piątek, 22 września 2017

Kosmetyczni ulubieńcy lata

Jesień już zawitała do nas na dobre. Z szafy powoli wyłaniają się swetry, a w domu z pewnością w ruch poszedł kocyk i ciepła herbata z cytryną. Ok, kubek z ciepłym napojem przygotowany? Więc zapraszam na krótki podsumowanie moich kosmetycznych ulubieńców lata. Taki wpis pojawia się na blogu po raz pierwszy :)

Kosmetyczni ulubieńcy lata

Chcę Wam pokazać trzy kosmetyki, które umilały mi wakacyjną pielęgnację. Można powiedzieć, że to takie podium :)
Pierwszy z nich to krem ochronny SPF 50 od Dermedic. Chyba wszyscy wiedzą, że ochrona skóry przed działaniem promieniowania UVA i UVB jest mega istotna! A kremy do twarzy z filtrami powinny być stosowane cały rok. Przyznaję się bez bicia - często nie przywiązuję uwagi czy krem posiada jakiś SPF. Większą wagę przywiązuje do ich działania pielęgnacyjnego. Jednak w te wakacje postawiłam na filtry! I ten produkt sprawdzał się świetnie :) Ma treściwą konsystencję, ale ładnie się rozprowadzał i nie bielił. Jego cienka końcówka pozwala dozować odpowiednią ilość produktu. I kto by pomyślał, że taki fajny krem będzie dodatkiem do gazety ;-) Kremu jeszcze sporo mi zostało, więc będę sięgała po niego również w tych zimnych miesiącach, może naprzemiennie z innymi produktami. W końcu będzie czekał roku do kolejnego lata...

Kolejny produkt to pianka pod prysznic od Nivea. Pewnie ją znacie :) Rabarbar i maliny, super połączenie. Zdecydowanie ten zapach kojarzy się z latem. Choć prawdę mówiąc, trochę kojarzy mi się z wonią kwiatową. Mniejsza z tym, zapach piękny :) Miałam również okazję stosować poprzednie wersje - po pełną recenzję kliknijcie tu: KLIK Lubię te pianki - są gęste i wcale nie znikają tak szybko z ciała. Przyjemnie się ich używa. 

Ostatnim kosmetykiem, który zasłużył na miano ulubieńca jest olejek do ciała Vianek. Posiada olej ze słodkich migdałów. W czasie wakacji ratował moją suchą skórę. To świetna forma regeneracji po kąpielach słonecznych. Fakt, dość długo się wchłania i pozostawia tłustą warstwę, jak to olejek. Nie każdemu może to odpowiadać. Uważam jednak, że w okresie letnim, gdy nosimy mniej ubrań, możemy sobie pozwolić na taki produkt, a w zamian cieszyć się nawilżoną skórą. Krótkie spodenki i bluzki na ramiączkach sprzyjają długiemu wchłanianiu kosmetyku na odsłoniętych fragmentach ciała.

A czy Wy macie jakiś ulubieńców lata?

11 komentarzy:

  1. oo olejek ciekawie wygląda:) na te musy czaję się już jakiś czas, ale ilekroć jestem w drogerii to o nich zapominam ;p
    Ulubieńcem moim w lato był zdecydowanie tonik z Tołpy Białe kwiaty, który przepięknie pachnie i przynosił ulgę w upalne dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. znam jedynie pianę Nivea, która mnie akurat nie zachwyciła ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie znam żadnego, ale ten olejek brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejek wygląda bardzo ciekawie, chętnie bym go przetestowała :) za to piankę miałam w wersji cytrusowej i niestety mnie nie zachwyciła :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Piankę nivea chciałam wypróbować ale boję się że mnie uczuli jak klasyczna wersja

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam nic z Twoich ulubieńców, ale pianka nivea była bardzo popularna ostatnimi czasy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam jedynie piankę. Przyjemny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze nic z Twoich ulubieńców, ale o Nivea słyszałam wiele dobrego :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam tego Nivea i śmiało mogę go polecić, tak samo jak buty, które ostatnio kupiłam na sosimply.pl. Wydaje mi się, że buty oraz odpowiednie kosmetyki to must have każdej kobiety

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham kosmetyki, ostatnio jednak bardziej skupiam się na obuwiu, ostatnia kolekcja znalezione tutaj bardzo ułatwia mi przygotowania. Bardzo fajni ulubieńcy!

    OdpowiedzUsuń