piątek, 17 lutego 2017

Lee Stafford - Coco Loco, szampon do włosów

Znacie markę Lee Stafford? Mi ona była obca, aż do momentu, gdy na październikowym spotkaniu blogerek dostałam do przetestowania szampon Coco Loco. Podobno ta seria pojawiła się w drogeriach na początku listopada 2016. Uwielbiam testować nowości - wiadomo, dlatego ucieszyłam się, że coś nowego wpadło w moje łapki. Szampon musiał chwilkę poczekać na swoją kolej, ponieważ w użyciu miałam produkty Nivea i Bioxsine. W końcu nadeszła pora i na Coco Loco!

Lee Stafford - Coco Loco, szampon do włosów

Nowość od stylisty Lee Stafford. Szampon nawilżający z olejkiem kokosowym. Dzięki nowej formule Twoje włosy otrzymają maksimum nawilżenia, wygładzenia, blasku i miękkości. Niepowtarzalny zapach i efekt fryzury jak od samego stylisty Lee Stafford.

Szampon znajduje się miękkiej tubie, zamykanej na "klik". Kupując produkt mamy jeszcze zabezpieczenie w postaci sreberka na otworze. Super! Dobrze jest mieć świadomość, że kosmetyk nie jest jakiś zmacany ;-) Ogólnie szata graficzna bardzo mi się podoba. Jest po prostu urocza i dobrze mi się kojarzy.
Szampon jest dość rzadki, ale nie wodnisty. Ma podobną konsystencję do niektórych już dostępnych na rynku produktów, ale mam wrażenie, że jest mało wydajny. Dobrze się pieni i myje, a włosy faktycznie są trochę bardziej miękkie.

No... i to chyba już wszystkie plusy
Niestety szampon nie ma rewelacyjnego działania. Strasznie plącze moje włosy... bez dobrej odżywki ani rusz! Producent obiecuje, że produkt powinien wygładzać, a niestety jest przeciwnie. Moje i tak puchate kosmyki stoją bardziej niż zazwyczaj.
Po pierwszych użyciach zauważyłam, że produkt spowodował lekkie łuszczenie skóry głowy. Teraz ten problem zniknął, ponieważ zwracam uwagę na to, aby bardzo dokładnie płukać włosy. Nie to, że miałam z tym jakiś problem do tej pory, ale po prostu ten szampon wymaga dłuższego lania wodą.
I ostatnia kwestia to zapach. Niby kokosowy, niby powinien być ładny, ale... jest jakiś sztuczny. Niestety nie ma co się nim zachwycać. Na szczęście na włosach nie pozostaje długo.

Trochę się zawiodłam tym szamponem. Myślałam, że okaże się lepszy. I ok - mogę znieść to, że nie nawilża i nie wygładza, ale tego, że tak plącze włosy i podrażnia skórę głowy mu nie wybaczę....

20 komentarzy:

  1. Raczej bym się nie skusiła-moje włosy bardzo lubią się plątać już i tak..

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam krotkie wlosy wiec może nie byłby taki zły ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że nie do końca się sprawdził, mi akurat rzadko kiedy jakiś szampon plącze włosy może u mnie by tego nie robił :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko zależy od rodzaju włosów jakie masz :) z tego co wywnioskowałam, jesteś chyba posiadaczką loczków/kręconych? :) takim włosom olej kokosowy nie służy, dlatego pewnie nie sprawdził się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam loczków :) Moje włosy są po prostu... puszyste :D ani to proste ani kręcone. Zazwyczaj tolerują dużo, ale nie tym razem :)

      Usuń
    2. W takim razie szkoda, że ten produkt nie sprawdził się u Ciebie :) będę trzymać się od niego z daleka..

      Usuń
  5. Szkoda, że ma tak mało plusów. Przy moich wysokoporowatych włosach pewnie też by się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj a opakowanie takie słodkie,że widząc go w sklepie na pewno bym go wrzuciła do koszyka. Dobrze wiedzieć,że to nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm opakowanie kuszące - z kokosem ale widzę, że działanie pozostawia wiele do życzenia...

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie kuszące, ale te plątanie i sztuczny zapach już nie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie to prawie każdy szampon plącze włosy, bez odżywki ani rusz, więc to bym przebolała jakoś, martwi mnie ten zapach...sztuczny :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kokos, ale nie sztuczny. Szkoda, że mało robi z włosami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma nic gorszego niż szampon placzacy włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo.. a miałam nadzieję, że to jakiś fajny produkt...

    OdpowiedzUsuń
  14. ten szampon to dramat jakiś! Miałam po nim łupież, nigdy więcej nie skuszę się na kosmetyki tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj nie kupię na pewno jeśli płacze włosy.:/

    OdpowiedzUsuń
  16. a wygląda tak kusząco.... mnie ten staffik w logo marki zwiódł lat temu kilka i zawierzyłam marce.... co za bardziew z tego szamponu - inny miałam i mały taki na próbę wzięłam... drogie to było i wydajne... ale nie tylko mnie on nie służył...
    Markę omijam łukiem szerokim, staffiki lubię choć nie miałam większej styczności z rasą

    OdpowiedzUsuń