sobota, 12 maja 2018

Denko Listopad / Grudzień

"No co ona, oszalała? Za oknem takie słońce, a tu zdjęcie w śniegu? Denko Grudnia, przecież mamy już maj!". Fakt kochani, mam MEGA zaległości jeśli chodzi o bloga. No nie wiem, doba stała się krótsza czy coś? Może ktoś coś wie na ten temat...
A prawda jest taka, że ostatnie miesiące przyniosły u mnie dużo zmian, które przy okazji wymagały ode mnie sporego zaangażowania. Nowa praca, ślub... Tak, wyszłam za mąż! I jestem szczęśliwą żoną :)

Denko Listopad / Grudzień

Zdjęcie do tego posta zostało zrobione już dawno, ale pracowite popołudnia nie pozwoliły mi napisać pełnego wpisu. Ojoj takie zaległości! A ile ja mam jeszcze innych fotek, które czekają na publikacje! Mam jednak nadzieję, że to zdjęcie nikogo nie zmroziło oraz że mnie rozumiecie i pozwolicie powoli nadrobić zaległości, przy okazji chętnie czytając nowe wpisy ;-) No to teraz Denko:

1. Isana, żel pod prysznic - tak, tak - zimowa wersja. Żele z Isana zna chyba każdy :) Uwielbiam kupować ich wersje limitowane. Lovely Winter było udaną kombinacją zapachów, bardzo mi się podobał, ale jednak z całej zimowej edycji moim ulubieńcem okazał się inny żel. Więcej o nim w kolejnym denku (które będzie ogromne). Kupię ponownie.

2. Farmona Herbal Care, suchy szampon - dobry, ale chyba nie będzie moim ulubieńcem. Po prostu niczym nie zachwycił, ale w swojej roli sprawdzał się dobrze. Podczas jego potrząsania słychać było coś grzechoczącego w środku, coś jak w puszkach ze sprayami do malowania ścian ;-) Produkt oceniam dobrze, może jeszcze kiedyś kupię.

3. Dove, żel pod prysznic - zdecydowanie moje ulubione żele. Gęste, kremowe i pięknie pachnące. Pisałam o nich wiele razy, a pełna recenzja do przeczytania tu: KLIK  Kupię ponownie

4. Schwarzkopf, szampon do włosów  - już tak dano nie używałam szamponu tej marki. Nie wiem sama dlaczego bo uważam, że są świetne :) Dobrze myją i w dodatku pięknie pachną! Polecam spróbować konkretnie wersji, którą zużyłam - Mediterranean Olive Oil & Aloe Vera. Kupię ponownie.

5. Rexona, antyperspirant - Rexona i Nivea goszczą u mnie najczęściej. Dobra ochrona, przyjemny zapach no i nie pozostawia śladów na ubraniach :) Kupię ponownie.

6. Nivea Hairmilk, odżywka do włosów. Pełną recenzję odżywki oraz pozostałych produktów z serii Hairmilk możecie przeczytać tu: KLIK Kupię ponownie.

7. Nicole, perfumy - również pojawiła się pełna recenzja tego produktu: KLIK  Przy okazji będziecie mogli przeczytać o sprytnej buteleczce :)

8. BingoSpa, maska błotna do twarzy - zużyłam całe opakowanie, ale zajęło mi to bardzo dużo czasu. Ogólnie produkt działał dobrze, oczyszczał i nie podrażniał skóry, ale... po nałożeniu twarz bardzo szczypała! Ten efekt utrzymywał się około minuty. Chyba było to działanie glinki. Pomimo początkowego dyskomfortu, twarz nie była czerwona. Czuć było to odświeżenie i oczyszczenie. Nie wiem czy kupię ponownie. Właśnie ze względu na początkowe pieczenie.

9. Krople do oczu - mam suche oczy i potrzebuję dobrych kropli. Te początkowo przynosiły ulgę, ale później ich działanie osłabło. A może to moje oczy potrzebowały czegoś innego? Niestety efekt naiwlżenia był za krótki. Nie wiem czy kupię ponownie.

10.Carex, żel antybakteryjny do rąk - uwielbiam te żele i zawsze muszę mieć jakiś w torebce. Niestety zapachem nie powalają jak te z BBW, ale  pozostawiają przyjemne uczucie odświeżenia, a to najważniejsze. Kupię ponownie.

11. Lepetit Marseillais, żel pod prysznic - uwielbiam ich żele za cudowne zapachy! Ta wersja również zachwyciła. Piękny, soczysty zapach truskawek unosił się w całej łazience. Szkoda tylko, że na skórze nie utrzymuje się tak długo. Produkt dobrze myje, przyjemnie się pieni. Kupię ponownie.

12. Eveline, oczyszczający żel do twarzy - zawiera węgiel aktywny. Jak markę Evelinę uwielbiam, tak ten żel to totalna klapa! Wysusza twarz i śmierdzi alkoholem, a podobno nie zawiera go w składzie. Mały koszmarek, nie polecam. Ze względu na węgiel żel jest czarny. Niestety poza wysuszeniem i uczuciem ściągnięcia nie zauważyłam żadnych oczyszczających właściwości. Nie kupię ponownie!    

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten żel truskawkowy z LPM :) Znam jeszcze ożywkę z Nivea! Gratuluję! Powodzenia na Nowej drodze życia! Mnie to czeka już za miesiąc :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie Ci poszło, ja nic nie miałam z powyższych produktów

    OdpowiedzUsuń
  3. Dove i Isana mają świetne żele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam żel LPM i odżywkę z Nivea, pamiętam byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała kolekcja. Muszę spróbować tych produktów.

    OdpowiedzUsuń