środa, 4 stycznia 2017

Denko Grudzień

Witam się w 2017 roku! Dobrze bawiliście się podczas sylwestrowej nocy? Mam nadzieję, że ten rok będzie dla każdego z nas bardzo udany :)
A ja już tradycyjnie nowy miesiąc rozpoczynam od podsumowania zużyć. Tym razem skromnych...

Denko Grudzień

1. Dove, regenerująca maska do włosów z aktywatorem ciepła - rewelacyjnie zadziałała na moje włosy :) Najpierw nakładamy maseczkę, a następnie aktywator ciepło. I naprawdę produkt rozgrzewa! Oczywiście czujemy to na dłoniach podczas aplikacji, ale przynajmniej mamy pewność, że na włosach to także działa. Mimo tego, że maska sprawdziła się super to jednak nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ jej cena powala. Około 20 zł za jednorazowe użycie to jednak sporo.
2. Facelle, chusteczki do higieny intymnej - moim zdaniem najlepsze. Nie podrażniają i są solidnie wykonane. Kupię ponownie.
3. Sylveco, rumiankowy żel do twarzy -  delikatny produkt, który dobrze oczyszcza twarz z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu. Kosmetyki Sylveco pozytywnie mnie zaskakują. Kupię ponownie.
4. Apar, próbki perfum - zużyłam dwie próbki, które dostałam razem z pełnowymiarowymi produktami. Świetnie sprawdziły się w podróży, ponieważ wygodnie się je aplikuje, zajmują mało miejsca i są lekkie. Idealne na kilkudniowy wypad. A więcej można przeczytać tu: KLIK Dwie pojawiły się także w poprzednim Denku.
5. Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem - to już kolejne opakowanie jakie zużyłam. naprawdę ją uwielbiam! Świetnie nawilża usta i delikatnie peelinguje. Super sprawdza się szczególnie o tej porze roku. Więcej o niej można przeczytać tu: KLIK Kupię ponownie

6. Yves Rocher, peelingujący żel pod prysznic - wersja kandyzowana pomarańcza i migdał. Jest to produkt z edycji świątecznej. Cudownie pachnie! Bardzo przyjemnie się go używało. Efekt peelingu bardzo  subtelny, bez obaw można było go stosować codziennie. Możliwe, że jeszcze uda Wam się go zdobyć w sklepach. Pozostawiam bez oceny, ponieważ to edycja limitowana.

7. Isana, mydło w płynie - wspominałam już, że w Denku pokazuję jedynie wybrane mydła, a to z Isany zasługuje na to, aby się tu pojawiło. Karmel i jabłko - kolejne udane połączenie. Pozostawiam bez oceny, ponieważ to edycja limitowana.

8. Serical - Crema al Latte, maska do włosów - niektórzy nazywają ją Kallosem, inni mówią, że nim nie jest (i ja raczej również do tej grupy należę). Tak czy inaczej maska ma ogromną pojemność (1000ml) i myślałam, że nie dam rady jej zużyć, ale jednak się udało :) Myślę, aby napisać jej dłuższą recenzję. Nie wiem czy kupię ponownie, ale tylko ze względu, że mi się już znudziła. 

I to wszystko :) Dajcie znać, czy znacie te produkty i jak sprawdziły się u Was.  
Tym oto wpisem oficjalnie zamykam rok 2016 ;-) 

26 komentarzy:

  1. Pomadkę z Sylveco z peelingiem muszę koniecznie nabyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moje włosy ten niby kallos nie działał zupelnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tą maskę od "Kallosa" za zapach i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znam tylko te mydełko z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maskę miałam dawno temu i bardzo ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam wielką ochotę kupić maskę Latte, ale jakoś po czasie zrezygnowałam z zakupu :P

    OdpowiedzUsuń
  7. O ja szminka Sylveco to tez mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mydełko jabłkowe i ja zużyłam, ale szału nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam pomadkę Sylveco. Umieściłam ją nawet w ulubieńcach roku:) Ciekawa jestem zapachu tego mydła Isana.

    OdpowiedzUsuń
  10. 2, 5 i 7 znam i mam podobne zdanie ;) Jedynie mydła z Isany jeszcze nie używałam, ale wąchałam i mam w zapasach :)
    Jeśli masz ochotę na wybrany przez siebie wosk YC to zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. maskę znam i bardzo lubię, doczekała się też u mnie recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadkę Sylveco koniecznie muszę sobie kupić :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  14. znam pomadke,zel sylveco i bardzo lubilam :) maske do wlosow tez mialam ale o wiele lepiej sprawdzwala mi sie bananowa:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tych chusteczek do intymnej nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam pomadkę Sylveco i bardzo ją lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Żel peeligujący z YR lubię podobnie jak pomadkę Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam tę ostatnią maskę - ślicznie pachniala ale po takiej pojemności też już nie mam ochoty do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałybyśmy wypróbować pomadkę Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam tylko pomadkę z Sylveco - fajny produkt

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja stosowałam tylko maskę Serical - Crema al Latte ;) byłam bardzo zadowolona z jej działania ;) Ale nadaje się do rzadkiego stosowania bo zawiera proteiny i może usztywnić i wysuszyć włosy ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Produkty Sylveco bsrdzo lubie a pomadka z peelingiem zawsze jest w mojej kosmetyczvet

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam maskę Crema al Latte i byłam z niej zadowolona ale masz rację takie duże opakowanie szybko się nudzi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Osobiście miałam do czynienia z maską Serical, którą bardzo lubiłam, choć ciężko było mi zużyć tak wielką pojemność pomadkę peelingującą z Sylveco, również i mojego faworyta.

    OdpowiedzUsuń