Jak to Denko Październik? Mamy już końcówkę grudnia! Prawda, ale tak to bywa, gdy narobimy sobie zaległości. Trzeba później wszystko nadrabiać. A więc do dzieła! Zaczynam od październikowych zużyć.
Dlaczego nie pokazuję denka od ranu z dwóch miesięcy? Dlatego, że zdjęcie z tego wpisu zrobiłam już dawno, a opakowania zostały wyrzucone. Niestety brakło czasu, aby w terminie napisać kilka słów.
1. Isana, olejek pod prysznic - bardzo fajny produkt :) Dobrze sprawdza się do mycia ciała, ale również świetnie radzi sobie w czyszczeniu pędzli do makijażu. Niestety olejek ma okropny zapach! Nie mogę się do niego przekonać i bardzo mi przeszkadza. Możliwe, że kupię ponownie. Śmierdzi, ale znając życie sięgnę jeszcze po niego, skuszona niską ceną.
2. Nivea, mleczny szampon do włosów - dla mnie bomba :) Włosy po jego użyciu są bardzo miękkie i miłe w dotyku. Nie są obciążone. Mam wrażenie, że regularne stosowanie szamponu wpływa na lepsze nawilżenie włosów - stają się mniej "sianowate". Kupię ponownie.
3. Le Petit Marseillais, żel pod prysznic - produkty LPM są godne polecenia ze względu na wspaniałe zapachy :) żele nie wysuszają i dobrze myją. Kupię ponownie.
4. Vianek, olejek do ciała - hit wakacji, o którym pisałam tu: KLIK Super się sprawdzał i dbał i moją suchą skórę. Kupię ponownie.
5. Selfie Project, lekki krem nawilżający - pełną recenzję możecie przeczytać tu: KLIK Polecam
6. Ziaja, oliwkowy płyn do higieny intymnej - uważam, że Ziaja robi dobre produkty do higieny intymnej. Nie podrażniają, są łagodne i w dodatku mają niską cenę. Kupię ponownie.
Jak widzicie to był dobry miesiąc pod względem jakości zużytych produktów. Hmm... chyba muszę być bardziej krytyczna :) Chętnie poznam Wasze zdanie na temat tych kosmetyków :)

zawsze kupuję płyny z Ziai i jestem zadowolona
OdpowiedzUsuńładne denko :) a z tej serii Vianka mam teraz balsam, świetnie pachnie :)
OdpowiedzUsuńNiezłe denko. Gratuluję udanego miesiąca.
OdpowiedzUsuńbardzo lubie olejek z isany do mycia pedzli
OdpowiedzUsuńOliwkowy płyn Ziaji to mój ulubieniec. Żel LPM mam, ale niestety zapach mnie drażni.. Nie wiem czemu, ale jakoś brzoskwinie w kosmetykach mi nie odpowiadają.
OdpowiedzUsuńA byłęm w Ross i nie kupiłem tego olejku ehh
OdpowiedzUsuńmam ten krem z Selfie Project, ale rzadko go używam
OdpowiedzUsuńFakt, olejek od Isany nie powala zapachem, skusiłam się również niską ceną na niego a ostatecznie używam go do mycia pędzli i taka jego rola już zostanie ;p żele intymne od Ziaji uwielbiam, mam akurat ten sam w zużyciu i chwalę sobie :)
OdpowiedzUsuńJa zaś nie znoszę marki LPM...
OdpowiedzUsuńooo, ten olejek do ciała z vianka przyciągnął moją uwagę :D
OdpowiedzUsuńŻele LPM mam w kolejce pod prysznic, bo pierwszy raz dostałam się do testów :)
OdpowiedzUsuńZ tych tutaj produktów używam obecnie kremu Selfie Project; całkiem fajny jest ;)
OdpowiedzUsuńZiajke do intymnej lubię :)
OdpowiedzUsuńZnam jedynie olejek z Isany i nie lubię go :P
OdpowiedzUsuńZnam jedynie szampon z Nivea :)
OdpowiedzUsuńNivea jest tania i bardzo skuteczna, lubię tę firmę :)
UsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie
Jak dla mnie selfie projekt robi robirtę, jednak testowałam podobny olejek i myślę że na dzień dzisiejszy to dla mnie must have!
OdpowiedzUsuńLubię ten olejek Isany ;)
OdpowiedzUsuńOlej z Isany mój ulubiony produkt :)
OdpowiedzUsuńsuper blog :* wpadnij do mnie dopiero zaczynam :)
OdpowiedzUsuń