmy Isana. Polecam wypróbować jeżeli jeszcze znajdziecie je na półkach, ponieważ jest to wersja limitowana.

8. Eveline, BB Cream 10w1 - niedawno pojawiła się jego pełna recenzja: KLIK Nie wiem czy kupię ponownie, ale to ze względu, że już mi się ten produkt znudził :P

9. Bath&Body Works - mydło w piance - recenzję innej wersji zapachowej mieliście już okazję poznać: KLIK Poza zapachem reszta pozostaje bez zmian. Zdecydowanie polecam!

10. Hyal-Drop, krople do oczu - moje ulubione :) dobrze nawilżają i są wygodne w użyciu. Kupię ponownie.

11. BingoSpa, sól do kąpieli - cudownie pachnie i to jej główna zaleta. Myślę, że niedługo napiszę o niej coś więcej. Nie wiem czy kupię ponownie.

12. Eveline, krem do rąk Argan i Wanilia - produkt dobrze nawilżał i szybko się wchłaniał. Nie wiem czy kupię ponownie ze względu na zapach. Obawiam się, że przy dłuższym stosowaniu mógłby zacząć drażnić.

13. Isana, żel pod prysznic - mały żel, który sprawdza się na wyjazdach. Kupię ponownie.

Kwiecień okazał się dobrym miesiącem jeśli chodzi o ilość zużytych produktów. A jak u Was?